reklama

Czerwiec 2011

Doris! Szalona Kobieto! Najpierw straszysz forever, a teraz mnie:eek: akurat ciąże mnogie przerażały mnie zawsze... Jak dobrze, że to tylko sen!!!:-D i to nie mój:-D
Ja dziś wychodzę z mężem - jakąś mi niespodziankę przygotował w zw.z imieniniami, nie wiem co to. Rano zastałam kwiaty i kartkę, że mam być gotowa na wieczór, bo wychodzimy. Dzieci u dziadków.
Upał straszliwy! Na dziś 35 stopni w cieniu tu zapowiadają.
 
reklama
hej! trochę mnie nie było, jestem w domu z Emi od poniedziałku, bo jedni mi wyjechali, drudzy chorzy, więc mam urlopu 5dni:-) nawiedziła mnie (ups odwiedziła:-p) mnie Katamisz z Gracką i Igorem - zaraz bez pytania zamieszczę foty, a co?:-D
 
Witaj i Ty Martadelko :-)
Andariel, ale się Doris marzy :-D:-D chyba faktycznie o tej ciąży poważnie myśli ;-)
Doris ja też chcę basen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! albo jakąś wodę
Majqa ja miałam dla dzieci dowody. Na Chorwację wystarczą, zresztą od 1.07. Chorwacja w Unii.
 
Hej
Dziękuję za kciuki bo zapomniałam Wam napisać ,że z monitoringiem tak jak przypuszczałam wyszło na nasze:-)Okazało się ,że obydwoje mieli pulsacyjne ale mój D był na głównej więc sprawa wyjaśniona-facet zawinił bo wymusił.Sprawa z autem w prawdzie nadal w toku ale już widać światełko w tunelu.Wczoraj był rzeczoznawca i czekamy na wycenę auta a następnie w końcu będzie można naprawiać.Nie mogę się doczekać.Codziennie do pracy jeżdżę na rowerze w jedną stronę mam ok 9 km.Czyli dziennie jakieś 18 km robię...wyjdzie mi to na zdrowie chociaż:-)
Poza tym nic do chwalenia ale zaczęłam palić :cool:

martadelko
jak już wspominałam w sms-ie masz moje Błogosławieństwo na zamieszczanie zdjęć moich dzieci ;-).
 
hej kobietki

tak nieśmiało się pojawiam :zawstydzona/y: bo dość długo mnie nie było - jakos tak brak weny do pisania, ale poczułam się wywołana, ktoś ostatnio wspominał ze mnie nie ma - asinka, Doris, andariel i marta wiec wpadłam na chwile...

u nas po staremu, Mati szaleje i w domu i na zewnątrz, a ze ostatnio tak ciepło to wiekszośc dnia spedzamy na spacerach lub na działce na placyku zabaw, szkoda tylko ze nie ma towarzystwa do zabaw;
nadal mało mówi a raczej tylko podstawowe słowa i ja juz dostaje schiz i mam zamiar wybrac sie do logopedy;
z odpieluchowaniem u nas kiepsko a raczej żadnych postepów - Mati 2-3 tygodnie biegał bez pampersa w majtkach lub bez i jak na poczatku nawet zauwazał ze ma mokro lub ze zrobił siku (choc po czasie) i kilka razy zawołał na nocnik, to po jakims czasie zupełnie mu mokro przestało przeszkadzać, do tego nawet "rytualne" wylewanie (brawa, podrzucanie, śpiewanie w drodze do kibelka) złapanych siuśków nie sprawiało mu frajdy i chwilowo odpusciłam, za jakis czas znowu zaczynam ta nierówna walke...

poza tym:
G. znowu w trasie - wyjechał we wtorek, wróci nie wiadomo kiedy, ale moze za jakis tydzień, teraz wyjezdza na jakies 10-14dni
potem bierze urlop chyba 2 tygodnie, wiec troche wiecej czasu spedzimy razem

no a ja ostatecznie dostałam wypowiedzenie z pracy i od połowy miesiaca jestem na bezrobociu...

no i tyle u nas, jakos sie kręci i jest ok

sorry ze tylko o sobie/nas :sorry:
wybaczcie
 
MamaM super, że do Nas wpadłaś. Już się martwiłam co Cię tak długo nie ma... U nas w odpieluchowaniu pomógł nocnik grający. Moja mama kupiła, mimo że mieliśmy już 2 inne i Tymek zaczął ochoczo sikać do nocnika. Teraz jeszcze walczymy, żeby kupa też tam lądowała :-P a tych wyjazdów męża nie zazdroszczę i szkoda, że tak się z pracą potoczyło :-( a gdzieś się na wczasy wybieracie?
A ja dalej się męczę z moją kostką :-( u 3 różnych ortopedów byłam. Każdy gada to samo: czekać, do 6 tyg.może boleć :-( ale ja ledwo chodzę, a do tego dzisiaj mistopa spuchła, aż mi się ciąża z Tymkiem przypomniała... I co teraz robić?? Od jutra będą 2 tyg.jak boli i boli coraz bardziej... A gdzie tam jeszcze 4 :-(
 
hej
nieśmiało witam sie i ja
czasem zaglądam ale tylko na poboczne wątki, M. przeważnie okupuje kompa ale robi projekty dodatkowo no to nic nie mówie bo zarabia a lapka mamy zepsutego :-( ogólnie ok
Mati miał wysypkę na nogach i lekarz stwierdził, ze to azs :-( tak po prostu, smaruję tridermem i daje allertec w kroplach, ale chce się zainteresować gotowaniem wg 5 przemian (adariel :-)) muszę o wszystkim poczytać

Silva współczuje kochana takich upałów, pewnie Ci ciężko a Kubuś to ładne imię, ja z kolei znam kilku i wszystkie poukładane chłopaki :-)
Aestima jak tam Miesio?
Asinka dobrze że z Tymkiem lepiej
Martadelko, Katamisz cudne zdjęcia :-)

a tak w ogóle nikomu nic nie mówiłam ale Wam powiem, że postanowiliśmy się z M. nie zabezpieczać i zobaczymy co będzie :-) nic na siłę ale jak będę w ciąży to będzie super...:-p

na razie tyle ide się pakować bo nad wode dziś pod namiot ze znajomymi jedziemy (dzieci do dziadków) a jutro do Czech na kąpielisko do Karviny -Asinka nie macie daleko jedziecie?
 
Witajcie
U nas dziś taki upał, że nie daję rady. Siedzę w basenie Julii albo pod dachem w altanie.
Jutro do domu wracam niestety. I w poniedziałek do pracy.
Co do ciąży....hmmm opowiem Wam za jakiś czas, na razie jeszcze nie.....
 
Hej!
U nas też skwar nieziemski. Wczoraj byliśmy nad jeziorem ale Maja uskutecznia fobię antybrudową: w wodzie była jakieś 30 sekund bo piach na stopach wywołał panikę...
Dziś siedziałyśmy w domu bo na dworze nie dało się żyć. Jeszcze tydzień pracy i śmigamy do Krynicy Górskiej na 4 dni a potem do babci T do Ełku i tydzień zleci :)
 
reklama
Hej,
Widzę że prokreacyjne tematy wciąż na topie.

Silva - jak lody z Mamą dotyczące imienia ?
Doris :- ) - chyba nie.... samotna matka z dwójką to już hardkor a ja nie chcę i zbytnio nie mogę - w mojej sytuacji - zabawić się w Matkę Polkę
Kati83 - może romantyczna noc w namiocie zaowocowała :-p Jak tam w pracy ?
Martadelka - ale zaglądaj.... :-p
Katamisz - no to fajnie, że monitoring pomógł, ja się szykuję na batalię ze Strażą Miejską jak się odważą mnie pociągnąć do Sądu za te czerwone - jakoby - materiały zbieram...
Mama Matiego - przyłączam się do pytania o kierunek urlopu.
Madzioolka - to tak troszkę nie po drodze :-p Co z Chorwacją ?
Ja się mocno ścięłam w piątek z moją Mamą, która nie rozumie, że nie jestem w stanie wyjechać z Wawy o 16 tylko o 18... Aż tak, że nie wiedziałam czy nie zjedziemy do Wawy dziś z uwagi na brak opieki dla Młodej. Dziś siedziałyśmy na działce - w lesie chłodno - ale wczoraj dwa place zabaw, plaża, zlot jaguarów, chwila na kawie i frytkach - razem :-p - wizyta u tamtejszym umig - mają otwarte weekendy.
W przyszłą sobotę robię małe spotkanie dzieciowe i liczę też na Dziewczyny z BB. Koleżanki, która mnie trochę przytłoczyła swoją rodziną - wproszoną i niezaproszoną - na urodzinach Młodej nie zapraszam oczywiście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry