• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Traschka, miałam taką sąsiadkę jak mieszkałam w W-wie, ona zawsze wiedziała kto do mnie przyszedł, o której i kiedy wyszedł i takie tam... Zawsze się z niej śmiałam, czasem mnie wkurzała, ale kiedyś uratowała mi skórę.. Poszłam zaprowadzić Wikę do przedszkola i jak wracałam wszedł ze mną do klatki schodowej facet, podeszłam do drzwi, otworzyłam kluczem i nagle on skoczył na mnie wpychając mnie do mieszkania... Uderzył mnie z pięści w twarz, przewróciłam się i on wtedy zamknął za soba drzwi... Zaczął mnie tłuc, nie wiem ile to trwało, dla mnie wieczność, ale nagle ktoś zaczął walić w drzwi - policja... Wszystko dzięki sąsiadce, która jak zwykle wszystko widziała przez wizjer...
 
reklama
Zebra, jak my tu bez Ciebie damy radę??:(
Dacie, dacie, nawet nie zauważycie, ze mnie nie ma :)

zebrra ten wyjazd to super pomysł na pewno wypoczniesz nałykasz się powietrza i będziesz się lepiej czuła.Baw się dobrze i uważaj na siebie :-) Cieszę się ,że nastrój masz o niebo lepszy...i zdrówka mężowi!!
Dziękuję, mam nadzieję, że wrócimy bezpiecznie, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, żeby tam nie jechać...
Najpierw Olaf - zapaść, potem teść do szpitala, potem śmierć Olafa cioci, dzisiaj kupiliśmy samochód i jak Olaf wracał do domu, przebił oponę...

Traschka, wszedł za mną do klatki schodowej...
 
no dobra odeszłam tylko na pare godzin a tu pare dobrych stron:szok::-D

jakoś dam radę,jak trochę sytuacja zelży to wezmę go pod włos i z nim pogadam;-) jak to zebrra pisała-urobię go jakoś
agatkaR D.jest biologicznym ojcem obydwojga moich dzieci,bo w którymś poście pisałaś,że skoro zdecydowaliśmy się być razem,to on wiedział,że mam dziecko.to on jest tatusiem.
dzięki za szczere rady

u nas dzisiaj pada cały dzień i tylko leżę i jem,wtranżoliłam już loda i kinder bueno ide zaraz odgrzac kurczaka i ziemniaki:tak:
 
Traschka, miałam taką sąsiadkę jak mieszkałam w W-wie, ona zawsze wiedziała kto do mnie przyszedł, o której i kiedy wyszedł i takie tam... Zawsze się z niej śmiałam, czasem mnie wkurzała, ale kiedyś uratowała mi skórę.. Poszłam zaprowadzić Wikę do przedszkola i jak wracałam wszedł ze mną do klatki schodowej facet, podeszłam do drzwi, otworzyłam kluczem i nagle on skoczył na mnie wpychając mnie do mieszkania... Uderzył mnie z pięści w twarz, przewróciłam się i on wtedy zamknął za soba drzwi... Zaczął mnie tłuc, nie wiem ile to trwało, dla mnie wieczność, ale nagle ktoś zaczął walić w drzwi - policja... Wszystko dzięki sąsiadce, która jak zwykle wszystko widziała przez wizjer...
matko boska :szok:
 
Hej kochane :)
Witam się piątkowo i lecę nadrabiać. Wczoraj niestety nie udało mi się doczytać wszystkiego :)
Jak dam radę zajrzę wieczorkiem :)
Pozdrawiammmmm :)
 
zebrra...ale historia:szok:

kati...my jutro mamy w planie kino...kolację i jeszcze jakaś niespodzianka ma być:-) a ja uwielbiam niespodzianki

tez przed chwilą zeżarłam 2 talerze frytek...ale mi dobrze teraz...małej chyba też, bo fikołkuje w najlepsze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry