reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

Traschka - my też rozważaliśmy podwójną spacerówkę, ale uznaliśmy, że się już nie opłaca... a ten buggy 180zł na allegro :tak:
 
reklama
Traschka, raczej nie :) Ale naprawdę świetna sprawa :) Tylko trzeba sprawdzić, jaki rodzaj pasuje do danego typu wózka. Do naszego Transportera tylko Buggy Board Maxi, ale to wyjątek, bo do większości wózków jest większy wybór tych dostawek i to jeszcze tańszych :)Nam całkowicie załatwiło to sprawę spacerów.. w sumie Antoś odkąd skończył 2 latka to ani razu w wózku już nie siedział.. i dobrze! Drepta obok, zwiedza okolicę, na rowerku biegowym zasuwa... a jak się zmęczy to Buggy :) Kurdę, brzmię jak jakiś przedstawiciel handlowy :-D
 
my jeździmy teraz głównie x-landerem, ale na wiosnę zostanie tylko maclaren. Marysia nie jeździ wózkiem z bardzo prostego powodu - od razu w nim zasypia:) A potem zasypia wiczorem o 23, co jest sprzeczne z naszym interesem:) Generalnie tupta na nżókach niexle, ale czasem muszę ja brać na rączki, albo troszkę posłuchać jej marudzenia. Myslę, że ta dostawka to byłby strzał w dziesiątkę, zapomniałam o tym bajerze. Dzieki!
 
Felkaa - ja miałam taki problem raz z Młodą, u Chrzestnej, wiła mi się na rękach i płacz nieziemski, przytuliła się, uspokoiła i było ok.
Tak to raczej problemu nie było. Z moją Mamą to jest tak że odbieram i oddaję Młodą przy aucie - cieszy się jak przyjeżdża do Babci i jak ja jestem po Nią, zawsze wie czy jedziemy do domu - to też wynika z pory dnia - czy np. w gości czy do teatru. Dziś wiedziała, że wraca do Babci i powiedziała, że opowie jak było w teatrze. Nie wiem, może dlatego, że Krysia naprawdę ma dużo różnych atrakcji - teatr, koncerty, sale zabaw, basen, wizyty w gościach, muzea, kino - nie licząc normalnego dla Niej - w zdecydowanej mniejszości odnośnie forumowych Dzieciaczków - życia żłobkowego. Ogólnie żyje dość intensywnie, żeby nie rzec na wysokich obrotach.
Co do spania aby była jasność - do 10 gdy Młodej nie ma, gdy jest budzę się wcześniej sama z siebie ale nie przypominam sobie aby była rozbudzona w jakiś energiczny czy nieprzyjemny sposób. W weekendy Krysia rzadko jest rano a w tygodniu ja wstaję pierwsza aczkolwiek już nie wiem o której powinnam, aby się kąpać sama, bo ostatnio przed 6 miałam towarzystwo :baffled:
Na diecie byłam od połowy października do połowy grudnia, jeszcze preparatów mi zostało co nieco - specjalne pigułki, apteczne ziółka i tabletki, mało, regularnie, żadnych kalorycznych historii i tyle. Dziś przygotowując ubrania dla córki koleżanki - 10 lat i mój rozmiar :shocked2: - wyciągnęłam spodenki które zostawiłam sobie ku pamięci a teraz dla Młodej - krótkie, obcisłe, dżinsowe i..... Jak dotrwam do lata to będę na nie rwała 20 - latków ;-) Te które kupiłam sobie w H&M pod koniec lata - rozmiar 38 - schodzą mi z pupy przy zapiętym guziku.... :eek:
Co do teatru - właśnie nie chodzę od kilku lat do żenady narodowej przez tą niemożebną żenadę z biletami - tylko się uparłam na "Pchłę szachrajkę".
Asinka85 - wyzwanie to by było dla mnie ciurkiem samej machnąć a z dzieciakami to bym się po prostu bała.... Młodą nigdy nie widziałam płaczącą czy przy tv czy z uwagi na czytaną historię. Za to ja szczególnie po ciąży i na dzieciowe tematy nadrabiam.... :eek:
Andariel - no właśnie dziś sobie zrobiłam makaron z makiem i bakaliami ( taki zestaw z puszki ) - muszę się kryć przed Młodą bo Ona maku niekoniecznie, i nietowarzyską sałatkę - ziemniaki, śledzie, cebula, buraki tj. przegląd lodówki - i piwo otworzyłam.... Szaleństwo.... Ale na jutro pracy sporo - trzeba wstać o 8. Ja nie mam głowy do żadnych dolegliwości - a lekarz w ramach abonamentu jakby co.
Traschka - przeczytałam Twój długaśny post o zachowaniu Marysi. Kurczę,, jak kompletnie nie mam takich doświadczeń.... :no: Wczoraj w cukierni Młoda chciała ciasteczka x a ja z powodu tego że to całe pudełko było, zbliżał się czasu obiadu, zjadła już babeczkę i trochę rogalika ode mnie no i były posypane cukrem pudrem - brudzące - byłam przeciw, trochę pojęczała ( wyjaśniłam dlaczego nie poza ostatnim argumentem ;-) ), przez chwilę nie chciała wychodzi, przestałam reagować. ludzie pozerkali że sobie nic z wymuszania nie robię, poza minami i po kilku minutach był spokój.
A z ubieraniem... Główny problem to "sama" ale gdyby u mnie było tak to nigdy byśmy nigdzie nie zdążyły rano.... Aż sobie nie wyobrażam tego. Ale Młoda całkiem ogarnięta i zna harmonogram poranka. Ostatnio coraz częściej - co mi na rękę - nie życzy sobie śniadania w domu.
 
Ostatnia edycja:
Olga, Trasia a coś takiego Wam się widzi?
938.jpg

Szczerze mówiąc, to bardziej jestem za wózkiem z tej o to racji, że jakby zaczęło padać, to w wózku ma jakąś osłonę, a 2, że jak się zrobi zmęczony i zaśnie, to normalnie Go w wózku powiozę. To pieroństwo co wstawiłam kosztuje ok.400 zł a wózek 150 więcej.
 
Asinka to już dość drogie, choć bajer niezły :) jednak w tym przypadku też wybrałabym wózek... szczególnie, jeśli mały miałby spać na spacerach.
 
reklama
hejka z rana

my zakatarzeni dalej

andariel kati - co mam z tym miodem robić jeść normalnie łyżeczka czy do wody i cytryny ? póki co bez acataru sie nie obyło i aspiryny na noc ale mnie to tylko rozwaliło :(

forever - no to w dzisiejszych czasach rzeczywiście rzadkie ale się zdarza :) M od wielu mc robi juz to co kilka osób kiedyś i udało im się przekonać sponsorów że potrzebne są podwyżki :)

trasia, felcia - fajne takie motywowanie i zadania bo nie narzucamy sobie konktetnej diety kazdy ma taką jak chce :)

a ja siadam do roboty bo nic sie samo nie zrobi M z Bebkiem składają tory :)

a w kwestii histerii to też nie mam takich doświadczeń bo u nas jest tak że jest 19,30 albo 20,00 benek sie pakuje i idzie do drzwi i mówi papa to jego pora spania i po prostu on kończy zabawe :)
 
Do góry