Zebreko - pozdrów Traschkę i od nas :-) Dzielna, że się tak trzyma.. tyle godzin zajęć, mnie by chyba tyłek zdrętwiał ;-)
A z mieszkankiem jestem dobrej myśli. Oby zarząd nie robił pod górkę i będzie ok. Mnie też ciśnie czas jaki mamy na wpłacenie wkładu własnego, więc kuję żelazo póki mogę :-) Chyba w nieruchomościach powinnam pracować, bo tak się jakoś miło rozmawia przez tel z tymi ludźmi hihi.
A z mieszkankiem jestem dobrej myśli. Oby zarząd nie robił pod górkę i będzie ok. Mnie też ciśnie czas jaki mamy na wpłacenie wkładu własnego, więc kuję żelazo póki mogę :-) Chyba w nieruchomościach powinnam pracować, bo tak się jakoś miło rozmawia przez tel z tymi ludźmi hihi.
Mężuś dzisiaj odbiera - aaaale się cieszę! Udało nam się, jak nie wiem co - wózek za 150zł i łóżeczko za 50zł. Spokojnie dokupimy nowy materacyk [bo tu nie było - mama zmieniła zdanie co do koloru - pozbywa się ciemnego, bo kupiła białe ;-) i materacyk sobie zostawiła] i pościel i będzie fajnie 

:-)