Kasieńka zwykła melisa w torebkach. Zaparzyłam 2 minuty w połowie kubka wody gorącej. Wlałam tak 60ml do kubka treningowego i 60ml wody. I tak sobie popijał do 19. potem już nie daję pić bo niee wypije mleka na noc. Zostawił 30ml.
Chyba mu melisa nie zszkodzi, a być może pomoże się wyciszyć. Jak na razie podziałało. dzis też tak zrobię i zobaczymy czy będzie efekt.
Koleżanka tak robiła, ale dawała więcej melisy tyle że przed kolacją poiła synka i od 3 miesiąca przysypia jej całe nocki. A wcześniej to nawet z samym zaśnięciem straszne problemy mieli. Krzyczał, płakał ale nie zasypiał sam.
Chyba mu melisa nie zszkodzi, a być może pomoże się wyciszyć. Jak na razie podziałało. dzis też tak zrobię i zobaczymy czy będzie efekt.
Koleżanka tak robiła, ale dawała więcej melisy tyle że przed kolacją poiła synka i od 3 miesiąca przysypia jej całe nocki. A wcześniej to nawet z samym zaśnięciem straszne problemy mieli. Krzyczał, płakał ale nie zasypiał sam.

wybudza sie i inaczej niz na cycu nie potrafi zasnac
Przy sikaczu nie zauwazylam
.