Kasienka to niech będzie przyszły tydzień i niech będzie, że ci wierzę, że to przez jego chorobę, a nie przez to, ze w tym tygodniu zostałby krócej ;-) nie wiem jak ci pomóc z tym jedzeniem... a Sergiuszek otrząsa się jak robi kupę, ale może własnie akurat wtedy siku leci, to fajnie wygląda jakby coś zjadł niedobrego, takie otrząchanie z obrzydzenia
tak piszecie o tej melisce - może spróbuję temu mojemu dac, ale on nic nie chce pić odkąd je też MM:-( nawet wody dosłodzonej glukozą

robi dwa łyki i potem pluje i gryzie smoczek, kupiłam niekapka, ale nawet nie wie jak się za niego zabrać
sunshine sto lat dla Aurelki!!!!
i własnie powinnaś coś dla chłopaków wymyślić, bo do córeczki to mi jeszcze trochę czasu zostało

a z tym siedzeniem na BB to mam podobnie, też często zganiam brak umytej podłogi na marudne dziecko
Ale mam inteligentne dziecko - właśnie rzucił smokiem i krzyknął Baaaaaach!!! Uśmiałam sie jak cholera.
A czy wasze też reagują już na włączenie światła? Bo Szymek jak przechodzę z nim obok pstryczka to wyciąga rączki do niego i jak tylko dotknie to odwraca główkę i patrzy na żyrandol. Oczywiście pomagam mu i włączam a potem gaszę jak tylko znów dotknie rączką.
Najfajniej jest na schodach bo kinkiet odbija się w lustrze w przedpokoju i ona zamiast patrzeć na oryginał to zawsze w lustro się jorbi.
tak, Sergiusz też rzuca się na pstryczki

a jak tam czytam co wasze dzieciaczki się uczą to mam wrażenie, że ten mój to wyłącznie w rozwój fizyczny ma zamiar pójść i zamiast uczyć się pozytywnych rzeczy to mu tylko psucie i łobuzowanie w głowie
Wróciliśmy i szok moje dziecko waży 9560



i dopiero teraz w domu sobie zdałam sprawę ile on przybrał, równe 6tyg temu miał 7850- kurcze i trochę mnie to zmartwiło i nie wiem co robić jak on w taki tempie będzie przybierał- mam nadzieje, ze nie po matce.
Lekarka powiedziała, ze pięknie siedzi, a i dostaliśmy skierowanie do chirurga na podcięcie wędzidełek

trochę mnie to przeraziło.
A no i na koniec wur... się na całego przychodzi matka z 3miesięcznym dzieckiem za nami do gabinetu, bo są dwa przewijaki i mówi, ze na szczepienie, ale nie wie czy zaszczepić, bo mała kaszle- jak usłyszałam to się przeraziłam- wzięłam małego i przeszłam do gabinetu lekarki, a potem do zabiegowego od razy, aby nie być z nimi i co - przyszła do dzieci zdrowych, a dziecko miało zapalenie oskrzeli.
oj waga słuszna

a tyle czasu się martwiłaś, że malo Antoś przybiera
a to podcięcie wędziłek to ponoć mały zabieg, oby tylko obyło się bez narkozy
a baby z przychodni t nawet nie skomentuje



u nas w przychodni ostatnio jak były szczepienia przyszedł pan z gorączkującym i kaszlącym dzieckiem, mimo że mu przez tel mowili, że go nie przyjmą przed południem z powodu szczepien, a on przylazł, nie chciał wyjśc i krzyczał, że nikt się jego dzieckiem nie przejmuje - ale że inne dzieci narażał to już nie zauważył


A tak poza tym - czy Wy będąc samemu z dzieckiem w domu jesteście w stanie cokolwiek zrobić? Bo ja jakoś nie bardzo...
tak, bo nie mam wyjścia, ale nie raz robię wszystko na raty i o wiele dłużej niż normalnie
sergiusz wstał, spał 2 i pół godz

w między czasie obudziła go pani listonosz, ale zjadł z cycusi i poszedł spać dalej
