Witam niedzielnie:-) Ciężko Was nadrobić od piątku..
Wczoraj to jak zwykle cały dzień sprzątania , obiad no i jakieś ciasto upiec, więc dzień minął szybko.
Dzisiaj więcej luzu.
Piękne i wzruszające historie opisałyście.
Bartuś coś zaczął mieć stan podgorączkowy, pokasłuje trochę, ale od tygodnia ma katar i nic mu przechodziło, podawałam mu Pneumolan. Pewnie nie zdał egzaminu, albo coś załapał w przedszkolu.
Jutro zostawię go w domu, przyjedzie do niego ciocia.
Jaki już szczęśliwy ,ze nie idzie jutro do przedszkola.
Ja się czuje dobrze, powoli minęły mi mdłości. Wkraczam jutro w II trymestr-nareszcie!
Miłego wieczoru i spokojnej nocki.