ale wy kochane produkujecie

gratuluję udanych wizyt

oj ale miałam ranek ... 2,5 h dzwoniłam po różnych przychodniach i gabinetach szukając albo najkrótszego terminu do endokrynologa na nfz, albo w miarę taniego prywatnie. uf u po mękach udało się - wizyta u endokrynologa za tydzień w środę

a wizyta stosunkowo niewiele bo 50 zł, a lekarka też podobno świetna, młoda i taka której jeszcze się chce przykładać uwagę do pacjentów

(cytuję słowa pani z rejestracji, mam nadzieję, że szczere) Heh w jednej rejestracji pani mi powiedziała, że jest termin na czerwiec, więc się zaczęłam do niej śmiać, że w czerwcu to ja rodzic będę, na co ona " to już pani problem"

Nie ma to jak życzliwość ludzka

Hmmm Jakoś odzyskuję siły, mam taką nadzieję, tzn dalej mam ochotę tylko leżeć i nic nie robić

, ale jakoś łatwiej mi zebrać się w sobie. Obym nie napisała tego w złą godzinę i nie cieszyła się na zapas heh. A i szukałam moich wyników z moczu i glukozy, których oczywiście wczoraj nie wzięłam do pani doktor (siara jak nie wiem jak przekładałyśmy te wszystkie kartki, i ja się upierałam, że na pewno je mam

) i ich nigdzie nie ma, wcięła amba czy co ?? Miałam je wszystkie w jednym miejscu i nie ma

Muszę się ogarnąć bo za niedługo własną głowę zgubię. Wy też takie zakręcone jesteście ??Myślałam, że ja tylko się wzdrygam z byle powodu, albo plote trzy po trzy... wczoraj Luka szukał pilota, znalazł go na pralce w łazience ... :]
olunia245 a Ty się nie przejmuj, ja w pierwszej ciąży tak miałam, niestety praktycznie przez całą drugą połowę ciąży miałam upławy, dostawałam czopki i było ok.Twój gin na pewno temu zaradzi
