hej laski
ja miałam przechlapany weekend - jestem chora - zaczęło się dramatycznie, bóle nerek, stawów, oczu, uszu, gardła, stan podgorączkowy
a potem w sobotę pojechałam po syrop dla kobiet w ciąży i sorry - sok z malin, czarnej porzeczki i czosnek to jakaś pomyłka, mam większe mdłości od tego i to takie, że ciężko mi utrzymać, dziś na szczęście zdążyłam u lekarza do toalety, bo byłby wstyd

a najlepsze jest to, że wg lekarza, to właściwie, nie jest źle - jedyne co to gardło i od tego gardła mam problem z uszami, a od uszu boli mnie szczęka
nie mówiąc o tym, że ciągle zastanawiam sie co z maleństwem, jak ja bym chciała czuć już ruchy, ale chyba nie mam co liczyć na to za wcześnie, bo mam łożysko na przedniej ścianie :-(
ech... niech już będzie marzec...
Do tego ciagle ma okropny kaszel, szczegolnie noca i juz 5-ty lekarz mowi mi ze nic na pluckach i okskrzelach nie ma i to najprawdopodobniej od kataru... Ale ja juz nie wiem co robic, bo mlody to dostaje takich atakow w nocy ze az powietrza nie moze zlapac no i trwa to juz z przerwami malym prawie dwa miesiace...I zadnego lekarza to nie niepokoi...wrrrrr
Plakac mi sie chce...bo mi malego tak szkoda a pomoc mu
to ja ci napiszę, co mi poleciła nasza lekarka - nasz mały kaszlał, katar miał tak gęsty że nie mógł wyczyścić nosa i mu to spływało, a raczej wisiało w gardle, od tego budził się, kaszlał, wymiotował w nocy
od roku, co chwila infekcja, co miesiąc antybiotyk, chociaż osłuchowo czysty, zmieniliśmy lekarza i jest lepiej, antybiotyku nie miał od sierpnia, śpi lepiej, nie kaszle w nocy, teraz miał tez infekcję, ale znów o tym przebiegu [gluty, kaszel] i teraz dostał syrop na rozluźnienie tej wydzieliny - prospan, nasz trzylatek dostał 2,5 ml trzy razy dziennie, ale myślę że jakby co to flegamina tez da radę, tylko najpóźniej do 17 podawana
ale najważniejsze to
nawilżanie - sól fizjologiczna, albo morska do nosa i częste czyszczenie nosa
nawilżanie - jesli macie inhalator to inhalacje z soli fizjologicznej wieczorem przed spaniem, jeśli będzie kaszlał tez w dzień to rano tez - ile wysiedzi, żeby się nei zniechęcił
no i
nawilżanie - tam gdzie śpi mam być mokro - nawilżacz, mokre ręczniki na kaloryfery, im mokrzej tym lepiej - w casto są tanie higrometry - chyba coś ok 20 zł - wilgotność powietrza powinna być od 40 do 60% im wyżej będzie tym lepiej, miski z wodą przy kaloryferach
a ja lecę nadrabiać i może w końcu coś zjem [jogurt oddany na trzy razy się nie liczy ;-)]