Palindromea
Fanka BB :)
RobaczekII, mamy podobnie. Ja też uwielbiałam horrory. co i rusz ściągamy jakiś, żeby obejrzeć (oczywiście, gdy już ciemno), ale jakoś nie możemy się zebrać. Albo jesteśmy zmęczeni, albo ja nie mam nastroju. Nie wiem, kiedy nadrobimy zaległości w mocniejszym kinie (aro już chyba zbrzydły komedie).
Anbas, czy "czego się spodziewać, kiedy się spodziewasz" to jest to samo "Jak urodzić i nie zwariować"? Jeśli tak - to oglądałam. Można obejrzeć, ale mnie jakoś nie przekonało zbyt specjalnie do siebie. Za to Aro go wziął do siebie. Zaczął przytulać się do brzuszka, czasem coś tam do niego zagada (aż mnie na płacz wtedy zbiera), stwierdził, że chyba rozumie moje "odchyły", bo tam też takie były, a nawet gorsze i przeżył bardzo jedną "historię" (myślę, że wiesz, o którą chodzi - też nie chcę za dużo zdradzić i komuś zepsuć oglądanie).
Anbas, czy "czego się spodziewać, kiedy się spodziewasz" to jest to samo "Jak urodzić i nie zwariować"? Jeśli tak - to oglądałam. Można obejrzeć, ale mnie jakoś nie przekonało zbyt specjalnie do siebie. Za to Aro go wziął do siebie. Zaczął przytulać się do brzuszka, czasem coś tam do niego zagada (aż mnie na płacz wtedy zbiera), stwierdził, że chyba rozumie moje "odchyły", bo tam też takie były, a nawet gorsze i przeżył bardzo jedną "historię" (myślę, że wiesz, o którą chodzi - też nie chcę za dużo zdradzić i komuś zepsuć oglądanie).

jutro zapytam gina o co kaman,


, nie mam siły, źle się czuję i wolałabym pracować z domu dopóki wszystkiego nie dokończę... a potem na L4 mi się marzy....