• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

reklama
Ej dziewczatka:-), ale sie rozpisalyscie!!! A my po powrocie z przedszkola mielismy bardzo powazne zajecie, moje dziecko zdecydowalo, ze bedzie pisalo list do Mikolaja, bo przeciez swieta tuz, tuz:tak:, no i napisalismy, oczywiscie z pomoca moja ale napisal, teraz jeszcze go dekoruje.
U nas przyjelismy zasade, ze raz swieta w PL, raz w IT, w tym roku jedziemy do domciu, ciesze sie bardzo, bo to zupelnie inaczej niz tutaj, chociaz w rodzinie mojego meza, jest kolacja wigiijna 24, potem obiad swiateczny 25, a 26-go to praktycznie juz nie obchodza uroczyscie, zazwyczaj spedzamy ten dzien ze znajomymi i jest super:-D. A sylwester.... hmmmmmmm, zazwyczaj w domu ze znajomymi, w tym roku, z rodzinka w PL pewnie, no chyba, ze zrobimy jakis wypad w gory.
Ptynia fajny ten twoj Macko z tym pomyslem;-), najwazniejsze, ze juz jest dobrze, a smutne dni zapewne mu mina i beda tylko te radosne.
 
Hej dziewczyny jestem i ja, podczytywalam Was dzisiaj ale nie mialam czasu nic napisac. Lorenzo dzisiaj byl nie znosny chyba mu zeby ida bo ciagle trzyma paluchy w buzi i placze o byle co a to nie w jego stylu wszystko na nie:-D
Tyle napisalyscie ze nie wiem o czym napisac:-D
Anika mam nadzieje ze Giulio ma sie juz lepiej i goraczka spadla?
ptynia dzieci sa cwane bardziej niz sie nam wydaje Macko niezle sobie to wymyslil:-D

pozdrawiam Was dziewczyny kazda z osobna.
 
Witajcie kochane kobietki.mnie w dzien to na bb nie znajdziecie bo pracuje.widze ze bardzo swiatecznie sie zrobilo na forum:-).ja kiedys probowalam zrobic polsko-wloska kolacje,ale to byl blad i wiecej nie prubuje.polskie specjaly nawet niebyly tkniete(jadlam sama:-().ja w ubieglym roku kolacje wigilijna 24.12 jadlam razem z moim u mojej kolezanki polki-byly dania z obu krajow a obiad 25 zawsze w domu z corkami i tylko ryby kroluja na stole a pozniej idziemy do rodziny w odwiedziny.
A w tym roku moze uda mi sie pojechac do domu na swieta,zobaczymy.bardzo bym chciala bo juz 6 lat nie bylam na swieta.
anika,jak sie czuje giulio,spadla mu temperatura? To taki paskudn y okres,mnie juz 3 dzien z nosa kapie a dzisiaj zaczelam inhalacje bo nie moge oddychac.
 
Giulio ma nadal goraczke,wiec bez jutrzejszej wizyty u pediatry sie nie obejdzie...
agatka z tego co dobrze pamietam to jeszcze pare dni i skonczysz prace,prawda?
moj m.nie byl nigdy w polsce w zime,od czasu jak sie znamy nie bylam w polsce na swieta..
w rodzinie u mojego meza,wyprawia sie wigilie,1 i 2 dzien swiat,to znaczy 3 kg wiecej..
ja 2 lata temu ugotowalam sobie rybe po grecku,zalatke ,bigosik,zanioslam do mojej tesciowej w 1 dzien swiat to chociaz cos ludzkiego zjadlam,oprucz mnie i mojego nikt nawet sie nie spytal co to jesst,ja wiedzialam ze tak bedzie ,wiec zanioslam male porcyjki ,tylko dla mnie...
 
A my na święta na razie nic nie planujemy oprócz czerwonego barszczu z uszkami i...pierniczków:-) Z Maćkiem to już jest nasza mała tradycja, odkąd daje radę to ze mną lepi pierniczki i układa na blaszce, a potem je oczywiście pierwszego. W domu wtedy roznosi się piękny zapach przypraw korzennych, uwielbiam to. W tym roku "zapachnię" całą włoską klatkę schodową, hihi:wściekła/y:. Dla mnie zawsze jakoś były ważne dania ale stawiałam też nacisk na dekoracje, obowiązkowo żywa choinka z dużą ilością aniołów)uzbierało się ich trochę przez lata), sama robiłam stroiki i nosiłam do sąsiadki i do teściowej, każdy w innym stylu i kolorach. Pomarańcze nadziewane goździkami coby w kuchni roznosił się przyjemny zapach, i świeczki o zapachu jabłek z cynamonem. Z Maćkiem też zawsze starałam sie robić choć jedną jakąś ozdobę na choinkę, choć on najchętniej w ostatnich latach najchętniej wolalby wieszać swoje ukochane klocki lego na drzewku coby patrzeć na nie i bawić się nimi w każdej wolnej chwili:sorry:A co do jedzonka to nie mam pojecia ja tu będzie, pewnie moja mama coś przywiezie z Polski ale to pewnie jakieś dodatki typu kiszone ogórki czy grzybki,o reszcie nie myślę, raczej w tym roku będzie skromnie, ale w końcu liczy się atmosfera i to, że będziemy razem.
A tak w ogóle to dzień dobry we wczesny czwartkowy poranek:-D
 
dzien dobry ptynia ale z ciebie ranny ptaszek..
dzien dobry dziewczeta...
o 10 .50 wizyta u pediatry,giulio przespal noc bez problemow,goraczka ostatnia wczoraj o 23.00,na razie nie ma...
aby tak dalej bo sama zostalam na 2 dni...
Alessandro przed wyjsciem do szkoly obiecal mi ze bedzie robil za glowe rodziny ,dopoki papi nie wroci...
 
reklama
Witajcie slonecznie:-)

Alessandro przed wyjsciem do szkoly obiecal mi ze bedzie robil za glowe rodziny ,dopoki papi nie wroci...
prawdziwy mezczyzna:tak:!! Co pediatra powiedzial, gardelko??
Moj maly natomiast dzisiaj wyskoczyl z lozka jak filip z konopii, wszystkich tzn MNIE:eek: zbudzil o 6.30, bo sprawdzal, czy Mikolaj list zabral zza okna. Oczywiscie szukal jego sladow :-). Dzieci sa nieobliczalne:-D
Ja w tym roku zdecydowalam, ze zrobimy tylko szopke no i wiadomo dekoracje varie w mieszkaniu, kocham te wszystkie drobnostki swiateczne, tutaj jest fajniej o tyle, ze juz 8 grudnia mozna startowac, w PL pamietam zawsze dzien przed wigilia stawialismy choinke.
Ptynia ty to na spokojnie mozesz zrobic wigilijke po polsku, mama Wam dowiezie smakolyki:tak:, tak to mozna.
U nas jedyne co zostaje konsumowane regularnie przez rodzine mojego meza z naszych dobroci kulinarnych to wszelkie slodkosci, ja zawsze robie drobne ciasteczka na nasz polski sposob i potem obdzielam nimi rodzinke i przyjaciol, no i oczywiscie pierniczki, masz racje Ptynia....ten zapach...ahhhhhh.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry