• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech



ivi jak malutka?
Hej dziewczynki! Wlansie udalo mi sie uspic mala, oby na dluzej niz 10 minut.. Ciezka noc za nami i ciezki poranek.. Kolki mecza, co usnie, to ja bol brzuszka budzi. Placze az sie robi bordowa. Potem jej przechodzi, usypia a potem znow jak ja zlapie to az widac po minie ze ja bol budzi. Nozki robi sztywne, brzuszek napreza i sie drze.. Ehh, oby wytrwac do trzeciego miesiaca.. Staram sie jej pomagac zginajac nozki do brzuszka, czasem uda mi sie ze pare bakow pusci, czasem nawet kupsztalka, ale co z tego jak chwile pozniej znow bol? Wasze dzieciaki tez cierpialy na kolki? Co robilyscie zeby pomoc? Tak mi jej zal ze sie musi meczyc.:-(
 
reklama
witam cie serdecznie fiore!!
ivi rufki o ktorych pisze fiore,nazywaja sie sondini,ja tez uzywalam z giulio,troszeczke pomaga,
eve,wzielam leki przeciwzapalne,glowa przestala troche bolec,ale od paru minut znowu zaczyna dawac sie we znaki..
u nas piekne slonce,mielismy zamiar gdzies sie wybrac ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie ,nie mam ochoty nawet spojrzec w lustro
 
Fiore witaj:-) mamy dzieci w takim samym wieku tylko ja mam synka, gratuluje nastepnego malenstwa.

Ptynia biedny Macko to pewnie wirus mam nadzieje ze juz mu lepiej.

Anika zdrowka zycze.

eve papi pewnie dumny ze jego carbonara prawie taka dobra jak twoja?:-D

ivi ja nie mam doswiadczenia z kolkami ale moze spytaj pediatre o kropelki? slyszalam ze pomaga lezenie na brzuszku, a podajesz jej chebatke z kopru wloskiego? bo ponoc u niektorych dzieci zamiast pomagac powoduja jeszcze bardziej wzdecia i bole brzuszka, trzymam kciuki zeby kolki minely szybko.

U nas leniwa niedziela siedzimy w domu maly wlasnie sie budzi z drzemki czasem fajnie tak poleniuchowac. Lorenzo chyba zaczyna miec bunt dwulatka:-D ciagle o wszystko sie zlosci i wszystko na nie,
 
WItaj fiore, napewno szybciutko sie tu zadomowisz:tak:
Dziewczynki z Mackiem lepiej, tak jak rano pisałam przeszło mu, nie wiem czy to była wirusówka taka jednodniowa czy coś z jedzenia mu zaszkodziło, najważniejsze że już wszystko minęło. Teraz jednak toczę wojnę o szkołę, znowu:no:. Ot i taka to niedziela.

Anika, zyta
a jak tam wasze shopingi, czemu sie nie chwalicie co sobie kupilyscie?
Ivi mój Macko miał dość czesto kolki, nie sypialiśmy całe noce, nosiłam na rękach, kładłam na kolanach tak zeby byl lekki ucisk na brzuszek, i mąż pamietam też tak delikatnie przewieszał sobie Maciejka na ramieniu(oczywiscie pełna profeska i uwaga zeby się nie wyśliznął) też chodziło o to aby trochę pouciskać brzuszek. Dawałam kropelki espumisan chyba sie nazywały, no i herbatki z kopru włoskiego, w naszym przypadku akurat działały. Dużo siły i cierpliwości ci zycze, to po prostu trzeba wziąć na klate i przeżyć.:yes:
 
Ivi1 my na szczescie nie cierpielismy z powodu kolek, moze kilka razy sie zdarzylo, ale jak juz mial to oprocz masazy brzuszka, dawalam kropelki Mylikon pediatra mi je wskazal, i byly skuteczne, dostaniesz je w aptece bez recepty, ale wiadomo zawsze doradz sie pediatry, cos ci powinien pomoc, bo przeciez dzieciatko cierpii:-(, trzymam za was&&&&.
Ptynia najwazniejsze, ze minelo i ze czuje sie dobrze, zycze pokojowego rozwiazania szkolnego "problemu".
Moi chlopcy zjedli carbonare i maly spi jak niedzwiedz, runfa na calego!!! Papi pospal a teraz wybyl na spacerek, ja szczesliwa na chwilke poleniuchowalam na tapczanie, u nas ladnie, slonecznie ale bardzo wilgotno, nic mi nie wyschnelo na balkonie, wrecz przeciwnie:crazy:.
 
witajcie kobietki.u mnie troche lepiej.najwarzniejsze ze temperatura mi przeszla ale zatoki mam zawalone dokladnie i robie inhalacje.bo do pracy trzeba chodzic.wczoraj powiedzieli ze wszystkie mamy przedluzone kontrakty az do swiat,wiec nici z wyjazdu na swieta do domciu:no:.no coz,pojade po nowym roku na spokojnie jak ceny opadna na samoloty bo nie mam ochoty tluc sie autobusem 2 dni.
ja wczoraj wrocilam z pracy w doskonalym humorze,tak ze az tanczylam na wieczor z moim w salonie a cora sie smiala ze nam odbija:rofl2:.czasem trzeba odmiany w codziennosci bo inaczej czlowiek by zglupial.a dzisiaj bylismy na dzialce i obiadek byl arrosto:-),mniam mniam.no i kurkom w koncu zrobilismy zagrode zeby mogly wychodzic na dwor. a teraz siedzimy i ogladamy ostatnie wyscigi formula 1.milego wieczoru wszystkim.
witaj wsrod nas fiore:-)
 
Czesc Dziewczyny!

Witam sie poweekendowo, mamy problemy z netem na kompach w domu, a na phonie nie mam cierpliwosci klikac ;-) maz siedzial dwa dni i wyczail, ze to chyba cos z przekaznikiem i rzeczywiscie przynieslismy kompa dzis do pracy i chiavetta dziala, masakra, pewnie troche potrwa zanim naprawia...

Weekend nam minal fajnie, tylko jak zwykle za szybko ;-) wczoraj spedzilismy dzien z dziewczyna Antosia i jej rodzinka, bylismy na wystawie dinozaurow pod Rzymem, calkiem fajnie zrobiona ale tlumy straszne, Miko na widok pierwszego szkieletu dinozaura chcial stamtad uciekac i troche potrwalo zanim sie oswoil, Antos tez nie czul sie do konca pewnie jak zobaczyl, ze te dinozaury sie ruszaja i wydaja dzwieki, a mialy byc przeciez niezywe ;-) ale w koncu sie wszystkich spodobalo, dzieciaki sie wybawily, potem pojechalismy jeszcze do drodze do Fiumicino i nawet musze sie przyznac skusilam sie na rybke ;-) hehe, zaliczam to na poczet zachcianek ciazowych ;-)

zycze wszystkim zdrowka, bo cos widze ze znow choroby zapanowaly, ja juz o moich zatokach zapomnialam, za to mnie kregoslup meczy od dwoch dni :-( masuja mnie dzielnie moje chlopaki, dobrze miec az trzech w domu ;-) wiec mam nadzieje, ze wkrotce mi przejdzie...

fiore witam serdecznie, tak, tez mam termin na maj :-)

ivi moje dzieciaki nie mialy raczej kolek, slyszalam, ze masaze brzuszka pomagaja, w necie kiedys przemknal mi jakis filmik instruktazowy, i na pewno ukladanie na brzuszku, moj Miko przez pierwsze dwa tygodnie tez nie spal dluzej niz 10-15 min, chyba ze spal na mnie, albo przy cycku, az wyczailam, ze on chce spac na brzuszku i zaczelam go tak klasc i nagle zaczal spac bez problemu 2-3 godziny, i zawsze tak spal, czy w lozeczku, w wozku, ludzie zagladali, a tam tylko pupa wypieta do gory ;-) naszej doktorce sie to co prawda nie podobalo, ale jak dla mnie nie bylo innej opcji, a spal bez poduszki tylko na materacyku, i nie mial problemu z przekrecaniem glowki, wiec raczej sie nie stresowalam...
 
aiuuuutooo!!
Ale ma goraczke...ja ledwo co nogani ciagne,Gliulio jeszcze 3 dni antybiotyku,przyklejony do mnie jak koala..
zadzwonilam do pediatry aby zamowic wizyte domowa,i mi odmowila,jestem strasznie zla na nia,wiem ze setki dzieci w ambulatorium to zbadania,ale ja nigdy po nia nie dzwonie zawsze zawoze dzieci czy z goraczka czy bez,ale w tym przypadku gdzie giulio jeszcze nie jest w 100% zdrowy,Ale 39 goraczki ja rowniez ledwo co zipie..powiedziala mi zeby poczekac do jutra,dawac na stan zapalny,niech ona se wezmie cos na.....
Ale mowi ze bardzo go gardlo boli ,nie moze nawet sliny przelknac,wedlug mnie zarazil sie od Giulio...
a jutro mam miec zabieg na wstawienie zeba,jutro mieli mi wiercic,krecic i rozprowac...mam nadzieje ze chociaz mi troche przejdzie..
 
reklama
anika no to niezla masakra Ci sie zrobila, jak Ty tez jestes chora to moga Ci nie zrobic tego zabiegu, przynajmniej ten moj doktorek mowil, ze mam byc zdrowa, a jak nie to bedzie trzeba przelozyc
a z Ale dopoki Wam nie uda sie dostac do lekarza sprobuj syropki, jak nie z apteki to domowy z cebuli, tradycyjnie juz polecam zaparzony swiezy imbir z cytryna i miodem, nasz Antek pije chetnie... Ale pewnie juz umie plukac usta, to woda z sola do plukania, trzymam kciuki, zeby szybko wyzdrowial!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry