• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

wlasnie dlatego mam nadzieje ze wyzdrowieje ,ze nie bede miala nawet stanu podgoraczkowego bo jak nie to mi nic jutro nie zrobia,bo jest ryzyko ze sie nie przyjmie implant...
mam tylko 37,3 w tym momencie,ale to zawsze stan podgoraczkowy,chol....a
 
Ostatnia edycja:
reklama
anika ja zupelnie nie wiem, czy taki stan podgoraczkowy juz dyskwalifikuje, trzymam mocno kciuki, zebys wyzdrowiala! ale jak nie to lepiej pewnie przelozyc, zeby nie miec komplikacji z gojeniem sie rany, albo jakims zakazeniem, chociaz wiesz co ja pamietam, ze i tak dostalam jakis antybiotyk w razie czego, wiec moze takim 37 sie doktorek nie przejmie... musialabys sie z nim skonsultowac

a wiesz, ze ja tez mialam pecha przy moich zabiegach, kilka dni przed planowanym wkrecaniem srubek zlamalam noge a dokladnie maly palec ;-) a poniewaz musialam miec zastrzyki przeciwzakrzepowane to tez doktorek nie chcial ryzykowac i przelozyl mi cala impreze... i wszystko sie pochrzanilo i jeszcze z Rzymu do niego latalam na kontrole w koncu... tak to sobie mozna czasem cos zaplanowac ;-)
 
hej dziewczyny ...ja weekend zaczelam fatalniew piatek zadzwonili popoludniu tzn o 16.20,ze Mati ma prawie39..pojecjalam syzbko go odebrac ze zlobka . Przyjechalam do domu ..dalam nurofen ..dziecko mega ospale...ale na szcescie wypil chyba z 300ml herbatki... Chcialam go polozyc spac...zaczal sie wkurzac i puscila takiego belta i pobrudzil siebie, mnie i nasze lozko (strone tatusia). nurofen nie zdazyl zadzailac przed beltem wiec po jakism czasie dalam mu tachipyryne w czopku. rozebralam, do bodziaka i usnal mi na rekach. w nocy juz nie mial tempertury i spal lepiej niz w poprzednich nockach. Rano wstal zjadl bo byl mega glodny..wiecozrem nie jadl kolacji bo padl..wiec musial nadrobic. O 10 pojechalismy do pediatry...chcialam,zeby go poogladal, bo te 3 nocki bezsenne plus temepratura taka wysoka w pt...obalila moja teorie, ze to od zebow...do tego katar sie zrobic zoltawy i gesty.
Od czerwca do 17 gr w sobote wystartowal progrma pilotazowy ambulatroum pediatryczne w sobote...pojechalismy i trafilismy na anszego pediatre do tego. Jak nas tylko zobaczyl..a ostatnio nas widzi czesto...i poszybki wywiadzie ze mna...zagladna w ucho i znalazl przyczyne...zapalenie ucha. no i co...no i antybiotyk. widzial jaka jestem przejeta..bo zaczyna sie powtarzac scenariusz wiosemmy ...to dla nas juz trzeci antybiotyk. Zaczal mnie uspakajac, ze teraz te zntybiotyi sa slabsze ble bla ..ale nie obejdzie sie bez. Mateusz niesttey ma pecha...bo wychodzac z jednej chroby doslzy mu zebiska , ktor obnizaja zawsze jego dopornosc i od razu lapnal cos nowego. Zapyatalam sie o alternatywna kuracje wzmacniajaca ..ale on skwitowal,ze to tylkokomercja ....i jesli chcemy naprawde go wzmocnic to mamay jechac w f gory w styczniu lub lutym na tydzine na suche zimno i to bedzie najlepsza kuracja.
dodatkowo przestrzegaz zlotej zasady ..w domu ... max 20 stopni...i zbey nie bylo roznic temperatury tzn jeden pokoj 18a drugi 25..wietrzenie..nie przegrzewanie dziecka itp... no i jak najdczescie wycjdzc na spacery....podal z przykad cyganskie dzieic ..ktore nigdy nie choruja... a cale zycie sa na powietrzu ( to byl tkai rpzyklad nieco nie idacy w patrze z jego zawodem ..ale taka jest prawda)
no i co Mateuszw domu...kolejny antybiotyk...podzielilismy sie troche opieka ..ja pracuje 2 dni, Vale w domu a pozniej sr czw i pt ja. w przyszly tyg zobaczymy. Chcialabym go troche wzmocnic a w przyszlym tyg mamy swieto - 8 grudzien - immacolata..wiec moze udalao by sie jakos przetrzymac go do 11 wlacznie w domu a pozniej tylko 2 tyg do swiat..pozyjemy zobaczymy


Zdrowka dla duzych i malych chorowitkow
 
strega strasznie mi przykro :-( wlasnie dlatego nienawidze tych antybiotykow, ale nie bede sie juz rozwodzic ;-) teraz nie masz wyjscia, bo zapalenie ucha to powazna sprawa, ale ja bym Ci bardzo radzila sprobowac znalezc sposob, zeby nie posylac go do zlobka juz po skonczeniu kuracji antybiotykiem co najmniej 2 tygodnie, bo historia z duzym prawdopodobienstwem moze sie powtorzyc, pamietaj, ze on po antybiotyku jest praktycznie bezbronny, nie ma praktycznie odpornosci i potrzebuje czasu, zeby swoja odpornosc odbudowac

wiem, ze ciezko miesiac siedziec w domu jak oboje pracujecie, nie pamietam jak u Was babciami..., ale ja bym sprobowala znalezc chociazby opiekunke, kogokolwiek na dwa tygodnie, byle maly nie szedl do zlobka, i niech z nim kobieta rzeczywiscie spaceruje po parku ile sie da
nie chce Cie straszyc na zapas, ale takie maratony antybiotykowe moga byc bardzo niebezpieczne

Zycze duzo zdrowka dla Mateuszka!
 
Witajcie dziewczyny!
Jesli pozwolicie, to i ja sie przylacze do Waszej grupy :)
Od piatku Was czytam, ale 129stron to strasznie duuuuzo, aktualnie jestem na 111stronie i juz zdecydowalam sie napisac, bowiem co prawda Wy mnie jeszcze nie znacie, ja zas czuje sie, jakbym Was znala od dawna :)
Juz biegne na watek przedstawmy sie, ale moze w telegraficznym skrocie napisze tez tu :)
Zamieszkuje Sycylie, wiem wiem, to juz prawie nie Wlochy ;) Ja tez sie czuje tu jak w zupelnie innym kraju no ale coz, taki los...
Mezatka, od dwoch lat, od 6lat mieszkam we Wloszech a od 9lat jestem w zwiazku z moim mezem.
Aktualnie jestem w 11tygodniu ciazy, co pewnie widac po suwaczku. Widac na nim pewnie, iz nie sa to nasze pierwsze starania, ale coz, wczesniej nie bylo nam dane.
Teraz, odpukac, wszystko idzie dobrze i wierzymy, ze bedzie tylko lepiej.
Nie wiem, co jeszcze napisac... poza tym, ze bardzo sie ciesze, ze znalazlam tam mila grupe dziewczyn :)
No to biegne wpisac sie w watku przywitan :)
 
no my oboje pracujemy a bacie mamy jedna na miejscu i to bacia dosc wiekowa (ma 78 lat wiec nie moge od niej wymagac aktywnosci 60tki) i moze zostac z Matim gora 2-3h....i niestety co najwyzej da mu jogurt/ owocka ...no moze z obiadem nie byloby problemu..bo Mateusz to pastowy chlopak ...wiec 40-50g pasty nie wzgardzi ..tylko zje ze smakiem...robiac jeszcze "scarpete" bulka ( tak to sie mowi po wlosku) ..coby nic nie zostalo z pysznego sosu:-)
no ale przebieraniem gorzej...raz ze Mateusz wije sie czesto na przewijaku jak piskosz a dwa jakby sie zdarzyla kupa a przy antybiotyku sie zdarze i to czasem bardzo rzadka wiec mycie obowiazkowe...no i tu mamy problem. Na specer tez z nim nie wyjdzie...bo ja nogi bola...no i duzo by pisac. zaufanej pani nie mamy. a moja Mama nadal pracuje.... ale juz zpaowiedzial ze jak bedzie zle w styczniu to zdecyduje sie na ta emeryture i bedzie do naszej dyspozycji ( tzn ona na emeryturze juz jest ale jest nadl zatrudniona na 3/4 etatu ..3 dni w tyg) no nic zobaczymy..jakby sie tu zorganizowac jak najlepiej....
 
czesc sicilpol..rozgosc sie i zapraszmay do naszych "wywodow"

Ja sie strasznie ciesze,ze nasz watek sie rozwinal..wczesniej zagladalam tu i jakos cicho bylo. Udzielam sie tez innym watku ..ale tam czasem mam wrazenie,ze jakas odjechana jestem w kosmos ..w sensie nikt nikogo tak nei zrozumie jak druga ososba, ktora zyje na codzien w danym kraju .-))))
no i poza tym tutaj naprawde porady nie dobiegaja od rzeczywistosci ..tu jest tak i tak wiec nie moge wymagac zeby sluzba zdrowia wloska czy szkolnictwo bylo jak polskie i vice versa...wiadomo wlochy ogromny kraj i w kazdym regionie to juz inna bajka ale jakos tak bardziej na miejscu mi wtym watku .-)))
 
strega hehe :-) nie no, mialam na mysli babcie Mateuszka ;-) moja babcia w sumie nie pamietam dokladnie ile ma, ale jakos podobnie, z 76 lat moze i tez sie nie nadaje to opieki nad dzieckiem ;-) ale jak wyjezdzalismy do Wloch, to miala super pomysl, zebysmy zostawili dzieci w Polsce, a ona sie nimi zajmie :rofl2:

ech, co za czasy, babcie zapracowane nie maja czasu zajac sie wnuczkami ;-) ale powaznie to ja jestem jak najbardziej za zlobkiem czy przedszkolem, moim zdaniem to dla dziecka duzo lepsze niz babcia, tylko wlasnie problem jak dziecko choruje,

no nic, moze jakos przetrwacie, jeszcze raz duzo zdrowka!
 
kosmitka ale ta 78 to babcia Mateuszka .-)))).. Moj V jest trzecim dzieckiem ..i ma dwie starsze siostry .starsze tak sporo jedna to 15 lat roznicy a druga 13..a ona sma skonczyl 38 wtym roku. Ja tez jestem poznym dzieckiem ..tzn dzis byl powiedziala normalnym...moja Mama miala 36 lat..wiec teraz ma 67 i ma wprawe z dziecmii...moje dwie siotrznice maja prawie 8 i 4 lata....a drugga babci ...najstarsza wnuczka ma praie 30 a druga skonczyla 18 i najmlodszy wnuk Mati 1.5roku..wyszla wprawy. zreszta bababym sie zostawic jej Mateigo na caly dzien...

no ja etz jestem za zlobkiem tylko wlasnie pzydaloby mi adoptowac taka ciocio- babcie w mniej zaawansowanym wieku coby siedzial z Matim jak choruje

swoja droga chore,ze jego choroby ida z mojego urlopu ( bo maternita facoltativa to juz mi sie prawie konczy). Zresta jak mialm jezdzic do Como za kazdym razme do INpsu ( bo nie mam odzialu w mojej dziurze tylko w stolicy provincji) to mi sie odechciewalo i bralam te dni jak wiedzialam, ze cos sie szykuje..jakas chiusura w nido czy cos.
Tera jak mi zostalo chyba 7 dni..to imps wprowadzil PIN dispositivo i mozna tzn innego wyjscia nie ma robi sie wszystko online .....jest wprost bosko.
 
Ostatnia edycja:
reklama
sicilpol benvenuta...
naprawde fajnie ze tak dziewuszki do nas docieraja..
aby tylko pisaly..
bo dorota napisala raz,przedstawila sie i tyle ja widzialysmy...
pare dni temu fiore...
zobaczymy czy jeszcze sie odezwie,no fajnie by bylo..
u nas nadal koszmar,Ale wrocila goraczka(tachi,przestala dzialac)..
eve skarbie gdzie ty?ptynia?
strega ,biedny twoj maluszek,tak nam sie te maluchy namecza
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry