• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Dziekuje Wam za tak mile powitanie :)

Jestem z siebie dumna, dobrnelam do 125strony :) co prawda wszystko w miedzyczasie juz mi sie pokickalo,ale mysle, ze z czasem zaczne wszystko lepiej kojarzyc :)

No tak, wlasnie zaczal sie Fiorello, moj maz juz wpatrzony, ja co prawda akurat go lubie, ale przeszkadza mi ten caly przepych i show, no ale tego ogolnie duzo we wloskiej telewizji.
Ja na codzien mam tu polska telewizje, a juz teraz, jak od 1,5miesiaca jestem uziemiona w domu, to stalam sie nalogowym teletumanem. Na szczescie w polskiej telewizji zdarzaja sie fajne perelki i mozna sobie co nieco obejrzec.

Fiore- ja tez walcze z anemia, tzn ja na spokojnie, podczas gdy maz karmi mnie miechem ze na sam jego widok uciekam daleko ;) Nie lubie miesa, a czerwonego to juz absolutnie :(
Dzis za to maz znalazl mi sok z burakow (juz sie poddalam, bo w normalnych sklepach tego nie ma), wiec zaczynam kuracje buraczana :)

No tak, rozrzucilo nas troche, ale ja tak szczerze to mocno Wam zazdroszcze, tu na dole to taki naprawde dol... ;)

Bardzo Was wszystkie pozdrawiam, mam nadzieje, ze szybko zaczne tu wszystko lapac :)
 
reklama
sicilpol witam Cie i ja serdecznie i trzymam kciuki za Twoja fasolke bedzie dobrze musi byc:-D jak to mowia po burzy wychodzi slonce

ivi biedulko zobaczysz potem bedzie lepiej :-D zycze cierpliwosci moze sprobuj klasc mala na brzuszku do spania czasem pomaga bo niektore dzieci lubia tak spac

strega Anika zycze zdrowka dla Waszych dzieciaczkow

agatka chyba praca Ci nie sluzy:-D a tak na powaznie to bol plecow pewnie z przemeczenia niech maz Cie masuje:tak:

kosmitka jak tam brzuszek rosnie?

ptynia jak tam Macko? jaki dzisiaj dzien z chumorem do szkoly wesoly czy ten smutny?:-D

eve tez lubie Fiorello ale wczoraj zasnelam ogladajac go ale ja tak mam zawsze na mnie telewizor dziala usypiajaco

milego dnia dziewczyny
 
Dzien dobry..juz sie melduje w pracy.

Mateusz hmmm no nie wiem no chyba troche lepiej...tzn spal lepiej ..c.ala noc w swoim lozeczku..ale zasnal u nas
Niestety musialm zmodyfikowac plan odsmoczkowania......zmiekla mi rura i dalam mu na noc...po godzinie jojczenia i odrazu zasnal wiec mu bardzo brakowalo jego mimi..jak to go nazywa. no i ladnie przespal nocke..oczywiscie smok w buzi cala noc. Rano jak tylko wstal smok zostal ukryty i objawi sie dopiero wieczorem a moze na poobiednia drzemke..zobaczymy jak juz pan tatus zadecyduje.

Ja niestety fFiorello nie ogladalam...bo walczyl z Mateuszem...ale zazwyczaj ....zasypiam z nim ...przebudze sie ok 23..wstaje ide ogranac kuchnie, umyc i przebrac sie w pizame i wieczorami nic nie ogladam...bo nie mam sily. tysiac razy chciala sie rpzestawic na wieczorne zycie ..ale ja jestem spioch.... zawsze bylam..a ze teraz nigdy nie wiadomo jak pojdzie nocka to spie keidy spi Mati heheh

Mielgo dnia i zdrowka dla chorowitkow i chorowitek
 
strega ja tez prawie nic nie ogladam, raz na tydzien-dwa w weekend z mezem film na kompie o ile nie usne ;-), a najwiecej bajek z dzieciakami :-)
a ja kiedys bylam tzw. nocnym markiem, maz zreszta tez, ale niedawno przestawilismy sie na wstawanie o 5-5.30 i padamy najczesciej razem z dzieciakami albo niewiele pozniej...

luczka dzieki, dzieki, brzuszek rosnie, juz sie nie da ukryc ;-) mam taki jak w 5-6 miesiacu w pierwszej ciazy ;-) ale w drugiej ciazy tez tak bylo, potem na szczescie zwolnil ;-)

sicilpol, fiore ja jeszcze nie mam anemii, ale zelazo mam na granicy, z tym, ze ja w ogole nie jem miesa, oprocz buraczkow polecam Wam suszone figi

duzo zdrowka dla wszystkich chorowitkow!!!
 
dziewczyny cos mi swita..ze w ciazy mowili,zeby jesc duzo lenticchii...akurat sezon..one chyba maja stosunkow duzo zelaza co prawda z ponizszej tabeli akurat tak nie wynika :-)
ale to epwnie tka jak z cytrusami ...ze niby maja tyle witaminy C a prawda taka ze sa gdzies w polowie listy....

Ferro
 
witajcie ..
u nas nadal kiepsko,wizyta u dentysty przelozona na poniedzialek..nawet stan podgoraczkowy jest niewskazany przy tym rodzaju zabiabiegu,chol...a a juz bym miala najgorsze z glowy,ale za to wizyta u lekarza zamowiona na 13.00..
Ale nie ma juz goraczki ale okropny bol gardla nadal go meczy...
Eve,tylko jedna puntata nam zostala Fiorello...szkoda,przynajmiej w poniedzialki bylo co ogladac w tv...,na ile jedziecie do poloni?ile macie kilometrow samochodem?chyba kiedys juz pisalas ale nie pamieetam..
 
wiecie co wlasnie zjadlam ..mniammmmmm....przyszla do nas do biura swiateczna paczka z Polski ( lepiej wczesniej niz wcale heheh).. a w srodku Michalki, Baryleczki i inne wedlowskie i wawelskie czekoladki...wlasnie pochlonelam Barylke z cacao choix ..mniam
 
Strega smacznego!!!!;-)mnie kilka lat temu sie zdarzylo, ze wyslano do mnie taka slodka paczke .... i nie doszla...ktos ja zjadl po drodze:tak:.
Anika jak Ale i jego gardelko?? do polski jedziemy na miesiac, tzn ja i Patryk, moj P wroci pewnie ok 6 stycznia, juz kupilam bilety powrotne na samolot, wykorzystalam jednodniowa promocje;-). Mamy ok 1600 km do domciu w PL, nie wiem czy pojedziemy z noclegiem, zalezy jak sie bedzie jechalo.
Czas na obiadek, smacznego wszystkim:-)
 
Witajcie dziewczyny!

Na wstepie Strega, Anika-duze buziaki dla Waszych chorobek, by sie niedawali tej brzydkiej aurze! :)

Zazdroszcze tym, ktore na swieta pojada do Polski :( buuuu ja nie moge, to beda mije pierwsze swieta tutaj, wiec dolina niesamowita. W domu mojego meza jest tak jak w waszych rodzinach a moze i gorzej, bowiem tesciowa nie wykazuje minimalnego zainteresowania swietami :( tylko tyle, co wymaga zachowanie jakis pozorow (choinka jest, ale ma z 40lat i wszystkie galazki moj maz co roku mocuje na sznurkach, bo odpadaja, w ogole jest tak wiliniala, ze sam jej widok przyprawia mnie o smutek.. w wigilie o 20 ida juz spac...ehh), no ale, moja ciaza jest podwyzszonego ryzyka i nawet sie nie pytam lekarza czy moge, bo pewnie by na mnie spojrzal jak na niezle szturchnieta :(
Poki co nawet po schodach za bardzo nie moge chodzic, a miasto niestety jest na gorce, wiec albo w gore albo w dol :( w domu tez schody ehh
Najwyzej za rok sobie odbije...

By sobie troche poprawic nastroj, kisze kapuche :) No ale krzyczacej mamusi przy swiatecznych garnkach nikt mi nie zastapi :(

Tu dzis pogoda taka sobie, jak u Was?

Ja od poczatku siedze w domu i nic nie moge robic, co mnie niesamowicie denerwuje, wprowadzilismy sie do nowego mieszkania 4miesiace temu i nadal jest duuuzo do zrobienia, maz duzo robi, ale nie wiem jak u Was, mi sie wydaje, ze oni po prostu nie maja do tego daru- odkurzanie zajmuje mu max 5minut, a ja odkurzam z godzinke... Mam nadzieje, ze lekarz potem pozwoli mi robic wiecej :eek:

Nie znam Was jeszcze dobrze nie obrazcie sie, jesli nie pisze do kazdej, poprawie sie, zrobie sobie sciagawke :)

Ivy
- moje gratulacje dla nowej mamusi, mam nadzieje, ze mala bedzie miala sie lepiej z kazdym dniem i bedziecie mogly obydwie lepiej wypoczac :)
Kosmitka, Fiore- to jestesmy we trzy tutaj w oczekiwaniu? Ja mam na czerwiec, pewnie koncowka- mam nadzieje ze nie bedzie zbyt cieplo, ale tutaj to chyba niemozliwe :(
agatka13- zycze wytrwalosci w pracy i podziwiam, kurcze ciezko tam masz :(
pytnia- jestem przekonana, ze Macko z kazdym dniem bedzie chodzil bardziej ochoczo do szkoly, dzieci na szczescie nie maja w glowie by rozdzielac ludzi wedle narodowosci (o ile rodzice im nie nawkladaja czegos do glowy), wiec napewno szybko poczuje sie jak jeden z wielu- ja tu czesto obserwuje, jak ludzie sa izolowani, czy traktowani inaczej, z powodu nadorowosci (mi sie to czesto zdarza- w sklepie, na ulicy, w kontaktach z ludzmi- no ale taka specyfika malej zacofanej miesciny), podczas gdy ich dzieci biegaja szczesliwe pod reke z innymi w szkole
eve- pisalas wczesniej o wilgoci- ja tez w tym walcze, wyczuwam od razu, gdy tylko jakies pomieszczenie jest troszke wilgotne, wariowalam, jak remontowalismy mieszkanie, na szczescie poki co odpukac, jest ok- nie wspomne o tutejszym klimacie- na moje gladkie wlosy moge tylko w polsce popatrzec :(

milego popoludnia dziewczyny!
Ps. moj maz znalazl tu sok z burakow- cud! bo tutaj niestety nie jest tak jak w wiekszych mistach :( sklepy maja mierne zaopatrzenie- czasem to przeszkadza, bo nie ma roznorodnosci- ale czasem to jest dobre, bowiem sklania czlowieka do niejedzenia przetworzonych rzeczy- np. lodowka mojej tesciowej jest zawsze pusta- kupuje tylko rzeczy swieze i od razu gotuje- no ale wracajac do soku... znalazl w sklepie bio- 4,4€ :( ile mam tego pic? zaznaczam ze burakow nie cierpie :baffled:

Przepraszam, ze tyle pisze, ale chyba z wiekiem upodabniam sie do mojej gadatliwej mamy, a poza tym chyba chce nadrobic tyle straconego czasu, gdy Was nie znalam :tak:
 
reklama
sicilpol pisz jak najwiecej ,wlasnie o to chodzi,mile sie czyta takie rzeczy...
doskonale cie rozumiem ze nie potrafisz usiedziec patrzac ja twoj m.cie wyrecza,ja od 20 tyg mialam male krwawienie ktore trwalo praktycznie do konca ciazy wiec nie kazano mi nic robic,ale bylo to niemozliwoscia z dzieckiem 5 letnim wowczas,oczywiscie probowalam sie oszczedzac ale strasznie mnie to denerwowalo..
ja tez mialam zelazo bardzo kiepskie no ale czego ja nie mialam ,ale wszystko minie,dobrej mysli,ja teraz mam malego zbuja co otwiera wszystkie szuflady,krzyczy na wszystkich...jest niesamowity,jak ten czas leci,a ten starszy zbuj czuje sie strasznie dorosly przy swoim braciszku...
fajnie mamy teraz 3 ciezarowki..
ja wlasnie wrocilam od lekarza,verdetto:sinusite(wiedzialam to juz od dawna)
aerosol plus antybiotyk przez tydzien,w takim razie jestesmy w trojke...
swieta we wloszech to kwestia przyzwyczajenia...po kilku latach nie zwraca sie uwagi na podejscie niektorych ludzi do swiat...
ale poprostu co kraj to obyczaj,ja mam kolezanke rumunke ktora nie raz opowiada mi o ich tradyscjach,jeszcze bardziej zaostrzonych (wedlug mnie przesadnych)an nieraz smiac mi sie chce,oczywiscie nigdy jej tego nie powiedzialam,kto wie czy jak ja jesj opowiadam o polskich tradycjach czy ona nie mysli o nas to co my o wlochach...
Ale jutro chce isc do szkoly,jak sie dowiedzial ze jescze jutro bedzie w domu to sie rozplakal,wedlug mnie powinien posiedziec w domu do konca tygodnia,ale zobacze jak bedzie sie czul moze w czwartek go wysle,boi sie ze nie nadrobi materialu w szkole,strasznie duzo sie dzieje w ciagu tygodnia u nich w klasie,ma 2 nauczycielki ktore leca z do przodu jak burza,jak nie zroxumiales to twoj problem ,musisz sie nauczyc sam w domu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry