eve916
Fanka BB :)
Sicilpol, problem z anemia to chyba dotyczy wszystkich, ja tez pamietam, bralam ferro podczas ciazy, ale ja to mozna by powiedziec od zawsze mialam problem z anemia
. Dbaj o siebie i nie przemeczaj sie, jestes szczesciara, ze twoj maz ci pomaga, byle szybko ale sie stara:-),bo we wloszech wiadomo jak to ci faceci sa wychowywani czesto;-). Moj P. to dopoki mieszkal ze swoimi to nawet sobie sam kawy do filizanki nie nalewal, a teraz gotuje nawet pyszne obiadki
, a moja tesciowa pamietam, jak wrocilam ze szpitala z Patrykiem po cesarce, P mi pomagal, zmywal naczynia itp, to zapytala sie dlaczego on zmywa????!!!!
Ty to masz chyba podobnie jak i ja z krajobrazem, w ktorym mieszkasz, nasza nowa miescinka tez na "gorce", wszedzie schody, my na trzecim pietrze, ale juz przywyklam, a wilgoc, teraz to juz lepiej, ale jak mieszkalismy nad samym morzem to "zapach" wilgoci unosil sie wszedzie
, czasami wyjmowalo sie spodnie z szafy z plamkami wilgoci!!!!szok!!! a wilgoc odczuwalo sie miedzy kosciami, miesniami, WSZEDZIE!!!!
Anika mnie ta szkola tutaj zaczyna powoli przerazac
, twoj Ale widze chodzi chetnie, ale ja jak tak patrze na mojego to ja nie wyobrazam go sobie siedzacego spokojnie przez 5 godzin, Patryk to chodzacy wulkan
, ja czesto zastanawiam sie skad on te energie czerpie, bo na pewno nie z jedzenia
.
Ide jakas kawke zrobic;-)
. Dbaj o siebie i nie przemeczaj sie, jestes szczesciara, ze twoj maz ci pomaga, byle szybko ale sie stara:-),bo we wloszech wiadomo jak to ci faceci sa wychowywani czesto;-). Moj P. to dopoki mieszkal ze swoimi to nawet sobie sam kawy do filizanki nie nalewal, a teraz gotuje nawet pyszne obiadki
, a moja tesciowa pamietam, jak wrocilam ze szpitala z Patrykiem po cesarce, P mi pomagal, zmywal naczynia itp, to zapytala sie dlaczego on zmywa????!!!! Ty to masz chyba podobnie jak i ja z krajobrazem, w ktorym mieszkasz, nasza nowa miescinka tez na "gorce", wszedzie schody, my na trzecim pietrze, ale juz przywyklam, a wilgoc, teraz to juz lepiej, ale jak mieszkalismy nad samym morzem to "zapach" wilgoci unosil sie wszedzie
, czasami wyjmowalo sie spodnie z szafy z plamkami wilgoci!!!!szok!!! a wilgoc odczuwalo sie miedzy kosciami, miesniami, WSZEDZIE!!!!Anika mnie ta szkola tutaj zaczyna powoli przerazac
, twoj Ale widze chodzi chetnie, ale ja jak tak patrze na mojego to ja nie wyobrazam go sobie siedzacego spokojnie przez 5 godzin, Patryk to chodzacy wulkan
, ja czesto zastanawiam sie skad on te energie czerpie, bo na pewno nie z jedzenia
.Ide jakas kawke zrobic;-)

ale pediatra powinien cos poradzic,wspolczuje ci pamietam wlasnie u nas tez mialysmy z tym co dobrego,ale wlasnie pomogly te kropelki,potem zmiana butelki antykolkowa z cicco...i po jedzeniu na ramie i klepanie w pupe(oczywiscie przez pieluszke)akurat to pomagalo,wiem,ze latwo nam tak tu sobie mowic,ale uwierz mi calkowicie cie rozumie..zycze wytrwalosci,to minie...
). Wiem, wiem, niedobra jestem bo zaniedbalam troche forumowe życie
Mam nadzieje, że będzie ci tu tak dobrze, jak mnie, to jest w zasadzie pierwsze forum na którym dziewczęta przyjmują tak serdecznie, przynajmniej ja to tak odczułam. Dzieki za słowa otuchy co do mojego Maćka, niestety nadal mamy pewne problemy z akceptacją wyjść do szkoły, boję się żeby sie wszyscy nie znudzili za szybko tym wiecznym podtrzymywaniem i jego i mnie na duchu, no ale na razie starają się rozumieć jak mu ciężko. I tu dziwi mnie, że macie nie za dobrą opinię o szkołach tutaj. Ja tego o nauczycielkach u Maćka w klasie nic złego powiedzieć nie mogę, bo naprawdę skaczą tam koło niego, podchodzą gdy czegoś nie rozumie, tłumaczą, albo proszą żeby jego kolega polak mu to przetłumaczył. Wiec w sumie nie mam co narzekać, bo codziennie jakieś nowe słówko do domu przynosi, gdy go odbieram pani zawsze podchodzi do mnie i mówi jak przebiegł dzień ile zjadł itd. W ogóle zwróciłam im uwagę zeby go obserwowały podczas jedzenia obiadu, bo on trochę wolno je a tam wiadomo, wszystko pod dzwonek. Do tego rano ze stresu nie chce jeść śniadania, mówi ze boli go brzuch. Biedulek mój. Szkoda mi go, bo takie nerwy to ja miałam ale w starszych klasach i przed jakimiś ważnymi klasówkami a nie w pierwszej klasie. 
