• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

melduje sie i ja... Dzien dobry!

Lorenzo tez dzisiaj wrocil do zycia powszedniego i poszedl do zlobka myslalam ze bedzie gorzej ale jak zwykle moje dziecko bylo dzielne i chociaz mial powazna mine nie plakal :-) odbiore go o 12 przed spaniem a teraz zmykam na zakupy z mezem bo dzisiaj jeszcze ma urlop .. pozniej jeszcze do Qas zajrze

Milego dnia!
 
reklama
ptynia ,poszukalam na internecie ,gdzie mozna wystawic zywa choinke,pisza ze mozna zawiesc do nich ,tam gdzie oni robia raccolta differenziata,lub wystawic pod smietnik(jak duzo,to w kawalkach)przy organico..
 
Witajcie!
no to sie zaczelo, szkola, poranne wstawanie, my jeszcze troche poleniu****emy, ale moj Patryk na razie do szkoly nie ciagnie i nawet nie teskni za nia;-). Choc co jakis czas bierze swoj telefon (oczywiscie taki zabawkowy) i dzwoni do swoich kolegow z przedszkola:cool:. Jak wrocimy to na pewno beda juz zapisy do szkoly do pierwszej klasy, bo to chyba do konca stycznia sie zalatwia we Wloszech.
Ptynia nie jestes sama, ja tez tak mam, jak sa chlopaki w domu tak calymi dniami to mam zawsze wrazenie, ze straszny balagan jest, przestawiam tylko wszystko i sie wkurzam. Z choinka to w sumie nie wiem co mozna by zrobic, ale moze macie raccolta differenziata, wiec oddaj razem z organico, sama nie wiem, wiem,ze kiedys w ikei odbierali po swietach choinki, ale jak to w rzeczywistosci wyglada to nie mam pojecia.
Luczka dzielny ten twoj Lorenzo, zagryzl zeby jak mezczyzna i poszedl dzielnie do zlobka.
Anika masz racje z tymi pustymi placami zabaw zima, w ogole pamietam jak kiedys, Patryk byl mniejszy bylismy na spacerze i wial wiatr (jak to nad morzem, czesto wieje;-)) i jakas starsza kobita wyskoczyla na mnie z paszcza, ze ja dziecko na taka pogade wyciagam:szok:. No ale, za to w 40 stopniowe upaly noworodki na plazy trzymac w samo poludnie to normalne dla wiekszosci wloszek:rofl2:.
Milego dnia dziewczyny
 
Witajcieeee :)
Wczoraj padlam jak betka, a dzis jestem uziemiona w lozku, bo mam katar i boje sie, by to sie nie przetworzylo w cos gorszego :(
Pije harbate (deteinato) z cytry, miodem i latam co chwila do lazienki ;-)

Anika- my bylismy w ikei, bowiem jak nam przywiezli wszystkie szafy, ktorych potem laskawie nie mieli czasu zamontowac (a zaplacilismy) to jak maz z kolega zabrali sie za montaz, to okazalo sie, ze jedno szklo jest zbite... Co prawda nie bylo problemu ze zwrotem, ale zawiezc trzeba bylo im... Kupilsmy troche innych drobiazgow i tyle :tak:
My jestesmy ciagle na etapie kupna mebli, co prawda malo juz zostalo, najgorzej bedzie z okapem kuchennym :eek:

Ptynia- ja tez wola jednak po swojemu, we wlasnym porzadku, bo moj maz to jak tornado :eek: skarpetki, spodnie, papierska :eek: Dochrapalismy sie po latach w koncu garderoby, to rozbiera sie i rzuca ubrania na moja strone :wściekła/y: bo wieszaki dla niego to czysta abstrakcja :wściekła/y:

kosmitka- my tez wczoraj na zakupach, procz mebli, pare rzeczy dla meza, bo dla mnie poki co nie ma sensu kupowac...rosne wszerz ;-) kosmitka, bo ja skleroze mam, kiedy masz polowkowe?

luczka- udanych zakupow! potem nam napisz co upolowalas :tak:

eve- masz racje, potem piecza dzieci na roznie latem :crazy: a zima chuchac dmuchac.... nie slyszeli slowa "hartowac" ehhh
 
Sicilpol masz racje kuruj sie kochana, lepiej dmuchac na zimne. Z ta Ikea to tak jest, ale chyba od niedawna maja te usluge montowania, rok temu kupilsmy kilka regalow do magazynku i i moj P cala niedziele mial zajecie, jak slyszy, ze chce jechac do ikei to bialej goraczki dostaje. Chcielismy tez kupic stół do kuchni, bo ten co mam to mi sie odwidzial i nie pasuje mi, ale oczywiscie nie kupilismy bo jakies niewymiarowe tzn za niskie, oczywiscei wg mojego P. fakt, ze on dluuugi bardzo, ale zapewne przemawiala za tym jego wizja montazu :szok:. Ja najbardziej jednak lubie te wszystkie drobiazgi w ikei :-D.
 
sicilpol no to wygrzewaj sie w lozeczku, nie daj sie!!! zdrowka!
ja mam polowkowe juz jutro :-) i ciesze sie i nie moge sie doczekac i tez juz sie stresuje... ale nie no, dobrze bedzie, musi byc :-)

a jesli chodzi o balagan, to wiecie co, ja mam wrazenie, ze z czasem coraz lepiej go toleruje ;-) te ubrania biegajace po mieszkaniu, zabawki i cala reszta, czesto mi wcale nie przeszkadzaja... ale czasem mam dni, ze mnie to wszystko wkurza, no i sprzatam, jak szalona, ale porzadek to jest u nas jest na chwile...
wczoraj moj maz odkurzyl kuchnie, bo po imprezie cala podloga byla w okruszkach, nie minela godzina i znow mielismy odkurzanie, bo Antek wymyslil, ze bedzie robil narzedzia ze steropianu a potem snieg i juz nie tylko cala kuchnia ale cale mieszkanie bylo w tym sniegu ;-)

eve dobrze widze, Twoj Patryk ma dzis urodziny?
 
czesc dziewczyny...melduje sie tak pozno, ale jestem w domu z chorym Mateuszem....znowu ma zapalenie oskrzeli ...nic tylko sonie palnac w glowe.
Pojechalma w sonote na narty..wracam po 20, wchodze od domu i widze Mojego v z Mateuszem na kanapie i nawet nie musial mi mwic...popatrzylam tylko na oczy Mateusza....Sobota- niedziela mial po 38 stopni ..mega maruda ...katar zielono-zloty po kolana..a dzisiaj jeszcze zaczal troche "pokaszliwac"... O 12 milismy wizyte i diagnoza...poczatek bronchite...to juz trzecie w tym sezonie...mial w pazdzierniku, listopadzie i teraz..a w miedzyczasie bylo zapalenie ucha, sesta malatia i drugie zapalenie ucha
Dla mojego pediatry to nadal w miare w normie jak na dziecko zlobkowe...alr ja juz zaczynam sire zalamywac...

Kosmitka wszystkiego najlepszego ...spoznone..ale lepiej pozno nic wcale. Ja jestem w domu to ciezko z tym pisaniem mi idzie...
 
Ostatnia edycja:
czesc strega dzieki, tych nartek troche zazdroszcze ;-)
a z Mateuszkiem, masakra, biedny i Ty tez, ja slyszalam, ze te zapalenia oskrzeli czasem sa takie nawracajace, ale ja to tez bym juz byla zalamana, moj Antek mial tylko raz jak mial 1,5 roku, przynajmniej takie zdiagnozowane przez lekarza i juz wtedy nas doktorka straszyla, zeby uwazac (chociaz prawde mowiac nie wiem jak ;-)), bo jak bedzie zdarzac sie czesciej, to grozi astma, ale nie wiem na ile to rzeczywiscie grozi ta astma, a na ile to bylo tylko straszenie... w kazdym razie wiecej na szczescie nie chorowal
ech, zdrowka dla Mateuszka!
 
co do nartek to pojechalismy pod monte bianco ... a dokladnie do La thuile
Funivie Piccolo San Bernardo Spa : Skirama : Plastigrafia inverno

pogoda prze pierwsze 2,5 godziny super..sloneczko tylko wiaolo troche za mocno. Po Bomabardino..postanowilsimy wspiac sie na droga strone gory ..bot ma lepsze wyciagi tzn gondolki z zaslona przeciwwietzrna...i to byl blad....bo nastapilo takie zalamanie pogody...wiatr, mgla ..zmaiec ...ciemnosci a my po tej drugiej stronie gory. Ja nie wiedziallam gdzie jestem normalnie , bo clay czas za przewodniak robili nam znajomi co znaja La Thuile jak wlasna kieszen i to oni nas pokierowali do baity na obiadek..ale te 30 miut zjazdu tot w calej mojej karierze narciaerskiej a bedzie pewnie z 20 lat juz w zyciu w takich warunkach nie ejechalam w dol. A do tego mialam nowe nary..ktorych mozliwoscu jeszcze nie znam i i stare nogi ..kroe od trzech lat nic nie jezdzily....myslalam,ze stane i sie porycze...ale poc iezkich bojach dotarlismy na pyszny obiadek : polenta valdostana con funghi trifolati...mniam
Fotki mam ale apartak gdzies przepadl....tzn widzialm go ostatanir az wczoraj w rekach mojego syna...wiec ktokolwiek widzila ..ktokowiek wie :-)))
 
reklama
wszystkiego najlepszego dla naszego patrysinskiego 52778831.gif
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry