Witajcie
Anika- oj zazdroszcze, ja to mam w Polsce

Co prawda moi rodzice juz troche sie nudza uprawa, ale jakby nie bylo, przyprawy, fasolke, pomidorki malinowe, truskawki agrest porzeczki czy poziomki wcinamy wlasnej hodowli.
Ja tutaj w poprzednim mieszkaniu mialam pol balkonu zawalone pomidorkami hihih, nie bylo tego moze jakos strasznie duzo, ale smak niepowtarzalny. Ziolka tez zasadzone, ale z sadzonek, nie umiem ich wyhodowac z nasion

fakt jest tez taki, ze tu na Sycylii czesto mozna spotykac autka z ludzmi z wiosek, ktorzy sprzedaja swoje dobra (warzywa, owoce, sery) i smak jest bez watpienia nieporownywalny
KOsmitka- to trzymam kciuki za dzisiejsze polowkowe! Byscie nie czekali dlugo tak, by maz mogl zobaczyc wszystko i by bylo wszystko po Waszej mysli
luczka- biedne paryskie kurki

co maja z tego zycia, a na dodatek skoro nie wcinaja zieleniny w spokoju i relaksie, to w zasadzie jakby na fermie kurzej byly
Dziewczyny, zycze Wszystkim milego dnia!
Tutaj dzisiaj 7stopni, a to znaczy, ze naprawde zimno brrrr, ze juz nie wspomne o naszym boskim ogrzewaniu

, jak tak dalej pojdzie, chyba jednak rzucimy sie na stufa pellet

tylko, ze za te idro to chca takie pieniadze, ze szok
Aaa pytanko laika, czesto piszecie o chorobah typu sesta malattia itp... to sa odpowiedniki naszych swinek, osp czy rozyczek?