• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

agatka- no ja uwielbiam swojskie rzeczy, w sensie, patrzysz jak rosnie, a potem dumnie mozesz zjesc :tak:
ja co prawda nie mam ogrodka, ale planowalam na mniejszym tarasiku kupic takie dwie wielkie glebokie i dlugie 1,2m donice, marza mi sie ogorki polskie takie do kiszenia :zawstydzona/y: mam nasionka, ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Aaaa i juz 3lata jak jemy wlasne pomidorki :tak:
 
reklama
sicilpol agatka wlasne pomidorki hmmm, ja czasem mam okazje jesc od mojej cioci z ogrodka, zupelnie inny smak niz te co sie kupuje, super sprawa, podziwiam Cie! :-)
ja to chyba tylko wlasny szczypiorek kiedys wyhodowalam, a od dluzszego czasu to nawet kwiatkow nie mamy ;-)
 
Ja to tylko bazylie, peperoncino, rosmarino i salvie potrafilam wyhodowac na moim balkonie no i kwiatki, to tak bo bardzo lubie. Wiadomo co ogrodek to ogrodek, ale trzeba sie zadowolic tym czym sie ma;-). O jajkach nie wspomne...tesciowa kupuje mi na mercato raz na tydzien od jakiejs znajomej posiadajcej wlasne kury:-D. Aaaa no i swojski to mamy olio di oliva bo moj P chodzi zbierac oliwki ze znajomymi i zawsze cos sie nam dostanie:-).
 
dziewczynki o warzywkach i owockach rozmawiacie?
my od wiosny po jesien jemy wszystkie warzywa i owoce wychodowane przez mojego tescia,ma ogromny ogrod gdzie sadzi warzywka,,,
jadamy zucchine,peperoni ,piselli fagioli borlotti ,fagiolini,melanzane,
broccoli,cavolo,rozne rodzaje salaty,oczywiscie pomidory ,czosnek,cebula,wszystkie ziola,poprostu wlasny warzywniak,a procz tego wiele owocow,jablka,gruszki ,czeresnie,truskawki,sliwki,kiwi,kaki,no i winogrona,moj tesc robi tez wino...
Ale i Giulio zaczynali svezzamento na warzywkach od dziadka,ja praktyczniee pomidory jadam tylko od maja do pazdziernika,bo po tym jak sprobuje te od mojego tescia nie daje rady jesc tych kupnych,kupuje je tylko do gotowania..
kosmitka trzymam kciuki za jutrzejsze usg,jak tylko bedziesz mogla to pisz szybciutko czy bedziemy miec Alexa czy Ele,bo my ciocie wirtualne bardzo jestesmy ciekawe.
strega,sono senza parole,naprawde ci wspolczuje,a przede wszystkim to wspolczuje matti,piccolo pulcino
 
Anika alemasz fajnie z tymi wrzywkami i owocami
Moj tesc czasem przywozi od swojego przyjaciela warzywa np pomidory pycha ale i tak jak jade do Polski dostaje zawsze od tesciowej mojego brata pomidory, ogorki i sa lepsze:tak: my w ogrodzie mamy albicocche,limoni,polpelmi i odori

Apropo kurek slyszalam ostatnio w radiu ze w Paryzu jest moda na chodowanie kur na balkonie zeby miec swieze jajka trzymaja je w klatkach :cool2:
 
Witajcie :)
Anika- oj zazdroszcze, ja to mam w Polsce :tak: Co prawda moi rodzice juz troche sie nudza uprawa, ale jakby nie bylo, przyprawy, fasolke, pomidorki malinowe, truskawki agrest porzeczki czy poziomki wcinamy wlasnej hodowli.
Ja tutaj w poprzednim mieszkaniu mialam pol balkonu zawalone pomidorkami hihih, nie bylo tego moze jakos strasznie duzo, ale smak niepowtarzalny. Ziolka tez zasadzone, ale z sadzonek, nie umiem ich wyhodowac z nasion :eek:
fakt jest tez taki, ze tu na Sycylii czesto mozna spotykac autka z ludzmi z wiosek, ktorzy sprzedaja swoje dobra (warzywa, owoce, sery) i smak jest bez watpienia nieporownywalny

KOsmitka- to trzymam kciuki za dzisiejsze polowkowe! Byscie nie czekali dlugo tak, by maz mogl zobaczyc wszystko i by bylo wszystko po Waszej mysli :tak:

luczka- biedne paryskie kurki :( co maja z tego zycia, a na dodatek skoro nie wcinaja zieleniny w spokoju i relaksie, to w zasadzie jakby na fermie kurzej byly :(


Dziewczyny, zycze Wszystkim milego dnia!
Tutaj dzisiaj 7stopni, a to znaczy, ze naprawde zimno brrrr, ze juz nie wspomne o naszym boskim ogrzewaniu :eek:, jak tak dalej pojdzie, chyba jednak rzucimy sie na stufa pellet :eek: tylko, ze za te idro to chca takie pieniadze, ze szok :eek:


Aaa pytanko laika, czesto piszecie o chorobah typu sesta malattia itp... to sa odpowiedniki naszych swinek, osp czy rozyczek?
 
Dzien dobry, dzisiaj łóżko mnie zrzuciło wczesniej:tak:, ale maly jeszcze pochrapuje słodko.
Anika no to naprawde masz super z tym tesciem i jego ogródkiem. Takie domowe to zupelnie inne niz kupne, ja mam takiego kochanego kolege w pracy, maja w zasadzie swoja ziemie, i hoduja sedano na export (sperlonga znana z sedano doc :-))i on tez ma taki kawalek ogrodka gdzie mu rosnie wszystko bez chemii, jak tylko cos ma to od razu dzwoni bysmy wpadli, badz sam przynosi, pomidorki, melanzane, kapusta, po zapachu poznac, ze to swojskie:tak:.
Sicilpol oprocz rozyczek, ospy i innych chorobsk, jest jeszcze quinta i sesta malattia, Patryk obie przeszedl w polsce!! sesta to bardzo wysoka goraczka, przez trzy dni prawie 40 stopni, nie do zbicia:szok:, ale sie wtedy wystraszylam pamietam, tachipiryna non stop, a tu 5 kresek w dół, a po dwoch godzinach znowu 39.9 itp i ciałko pokryte wysypka, cos jak przy rozyczce, to jakis taki rumien. Quinta tez rumień, wysypka, ale bez goraczki, przypominaja obie różyczke. Chyba Giulio od Aniki ostatnio mial jedna z tych chorób polaczona z otite:szok:, cos mi sie przypomina.
Miłego dnia dziewczynki
 
tak eve ,dobrze pamietasz,Giulio mial 6 malattia w b.narodzenie..tak zwana trzydniowka w polsce..
quarta malattia to lzejsza odmiana szkarlatyny,
quinta malattia to rumien zakazny...
sa to wszystkie choroby dzieciece,zazwyczaj do 2 lat...
sil,dopadna i twoje baby..
Ale nie mial jeszcze rozyczki i swinki,odry tez nie,ale i ja nie mialam swinki...
Giulio narazie 4 i 6 malattia...
u nas piekna pogoda ,dzis ma byc 13 stopni,sil patrzylam na prognoze dzis rano,glowa do gory ,ma byc dzis na sycyli 14 stopni..
Ale jak wczoraj wrocil ze szkoly,bylo tak cieplo ze nawet wlosi wyprowadzili swoje dzieci,wiec pobiegl szybko do parku pod dom,pobawil sie godzinke ,wrocil ztrasznie zadowolony..
ja obserwowalam go przez okno,
 
anika a nie szczepi sie dzieci we Wloszech przeciw odrze, swince i rozyczce? w Polsce to jest obowiazkowe szczepienie,
jeszcze ospe wietrzna dobrze by bylo, zeby przeszli w dziecinstwie :-) moi jeszcze nie chorowali...
 
reklama
Dziewczyny, dzieki Wam ze informacje, bo dla mnie to czarna magia ;-)
A to sa tzw. pewne choroby do przebycia, czy zalezy?
Czyli ospa odra rozyczka swinka do tego dochodzi trzydniowka i lekka szkarlatyna

Mam nadzieje, ze sie ociepli :tak: jeszcze 1,5miesiaca i bedzie po bolu ufff
Wiecie co, tak sobie mysle, ze ja to chyba cale zycie mialam pecha na ogrzewanie :eek:
W Polsce jest cieplo w domu, ale np lazienka i korytarz nieogrzewana i rano to trzeba jak pingwin bylo biegac (teraz, juz zmienili, ale za moich czasow tak bylo) w pierwszym mieszkaniu mojego, ktore wynajmowal, to w ogole nie bylo co mowic, tragedia, potem pierwsze kupne, mimo, iz moglismy miec ogrzewanie, nie zalozylismy, bowiem dogrzewalismy sie pompa di calore. Ogrzewanie mozna bylo zalozyc, ale maz nie chcial wydawac pieniedzy, bo i tak bylo wiadomo, ze nie pomieszkamy tam dluzej, a teraz tu... :eek:
Jak sobie pomysle, ze w Polsce np. w blokach w krotkich rekawkach sie biega....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry