• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

reklama
Dzien dobry takze i z mojej strony:-)....
Kosmitko zdrowka dla Miko!! u nas tez objawy grypowe in giro, tzn mnie meczy od wczoraj, moj P kicha i prycha, ale goraczki jako takiej nie ma, Patrykowi od trzech dni aerosol robie i powoli katarzycho przechodzi, zostal w domu wczoraj i dzisiaj...oj byle do wiosny:tak:.
A tak dzisiaj walentynki...my zostajemy w domciu oczywiscie, raz, ze w takie dni nie lubimy restauracyjnego tloku, dwa, ze zadnej checi na wyjscie w obecnym stanie nie mamy.
 
Kochane!!!
Wszystkiego naj najlepszego z okazji walentynek!!! :-)
Dla Was, Waszych pociech i mezow!

Eve- a gdzie byl w wojsku? Moj takze w wojsku przebywal na Sycylii, chyba sa w podobnym wieku, nono, tak zazdrosc mnie bierze, ze macie wspolne znajomosci, ze teraz na sile bede szukac i ja ;-)
Co do migdalow, to fakt, tu uzywa sie go duzo w kuchni, tzn. moja tesciowa nadal uzywa do kuchni tradycyjnej, ja znam tylko pare przepisow.
Za to napewno znane sa wszelkie slodycze bazujace na migdalach, chociaz ja nie przepadam, w skryciu o wiele bardziej lubie marcepan niemiecki, ale to u nas temat tabu, bo maz uznaje to za zdrade hihhii ;-)

kosmitka- zycze, by Miko jednak szybko wyzdrowial, wysoka ta goraczka :(

Dziewczny, jak u Was zima? odpuszcza juz? To prawda z tymi cenami warzyw, owocow i pustymi polkami?
 
Ostatnia edycja:
sil...u nas nadal zimno..
w nocy -12
w dzien wczoraj o 12.30 bylo -4
jezeli chodzi o polki to nie zauwazylam aby czegos brakowalo,tak samo z owocami i warzywami..
ja zazwyczaj robie zakupy w esselunga,strega napewno nie raz do esselunga wstapila,bo to catena z lombardia...wiem ze sa i w innych regionach ale w lombardia najwiecej..
w esselunga nie zadazylo mi sie aby czegos nie dostac,warzywa ,owoce i mieso to pierwsza klasa..
 
Ja teraz fuori mam -6 stopni, ale swieci pieknie sloneczko, wiec taka pogoda mnie sie podoba, lekki mrozik, slonko....ale byle do wiosny:tak:. U nas tez nie bylo z niczym problemu w sklepach, ani podczas blokady kamionistow, ani teraz podczas sniegow, w niedziele w rzymie w panoramie polki tez byl pelniutkie, no moze inaczej bylo w centrum rzymu, Luczka chyba pisala. Owoce, warzywa tez byly na biezaco, ceny normalne nie wygorowane, po prostu jak zawsze, ale finanza krecila sie wszedzie i kontrolowala non stop. Nasz miescina niby na odludziu, a codziennie po cywilu chodzili i sprawdzali (slusznie ;-)).
Sicilpol o ile sie nie myle to moj P sluzyl w granatieri di sardegna, takie ladne mundury maja, z takimi wysokimi puchatymi czapami, ale on chyba przez jakis czas byl w Palermo....dzisiaj go wypytam dokladnie :-). A bedac juz przy "wpolnych" znajomych, to ja mam dobra znajoma z Poznania:-), ona przez jakies 6 lat mieszkala tutaj, chyba jest z twojego rocznika 78? ale Poznan jest duzy .
 
a u mnie nie wiem ile jest za oknem ;-) ale swieci piekne slonce, Mikolaj wstal w dobrym humorze i mowi, ze jest zdrowy, zasmucil sie ze nie poszedl do scuola... jak na razie wyglada ok, zobaczymy jak bedzie pozniej...

sicilpol w naszym SMA zdarzaly sie dni, ze nie bylo, albo bylo bardzo malo warzyw, takie lodowki z warzywami swiecily pustkami, mleka swiezego raz nie bylo i ceny tez mi sie wydaje, ze troche skakaly, np. raz widzialam cukinie po 4.60, akurat w tych dniach maz u nas glownie robil zakupy, wiec nie mam tez do konca rozeznania...

eve Wam tez zdrowka! i wszystkim zreszta ktorzy jeszcze sie trzymaja! :-)
 
hej hej

zdrowka dla chorowitkow...w szczegolnosci dla Miko i rodzinki eve

sicilpol..ja nie zauwazylam tych brakow u ans na polnocy. Bylam wczoraj w esselundzei byl full jak zwykle..Esselunge to wlasnie mam pod nosem..obok pracy wiec wyskakuje na zakupy w przerwie na lunch...drogi sklep niestety ale wszystko wysokiej jakosci szczgolenie wlasnie owoce /warzywa i mieso.


no i wesolych Walentynek .-))) ....ja mam Walentego w domu..ale swietowac chyba nie bedziemy..raz..ze nie mamy z kim dziecka zostawic, dwa dzisiaj beda tlumy nawet w pizzeriach a trzy zawsze jak razem gdzies wychdzimy we dwoje sam na sam to pozniej ktos zle sie czuje....jeden przyklad to zreszta wlasnie Walentynki.
w zeszlym roku w tym czasie byli moi rodzice i weekend przed z racji Imienin V i tych walentynek ..postanowislismy sie wybrac do restauracji na kolacje..ale taki spontan w sobote. wybralismy nasze ulubione miejsce slynne z ryb i pizzy, ale nie zarezerwowalismy...czekalismy na solik 50min i sie poddalismy,bo bylo juz pozno a konca naszego czekania nie bylo widac. w drodze powrotnej do domu stwierdzilismy ze idziemy do restauracji po sasiedzku. wzielismy owoce morze....i to byl blad, bo rewetki byly nieswieze i cala niedziel meilismy z glowy..dobrze,ze mialam do pomocy rodzicow....bo my na zmiany w ubikacji.
Takze na samo wpomnienie...w tym roku siedzimy w domu .-))))
 
Ostatnia edycja:
eve- musze sie wypytac mojego :)

Wiecie co mnie najbardziej denerwuje z ta nagonka z guardia di finanza?
Oczywiscie dobrze, ze kontroluja, aleeee czy to ma sens? Ja nie rozumiem, co za sens jest stanac przy kasie baru i obserwowac, jak zysk w tym dniu "magicznie" skacze na 600%
Przeciez u nas, takich akcji nie ma, a jakos kazdy pzestrzega, by w firmie byc na biezaco z paragonami, fakturami (oczywiscie w wiekszosci..)
Przeciez jak ten munrudowy wstawi im mandat i sobie pojdzie, to jutro znow zysk "spadnie"..
Ale jakby bylo tak, jak u nas, ze nigdy nie wiadomo, kiedy ktos wpadnie zinwentaryzowac firme, czy magazyny- mysle, ze mieliby wieksze szanse.
Z drugiej strony, lapanka, nagonka tutaj nawet np. moja fryzjerke "zaprosili" by zlozyla zeznania w sprawie ewentualnych ludzi, ktorych zna i co do ktorzych ma podejrzenia, czy w sprawie jakis niescislosci, o ktorych wie..chore
A na tym swiecie, bylo muuuultum straganow nigeryjczykow czy tunezyjczykow z rzeczami podrobionymi i kurcze NIKT nie zareagowal.
Krew mnie zalewa jak to widze :no:
Monti prosil Wlochow o wyrzeczenia i oni w wiekszosci go poparli, ale do poki nie wymieni kadry ludzi w urzedach, czy ich nie skontroluje, dopoty naprwade niewiele sie zmieni :no:
Moj maz w pewnym sensie jest urzednikiem i powiem Wam, ze czesto mi opowiada jak np. reaguja ludzie. Ich nazywaja zlodziejami, ze topia sie w morzu rzadowych pieniedzy (akurat w jego przypadku nie jest to prawda gdyz nie utrzymuja sie z podatkow) ale jesli maja okazje wykonac dla nich jakas prace, to sami szukaja tylko sposobu jakby ich oszukac i naciagnac..dwa dni potem, znow to ONI sa zlodziejami ehhhh
Przyklad, pani czyszczaca krzesla, na tak drobne prace nie musza rozpisywac przetargu, maz poszedl zapytac sie jej jaki bedzie koszt 1krzesla. Wpierw powiedziala 5euro, potem 2godz pozniej zadzwonila i powiedziala ze 6-7...Stanelo na 8, na co moj maz przystanal, bo wiedzial, ze cena jest i tak dobra. Pani w sumie nie byla zadowolona z tego obrotu sytuacji, bo przeciez skoro placi instytucja, to mogli sie na wyzej dogadac... A moj maz jej na to, ze nie do konca tak jest, bo on po pierwsze odpowiada, po drugie instytucja to tez ludzie, budzet... Potem do tej samej pralni zaniosl swoj sweter a ona mowi, to co, wystawie fakturke wyzsza by i sweterek jakos rozpisac?
Moj maz byl w szoku... ludzie kreca gdzie to mozliwe :no:


My niestety tutaj Esselungi nie mamy buuu w szkoda, ja czasem lubie sobie poprzewracac polki ;)
Za to niektore male sklepiki z pewnoscia ceny ekskluzywnych delikatesow maja ;)
 
reklama
Sicilpol, jesli chodzi o kontrole guardii di finanza, to wg mnie powinny byc na porzadku dziennym, u nas jak pisalam wczesniej ok dobrych kilku tygodni kraza po sklepach, lokalach, fryzjerach, oczywiscie nie w mundurach, nie podjezdzaja sluzbowymi samochodami, nikt ich nie zapraszal oficjalnie, moze dostali jakis cynk?? ze cos jest nie tak, nie wiem. Szczerze mowiac wszedzie w sklepach wystawiaja scontrino, w barach idem, nikt nie ma ochoty ryzykowac z powodu kilku euro. Mnnie np zdarza sie u mojej fryzjerki akcja, typu na rachunku tot...oczywiscie mniej, a w rzeczywistosci tot, np rachunek na 30€ a ja mam zaplacic 70€. Oczywiscie oburzylam sie, powiedzialam nie, bo ja podatki place, mnie sciagna kazdy cent z busta paga, dla mnie jest to oszustwo. Nie interesuje mnie opinia ludzi co ona sobie pomysli, huczy sie wszedzie o invasione fiscale i takie numery ludzie odstawiaja. W Polsce nie ma na razie obowiazku zabierania scontrino, mozesz ale nie musisz, maja obowiazek wystukac, ale klienta nikt nie moze skontrolowac. Przymiezaja sie jednak do wprowadzenia tego.
Ja bylam swiadkiem "nalotu" GdF na sasiadujacy z nami hotel, podjechali w kilkanascie samochodow, i wyszli po 10 godzinach, nikt sie ich nie spodziewal. Takie naloty nie sa obwieszczane, bo slusznie, jaki sens jesli cie uprzedza??!! u mojego P w firmie tez mieli kilka niezapowiedzianych kontroli, z ufficcio di lavoro, z inps-u, z corte dei conti, co chwilka cos. Jak ludzie sa a posto, nie maja obaw, choc w takich akcjach zawsze sie cos znajdzie.
A jesli chodzi o statali....hmmmm wiesz ja mam szwagierke, impiegata comunale...wiecznie placze i narzeka na ich los, ze im zle, ze nie maja podwyzek, itp itd...ale to, ze kazda nadgodzina jest im placona, ze wychodza z biur kiedy chca i w miedzyczasie robia zakupy, nie mowiac o wyjsciach do baru na sniadanie, potem na kawe, potem na lunch, o przepraszam maja przerwe na pranzo PLUS BUONI PASTO, za ktore moga robic zakupy WSZEDZIE!!!!!!tego statali nie widza, ze non stop na chorobowym, ze z byle katarkiem w domu siedza. Ale pracy jako takiej zmienic nie chce i nie szuka, ciekawe dlaczego??? bo jak pojdzie do prywatnej spolki, firmy, to o nadgodzinach zapomni, o dniach wolnych z powodu byle widzimisie tez. Pracuja od 8-ej, ona wczesniej niz o 8.45 nie weszla do biura, nigdy!!!
Nie mowiac o ministerstwach i im podobnych, czytalyscie menu stolowki a Montecitorio?? skandaliczne!! Kiedys Brunetta probowal cos kombinowac...niestety system jest tak zzarty, ze nic nie pomoze. Kiedys w tv odkopali, ze jakis eks deputato regionu sycylia ma 500 tys euro emerytury!!!! Kolejny przyklad, nawet NYTimes pisal, 900 mieszkancow, 64 urzednikow comunale!!!jak moze byc dobrze we Wloszech, jesli tak to wyglada??!!i to tez na sycylii. Sicilpol, nie zebym miala cos przeciwko tobie:no:, ale to co przechodzi przez kasy Sycylii, to chyba italia intera nie widziala. Przeciez to jest chore, jak chore sa stypendia poslow, senatorow i innych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry