eve- musze sie wypytac mojego
Wiecie co mnie najbardziej denerwuje z ta nagonka z guardia di finanza?
Oczywiscie dobrze, ze kontroluja, aleeee czy to ma sens? Ja nie rozumiem, co za sens jest stanac przy kasie baru i obserwowac, jak zysk w tym dniu "magicznie" skacze na 600%
Przeciez u nas, takich akcji nie ma, a jakos kazdy pzestrzega, by w firmie byc na biezaco z paragonami, fakturami (oczywiscie w wiekszosci..)
Przeciez jak ten munrudowy wstawi im mandat i sobie pojdzie, to jutro znow zysk "spadnie"..
Ale jakby bylo tak, jak u nas, ze nigdy nie wiadomo, kiedy ktos wpadnie zinwentaryzowac firme, czy magazyny- mysle, ze mieliby wieksze szanse.
Z drugiej strony, lapanka, nagonka tutaj nawet np. moja fryzjerke "zaprosili" by zlozyla zeznania w sprawie ewentualnych ludzi, ktorych zna i co do ktorzych ma podejrzenia, czy w sprawie jakis niescislosci, o ktorych wie..chore
A na tym swiecie, bylo muuuultum straganow nigeryjczykow czy tunezyjczykow z rzeczami podrobionymi i kurcze NIKT nie zareagowal.
Krew mnie zalewa jak to widze

Monti prosil Wlochow o wyrzeczenia i oni w wiekszosci go poparli, ale do poki nie wymieni kadry ludzi w urzedach, czy ich nie skontroluje, dopoty naprwade niewiele sie zmieni

Moj maz w pewnym sensie jest urzednikiem i powiem Wam, ze czesto mi opowiada jak np. reaguja ludzie. Ich nazywaja zlodziejami, ze topia sie w morzu rzadowych pieniedzy (akurat w jego przypadku nie jest to prawda gdyz nie utrzymuja sie z podatkow) ale jesli maja okazje wykonac dla nich jakas prace, to sami szukaja tylko sposobu jakby ich oszukac i naciagnac..dwa dni potem, znow to ONI sa zlodziejami ehhhh
Przyklad, pani czyszczaca krzesla, na tak drobne prace nie musza rozpisywac przetargu, maz poszedl zapytac sie jej jaki bedzie koszt 1krzesla. Wpierw powiedziala 5euro, potem 2godz pozniej zadzwonila i powiedziala ze 6-7...Stanelo na 8, na co moj maz przystanal, bo wiedzial, ze cena jest i tak dobra. Pani w sumie nie byla zadowolona z tego obrotu sytuacji, bo przeciez skoro placi instytucja, to mogli sie na wyzej dogadac... A moj maz jej na to, ze nie do konca tak jest, bo on po pierwsze odpowiada, po drugie instytucja to tez ludzie, budzet... Potem do tej samej pralni zaniosl swoj sweter a ona mowi, to co, wystawie fakturke wyzsza by i sweterek jakos rozpisac?
Moj maz byl w szoku... ludzie kreca gdzie to mozliwe
My niestety tutaj Esselungi nie mamy buuu w szkoda, ja czasem lubie sobie poprzewracac polki

Za to niektore male sklepiki z pewnoscia ceny ekskluzywnych delikatesow maja
