• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Hej dziewczynki, przepraszam ze malo sie odzywam, ale ostatnio mala mi w nocy spac nie daje.. Od godziny 4 sie rozbudza, usmiecha i chce bawic, nabujam sie jak glupia czasem nawet i godzine, dwie zeby znow usnela, a i tak mi sie budzi co godzine max 2.. :-( jestem wykonczona. Macie jakies sposoby zeby dziecko znow spalo w nocy jak trzeba? :baffled:


Ja karmie piersia, ale czesto gesto odciagam mleko zeby np. moc zostawic mala dziadkom i leciec do sklepu no i wtedy przeciez musza je podac w butelce :tak: Kupilam sterylizator avent do mikrofali, ale uwaga uwaga - nie miesci sie - jest za wysoki, wiec trza uwazac na rozmiary. Mam ten elektryczny aventa i sobie chwale, bo wloze butelki, smoczki czy odciagacz do mleka, wleje wode i nacisne guzik i sie samo sterylizuje, z gotowaniem by mi sie nie chcialo bawic :zawstydzona/y:
Kochana moja to samo budzi sie w nocy np.dzisiaj przebudzila sie ok 2.30 i przez ok1.5 godziny musialam wymyslac malej zabawy:tak:co do sterrylizatora ja nie kupilam bo nie potrzebny mi byl ,najlepszy sposob to babciny gar z wrzaca woda;-)
Dziewczynki a jakie plany na jutrzejsze Walentynki macie??
U nas kolacja fuori odpada a wiec bedziemy swietowac we 3-je wymysle jakas kolacyjke przy winku
:-)prezent walentynkowy juz mam maz sprawil mi raccolte Erosa Ramazzottiego Eros Best Love Songs a wiec bedzie przy muzyce romantycznie;-)

 
reklama
witam sie i ja, u mnie dzis zdecydowanie zly dzien :-( juz mialam miec projekt skonczony, publikacja w zasadzie napisana, rysunki gotowe, ale szefowa czepila sie jednej rzeczy i mam duzo roboty do powtorzenia, wynikow to raczej nie zmieni, co mnie najbardziej wkurza, ech...

jesli chodzi o odrabianie lekcji to mnie wlasnie zastanawia, ze coraz czesciej rodzice z dziecmi musza odrabiac, ja nie pamietam, zeby ktores z rodzicow ze mna odrabialo lekcje, a nie sorry, o jedna rzecz zawsze meczyla tate, wazne wydarzenia z miesiaca na WOS ;-) ale generalnie to ja jak na kosmitke przystalo ;-) akurat uwielbiam rozne matmy, fizyki, chemie, zreszta skonczylam fizyke, wiec jakby co moge pomagac dzieciakom, za to gorzej z polskim, historia itp. brrr

ivi ciezko chyba o jakis sposob,
moje dzieciaki w miesiacach swietnosci tak je nazwijmy przesypialy wlasnie tak od 20.30-21 do 3-4tej, a potem juz co mniej wiecej 2h sie budzily, czesto o tej 4tej to ja bylam tak nieprzytomna, ze tylko zmienialam malemu pieluche i dawalam cycka i zasypialam pewnie wczesniej niz on ;-) i co tam sie dzialo to nie wiem, jak sie przebudzilam to tylko przekladalam na drugiego cycka i dalej spac ;-)
ale to oczywiscie nie jest dobra metoda i potem przez to cierpialam, bo tak ok 7ego miesiaca to przestawali nawet do tej 4tej dosypiac i sie tak z nimi bujalam calymi nocami...
i w zasadzie dopiero jak odstawialam ich od piersi to zaczynali dobrze spac
takze nie wiem co poradzic :-(

strega trzymam kciuki za Mateuszka!!!

dobra wracam do pracy, bleee... ja chce wakacje!!!

no nie, i wlasnie zadzwonili z przedszkola, ze Mikolaj ma 39, ja piernicze, co za dzien, lece do niego, mam nadzieje, ze bomby w metrze chociaz nie bedzie ;-)
 
Ostatnia edycja:
kosmitka ja tez nie pamietam aby ktos ze mna lekcje odrabial,ale bylo to ponad 30 lat temu,moze naprawde nie pamietam,..ale mysle ze kiedys nie zadawali tyle lekcji do domu po 9 godzinach w szkole,(realnej nauki 8 ) )dziecia z 1 lub 2 klasy szkoly podsatawowej..a na dodatek bylismy o rok starsi,dzieci spokojne moga odrabiac lekcje sami ,ale potem rodzice musza sprawdzic czy jest wszystko ok,nie raz jest tak duzo pisania lub liczenia,ze Ale zawsze cos pomyli,wiec wole byc odrazu przy nim niz potem przepisywac wszystko od poczatku..
nie wiem czy dobrze pamietam,ale wydaje mi sie ze 30 lat temu nie bylo w drugiej klasie biologi,ssakow i budowy kwiatow i drzew do nauki..
a na dodatek gdyby dziecko za bardzo sie nudzilo w domu po 9 godzinach szkoly jest jeszcze lektora z biblioteki do czytania,co 2 tygodnie nowa ksiazka,w poniedzialek co 2 tygodie jest sprawdzian z lektory....
dziewczyny ja jestem za nauka i to porzadna,jestem bardzo wymagajaca,ale nie raz nie ma Ale nawet czasu aby do parku po szkole isc bo ma tyle lekcji do odrabiania,nie wiem czy w 1 lub 2 klasie to takie dobre,wiem ze moze strasznie zniechecic nawet niajbardziej przykladne dziecko..
 
Ostatnia edycja:
anika no wlasnie, jak czytam co piszesz, to tez nie wiem czy nie przesadzaja z iloscia tego materialu... mi to sie jednak bardziej podobalby system, gdzie dzieci wiekszosci uczylyby sie w szkole szczegolnie w wieku 7 lat, a po poludniu spedzaly czas jak chca...
 
kosmitka w wiekrzosci szkol tak jest,ze w ciagu tygodnia dzieci nie maja lekcji do odrabiania w domu,u Ale niestety trafilismy na 2 nauczycielki ktore widocznie sa innego zdania,mam nadzieje ze system ktory objely nauczycielki u ale w klasie do czegos sie przyda,w sensie ze beda miec leprze przygotowanie w momencie zmany szkoly na medie....mmmaa vediamo
 
Luczka, wczoraj bylismy w Roma Est, mamy blisko, ja wolalabym oczywiscie pochodzic po centrum, ale za zimno bylo i balismy sie jednak sniegu. A w Roma Est jest wszystko czego dusza zapragnie, nie pada i jest cieplutko, moze az za bardzo. Nastepnym razem zatem idziemy na kawke.:tak:
Sicilpol, pytalam o te migdaly, bo moj P tyle sie mi naopowiada o tym, czego on to nie jadl z migdalami;-) , byl w wojsku na sycylii, i w ogole o kuchni sycylijskiej, kiedys w Palermo w restauracji zamowil sobie primo i parmigiane i kelner sie na niego glupio patrzyl...zrozumial kelnera jak mu podali parmigiane, wystarczy za primo e secondo:-),

Jesli chodzi o program szkolny, ja nie znam doglebnie jak na razie tego wloskiego, widze co robi Patryk w przedszkolu i jest tot to samo co sie robi z dziecmi w polskich zerowkach, tzn przygotowanie do nauki pisania, czytania, robia caly szerg cwiczen graficznych tzw szlaczki itp, poznaja liczby, gloski, ucza sie je zapisywac. Oczywiscie w przedszkolu, w zerowkach przewaza zabawa, a jesli sie czegos ucza to tez przez zabawe, poznaja pory roku, zjawiska atmosferyczne, dni tygodnia rodzine itp. Roznica taka, ze w PL przerabiaja to dzieci 6-letnie, w IT 5 –letnie, ale ani w PL ani we Wloszech nie ma jako takiej nauki. Dzieci idac do szkoly podstawowej musza posiadac caly szereg umiejetnosci, by sprostac pozniej nauce szkolnej.

W PL edukacja wczesnoszkolna prowadzona jest w formie nauczania zintegrowanego, nie ma podzialu na przedmioty, nie ma biologii, historii, ale jest edukacja przyrodnicza, spoleczna, polonistyczna, matematyczna itd, dzieci ucza sie jednak juz od I-ej klasy rozpoznawania roslin, zwierzat, poznaja rozne srodowiska przyrodnicze, ucza sie budowy drzew, roslin itp. Wazne jest jednak to, ze nasz polski system kladzie duzy nacisk by dzieci jak najwiecej wyniosly ze szkoly, owszem zadaje sie prace domowe, wiekszosc pracy jednak dzieci wykonuja w szkole.
 
Ostatnia edycja:
eve my tez tam jezdzimy na wieksze zakupy, bo wlasnie tak jak mowisz, wszystko czego dusza zapragnie :-) moze przypadkiem na siebie wpadniemy :-)

a jesli chodzi o szkole, to w Polsce teraz juz chyba tez 6latki ida do szkoly, czyli 5latki do zerowki, nie?
wiem, ze jakies z tym zamieszanie bylo... ja to generalnie uwazam ze im wczesniej tym lepiej, tylko o ile system nauczania jest do tego dostosowany, wlasnie tak jak eve mowisz nauka przez zabawe,
a nas w ogole niedawno znajomi uswiadamiali, ze w Polsce ze szkola jest coraz gorzej i jak sie chce miec nauczone dziecko to trzeba je wyslac do prywatnej...
 
eve my tez tam jezdzimy na wieksze zakupy, bo wlasnie tak jak mowisz, wszystko czego dusza zapragnie :biggrin2: moze przypadkiem na siebie wpadniemy :biggrin2:

a jesli chodzi o szkole, to w Polsce teraz juz chyba tez 6latki ida do szkoly, czyli 5latki do zerowki, nie?
wiem, ze jakies z tym zamieszanie bylo... ja to generalnie uwazam ze im wczesniej tym lepiej, tylko o ile system nauczania jest do tego dostosowany, wlasnie tak jak eve mowisz nauka przez zabawe,
a nas w ogole niedawno znajomi uswiadamiali, ze w Polsce ze szkola jest coraz gorzej i jak sie chce miec nauczone dziecko to trzeba je wyslac do prywatnej...
To zorganizujemy "zlot" w Roma Est, Luczka tez blisko...posiedziec jest gdzie,dzieci beda mialy gdzie poszalec:biggrin2:, szkoda tylko, ze wszystkie nie mozemy sie zleciec, bo rozsiane jestesmy:-(,
Jesli chodzi o szkole w Polsce, to poczatkowo mowilo sie by, od wrzesniea 2012 wszystkie 6-latki szly do pierwszej klasy, ale zniesli to, i na razie jeszcze rodzice moga zdecydowac czy poslac 6, czy 7 latka, tak do 2014, o ile sie nie myle. We Wloszech np tez mozna poslac dziecko 5 letnie do szkoly, Patryk tez mogl isc juz we wrzesniu do szkoly...ale po co??? Nie widze sensu we wczesniejszym posylaniu dziecka do pierwszej klasy, tym bardziej, ze jak pisze Anika szkola we Wloszech jest wystarczajaco "sztywna", 5 letnie dziecko siedzace w lawce przez 8 godzin ......ciezko to widze. Poza tym jak we wszystkim, przyjdzie odpowiedznia pora na wszystko, teraz jest pora na beztroska zabawe, w szkole zabawa zejdzie na drugi plan.
Ja osobiscie co do polskiej szkoly nie mam negatywnej opinii, i nie bynajmniej ze wzgledu na posiadane wyksztalcenie, jak wszedzie sa plusy i minusy. Mnie np nauczanie zitegrowane bardzo sie podoba, dzieci w wieku wczesnoszkolnym musza przeswajac wiadomosci przez zabawe, poza tym nauczyciel ma wieksze pole do popisu, zajecie sa ciekawe, nie sa to klasyczne lekcje 45 minutowe, gdzie sie wyklada uczniom material, dzieci bawia sie informacjami, same sie ich doszukuja, same uczestnicza w poznawaniu swiata, i przede wszystkim nie stawia sie ocen, istnieje tzw ocena opisowa, w ktorej dostrzegane sa umiejetnosci dziecka i jego braki. Ja pamietam juz w pierwszej klasie wprowadzalismy zajecia z komputerem, byly to poczatki, programy innowacyjne, teraz od 2008 roku jest juz obowiazkowa edukacja informatyczna.
Wszedzie istnieja szkoly publiczne dobre i te gorsze, tak samo z prywatnymi, nie zawsze to co prywatne to dobre.
 
buon san valentino ragazzuole!!!
co w planach na dziesiejszy dzien?luczka juz pre san valentino zrobila...
my w domku z dzieciaczkami...zjemy jakas dobra kolacyjke,jeszcze musze sie zastanowic co..
jezeli chodzi o szkole,to ja nie jestem za wysylaniem dzieci do szkoly przed 6 rokiem zycia...
moze myslalam inaczej dopoki moj Ale nie poszedl do szkoly w wieku 5 lat i 9 miesiecy,no ale nie bylo innego wyjscia,on z grudnia wiec rocznikowo musial isc...
poczatki byly naprawde ciezkie,roznice bylo widac miedzy nim a dziecmi z poczatku roku,naprawde nacierpielismy sie wszyscy,Ale jest dzieckiem ktory do przedszkola chcial isc nawet z goraczka,za kazdym razem plakal jak zamykali przedszkola na swieta itp..
zaczela sie szkola,po krotkim czasie byl placz ze on do szkoly nie chce isc bo to ..czy tamto,zawsze go cos bolalo,plus mawal lekcji do odrabiania juz od pierwszego dnia,naprawde go zniechecilo...
uczy sie dobrze,jutro pagelle nam dadza wiec wam napisze jakie oceny na polrocze,ale powinno byc dobrze,napewno zadnej 7 (polskie 3 w skali od 1 do 6),napewno jaks 10 bedzie,ale wiekszosc to 8 i 9..
giulio urodzil sie 2 stycznia,jestem zadowolona z tego powodu,poniewaz pojdzie do szkoly o rok pozniej,napewno nie zapisze go do podstawowki o rok wczesniej...
jak pisze eve,na wszystko jest czas....przed nimi wiele tat nauki,napewno nie zmieni nic nalepsze jak pojda do podstawowki w wieku 5 lat,,,
jestem oczywiscie za wysylaniem dzieci do przedszkola,czy mama pracuje czy nie,to wedlug mnie dziecko powinno chodzic,tak jak jest we wloszech,w polsce chyba jeszcze to troche inaczej wyglalda,do przedszkola chodza dzieci ktorych matki pracuja...
napewno nic nie zastapi dziecku kontaktu z innymi dziecmi,jedzenia w grupie,zabawy z dziecmi a nie w bloku z mama lub babcia...
ale szkola to juz nie przedszkole...
 
reklama
czesc Dziewczyny, ja dzis w domu, bo Mikolaj w nocy mial 39.5, oprocz tego jak na razie zadnych innych objawow, zobaczymy, na razie jeszcze spi, wiec moze uda mi sie popracowac... pozdrawiam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry