• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

sicilpol dziekuje,ze napisalas...i dzisiaj,bede spokojniejsza...mysle tez o was,hm chyba gdzies ta mysl jest ciagle w glowie,jak o czyms innym pomysle,to i tak powracam do Was,co u was sie dzieje w danej chwili...nadal mocno trzymam kciuki,zeby codzien bylo lepiej,lepiej....poglaskaj i odemnie malego Giulio,wirtualnie wysylam dla niego zajaczka...
a ty nie zapominaj dbac o siebie...Pozdrawiam,sciskam...
 
reklama
swieta ,swieta i po sietach... 2 dni z tesciowa to zdecydowanie za duzo;-)
dzisiaj mielismy isc na spacer ale zimno jakos a Lorenzo znowu pokasluje:no: narazie smaruje go pulmexem beby robie inchalacje czyszcze nosa i mam nadzieje ze mu przejdzie ale chyba pojde jutro do pediatry po ostatnich przezyciach niech go oslucha... no to sie wygadalam. A co u Was dziewczyny? obiadlyscie sie?:-D
 
hm i u nas po swietach;-):-Dszkoda,ze bylo tak zimno...wczoraj deszcz i wiatr a dzisiaj w nocy snieg w gorach i zimno:wściekła/y:chociaz na wieczor jakby troche sie zrobilo cieplej,przynajmniej bez wiatru.
My w sumie bylismy w domu i u rodzinki,troche sie objedlismy i poleniuchowali;-)a co tam teraz na sweta trzeba bedzie poczekac:tak:
Luczka to biedny ten twoj Lorenzo,az mi go szkoda,mam nadzieje,ze nic sie znowu do niego nie przyplacze,ale teraz to chyba jest taki czas na choroby,jak tak czytam to on aby kilka dni w zlobku i choroba:dry:cos nie slozy chyba mu:no:no ale nic trzymam &&&&& oby sie nie rozchorowal;-):tak:

forumowiczki powracamy...;-):tak::-)
 
czes dziewczyny....i po swietach....
luczka ja mialam prawie 4 dni z tesciowa to dopiero wyczyn:-)dobrze,ze juz po my wlasnie wracamy do domu,bo pogoda taka sobie wieje jak cos...wiec zamiast jutro zdecydowalismy sie wrocic dzis...mam nadzieje,ze lorenzo przetrzyma kaszelek,moze po masci i inchalacjach mu przejdzie...napewno nie zaszkodz,moj pediatra tez zawsze mowi,ze jak kaszle to zaczynac inchalacje...ale ja tez bym go pokazala lekarzowi,po ostatnich waszych przejsciach lepiej dmuchac na zimne...zreszta lepiej jedna wizyta za duzo niz za malo...ale mam nadziej,ze tylko na kaszlu sie skonczy...
objadlam sie srednio nawet zrobilam jajka faszerowane...dziecie otworzylo jajko,sie pocieszylo i po swietach...a ty sie obiadlas
 
zyta u nas tez zimno bry...ja dzisiaj poszlam usypiac Lorenzo i zasnelam z nim takze wypoczeta jestem az za bardzo i nie wiem co ja w nocy bede robic
tak sobie pomyslalam ze ty sie chyba nam jeszcze nie pokazalas? :-) moze jakies zdjecie plissss:-) oczywiscie na prywatnym watku
anija Tobie to medal sie nalezy za 4 dni z tesciowa:-D ja na szczescie na drzemke Lorenzo i na noc wracalam do domu i tak przy dzisiejszej kolacji sie z nia scielam:wściekła/y: oczywiscie o glupoty
Ja sie troche obiadlam ale z umiarem;-) Lorenzo otworzyl az 3 jaja i ciekawe kto ta czekolade teraz zje napewno nie on i ja tez nie;-) pozostaje papi:-D
ps. na Twoje zdjecie tez czekam;-)
 
hej dziewuchy..
obiad niedzielny bardzo udany,kolacja u znajomych rowniez,kupe jedzenia zostalo,ale to standard jak po kazdych swietach...
u nas nie bylo zimno,wrecz przeciwnie swiecilo sloneczko ...nie bylo oczywiscie 25 stopni,ale spokojnie na grila mozna bylo jechac,my dzis w domku przesiedzielismy,wyszlismy tylko na godzinny spacerek i o 18 tej bylismy juz w domu,ja tez pospalam popoludniu,giulio 3 godziny ja az 2...ale juz mi sie chce znowu spac...
zyta, anja no wlasnie,przywoluje do porzadku....za brak fotek,anjia nie miala miec juz wiecej ostrzezen tylko odrazu multa,no ale ze jest jeszcze zyta ktora dostaje ammunizione no to anji sie upieklo...dziewczynu czekamy na fotki...
sil,napisz nam jak sie miewa nasz silacz...
 
reklama
Dzien...dobry...swieta , swiwta i po swietach!

Sil..jak sie ciesze,ze sie odezwalas. Dbaj o siebie...nie zapominaj o lekach , bo musisz byc silana dla Mroweczka silacza! My tu na odleglosc potrzymujemy WAs na duchu tez.

u nas swieta ...mega witrzne...w niedziele mozna bylo odleciec..tak wialo. a nam na dokladke cos sie stalo z caldaia i popoludniu w niedziele nie bylo ogrzewania ani cieplej wody. Temperatura w domu spadla do 18 stopni..bo spryciarsko zostawilismy balkony pootwierane zeby sie wietrzylo i schly sciany. Wracamy po obiedzie i bylo mega fresco a do tego woda w kranie tylko leciutko letnia...bo tyle co panele naprodukuja to podgrzeja wode. Na szcescie wczoraj popoludniu usterka naprawiona wiec wszystko hula jak przedtem. Niestety caldaioa jest rpzewidziana na 15 meiszkan...a wiadomo narazie nie zasiedlone wiec caldaia ma moc ferrai a èracuje na niziutkich obrotach i czasem daje takie numery grrrrrr

Wczoraj natomiast zrobilismy rano wypad do Milano. Poniedzialkowy spacer, ale ukryty cel to bylo odebranie kawy w Rinaìscente u Clooneya .-), bo w sonote zakupilismy ekpres do kawy...i meilismy do odebrania capsule za 80€. A EKSPRES moj wymarzony...z opcja cappuccino. Robi taka piane,ze hej.

No nic uciekam do pracy

mielgo dnia!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry