• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Anika73 ja jestem z regionu Molise...
agatka13 bardzo ci wspolczuje,oj moge sie domyslec jaka bylas zla...

Dzieczyny jesli chcecie to mozemy poprostu zalozyc nowy temat,gdzie sie przedstawimy wszystkie...i nowe osoby chcace sie dolaczyc do nas...Temat bez komentarzy i dodatkowych wpisow,zeby byl dosc przejrzysty,bedziemy mogly poprostu od czasu do czasu sobie o nas przypominac...mysle ze mnie zrozumialyscie,pisze i mam na kolanach moja coreczke,wiec same rozumiecie,chce ze mna pisac...:tak::-)

:tak: super pomysl
 
reklama
Nie, nie, juz Was nie opuszcze, a przynajmniej bede sie starac, bo fajnie tak pogawedzic przeciez w naszym babskim i do tego polskim swiatku :-). Ja mieszkam w Lazio Anika, w provincji Latina, mieszka nam sie tu niezle, jedyny minus, ze troche daleko do Polski:-(, bo do granicy italiansko-austriackiej mamy 900 km, a w sumie ode mnie do mojego rodzinnego domku 1620 km, wiec ponad polowa drogi to jazda po Wloszech, jesli oczywiscie jedziemy samochodem, dlatego czesciej latamy niz jezdzimy, a ja sie bac troche latania:zawstydzona/y:.
Jesli chodzi o basen.....hmmmmmm....nie poszlo najlepiej...bal sie wejsc do wody, trzasl sie jak galaretka, nie wiem czy z zimna (tez troche na pewno) czy ze strachu. Wszedl na chwilke z instruktorka, ale nie bylo mowy o jakiejkolwiek zabawie. W piatek wejde i ja do wody, tak zalecila instrukt. ale nie wiem czy nie da jeszcze gorszego wyniku, bo znam mojego Patrysinskiego, on to jest caly mamusi!:tak:!!!mezulo mi odradza wejscie do wody, sama tez mam watpliwosci....mysle i zastanawiam sie.
Zyta pomysl swietny!!!
na razie was pozdr
buona serata a tutti
 
ja tez jestem za nowym watkiem,zakladaj kobieto:-).
a ja mam smutne wiesci z domu.moja babcia jest umierajaca:-(:-(:-(:-(:-( i usze jak najpredzej jechac do polski,ale czy dadza mi kilka dni wolnego?obawiam sie co mi powiedza szefowie.smutny mam ten wieczor:-(:-(:-(:-(.
TAK JAK WAM OBIECALAM WSTAWIAM ZDJECIE REZYDENCJI MOICH KUREK.MOJ JE DZISIAJ ROBIL. 042.jpg
 
Ostatnia edycja:
agatka bardzo mi przykro z powodu twojej babci,,,
mam nadzieje ze dadza ci pare dni...
eve, my w polsce nigdy nie bylismy samochodem,ja niienawidzeeeeeeee podrozowac samochodem...a od czasu jak sa dzieci to nawet przez mysl mi nie przeszlo..ja mam okolo 1500 km..jezdzilam samochodem do polski do 1999 roku,a od tego czasu tylko samolotem,nienawidze i samolotu no ale cos trzeba wybrac...ostatni raz w polsce bylam 3 lata temu w sierpniu,prawdopodobnie pojedziemy w przyszlym roku,ale jeszcze musimy sie dobrze zastanowic,bo albo do polski (do taty) albo do kanady(mam tam 2 siostry),w polsce mam tylko tate ,wole jak on do mnie przyjezdza...
zyta kochanie zakladaj poscik,czekamyyyy
ivi to juz chyba urodzila...
kosmitka gdzie sie podziewasz?melduj sie ...!!!
 
powiedzmy ze za duzo nie zrozumialam ale to moja wina...
wedlug mnie moze to byc watek otwarty , jezeli sa broblemy ze zamknietym,nie bedziemy przeciez pisaly nazwisk ani daty urodzenia...wystarczy rok,np moj 1973
nie bedzie tam adresow itp.pamietam ze byl juz kiedys watek o ktorym piszesz,ciekawe czemu nie kontynuowano tylko zalozono nowy,mozemy przeniesc sie do tamtego,ale ten zostanie czy go przeniosa do archiwum?
widzisz zyta,ja to jestem calkiem ciemna!!!
zadecyduj ty,jak zrobisz tak bedzie dobrze...
 
przypomnialo mi sie cos...
mi chodzilo o utworzenie na pierwszej stronie tabelki...
widzialam takie na forum wloskim,nie trzeba byloby zakladac nowych tematow,ale nie wiem w ogole jak to dziala,nie wiem czy mnie zrozumialyscie,wysle wam link ,zobacz zyta i powiedz czy darady zrobic,jak nie to masz wolna reke...
Gennaio 2011
pamietam ze tabelka zostala zalozona po jakims czasie istnienia juz watku,bo go niego naleze....
 
anika jestem jestem :-) wkur...na maksa, wlasnie dotarlam do pracy przemoczona do suchej nitki, ech trzeba bylo w ogole dzis nie ruszac sie z domu... masakra, wrrrrr

jesli chodzi o podrozowanie to my z kolei w wakacje jezdzimy samochodem, bo jedziemy na caly miesiac i jezdzimy duzo po Polsce odwiedzajac rodzine i znajomych, i nie dalibysmy rady bez samochodu,
a zima na krotko latamy samolotem,
ale ja wole samochodem, mozna spakowac co sie chce, lacznie np. z rowerkami dla dzieciakow, a zeby sobie umilic droge znajdujemy jakies atrakcje, w tym roku np. bylismy w Weronie i caly dzien szalelismy Gardalandzie, podroz zajela nam co prawda przez to 4 dni, ale byla fajowa :-)

anika zyta jak dla mnie moze byc cokolwiek, tabelka czy watek, otwarty tez moze byc, mozemy po prostu nie podawac za duzo szczegolow w razie czego
 
wlasnie widzialam w telewizji,ale was zalalo w tym rzymie!!!
napisz jak masz ochote oczywiscie,na czym polega twoja praca..
ja w polsce przktycznie nie mam juz nikogo procz taty,ktory przyjezdza czesto do mnie, dlatego nie jezdze do polski samochodem, a jak potrzebuje to moj tata ma samochod ,i na ktotkie wypady bierzemy od niego..
po tylu latach nawet kontakty kolezenskie sie pourywaly..
oczywiscie slysze sie i klikam na nk ze znajomymi ale to nie to co byc na miejscu lub czesto bywac w kraju
 
anika mam nadzieje, ze w koncu przestanie padac i da sie wrocic do domu...

no tak, jak masz tylko tate to rzeczywiscie wygodniej samolotem, nas nie ma dopiero od 1,5 roku i jak na razie udaje nam sie utrzymywac wszystkie kontakty, ale czasem ciezko, w sierpniu to mamy czesto po dwa spotkania dziennie poumawiane, zeby zdazyc sie ze wszystkimi spotkac :-)
a dzieki temu, ze mieszkamy w Rzymie, to tez wielu znajomych sie skusilo, zeby nas tutaj odwiedzic :-))

a moja praca..., ja pracuje jako bioinformatyk, ogolnie robimy rozne analizy i narzedzia, ktore maja ulatwic/przyspieszyc/pomoc zaplanowac eksperymenty biologom albo wyjasnic ich wyniki,
wczesniej zajmowalam sie glownie modelowaniem struktur bialek, DNA, kompleksow bialek, teraz pisze program do projektowania peptydow, ktore wiaza sie do danego bialka i np. przeszkadzaja w jego oddzialywaniach z innymi bialkami,
ogolnie bardzo fajna robota, przed kompem, tworcza, niestety stresujaca bo nigdy nie ma gwarancji powodzenia projektu, no a od wynikow zalezy dalsza przyszlosc

ale tak ostatnio to mam coraz wieksza ochote zrobic sobie przerwe od tej calej nauki z okazji z trzeciego bobasa i posiedziec troche czasu z dzieciakami, bo oni tak szybko rosna...
 
reklama
Dzien doberek wszystkim! Kosmitko, moj mezulo dzisiaj o 7.00-ej pojechal do Rzymu pociagiem, bo mial przewidziane badania w poliklinice, wlasnie wraca, przemoczony calkowicie, wkurw..... bo oczywiscie nic nie zalatwil, bo nie mogl w zaden sposob sposob dostac sie do szpitala z Termini, przeklina jak cholera, wkurzony na caly swiat, bo metro nie jezdzi, busy tez black out, a u nas ani kropelka deszczu nie spadla....jak na razie!!!!
Wracajac do podrozowania, to ja kocham jazde samochodem, raz nawet sama jechalam:-), ale jeszcze nie mialam dziecka, i nie bylam mezatka!!Nasz Patryk jest przyzwyczajony do jazdy,od malenkiego jezdzi, pamietam raz przespal cala podroz z Polski do Wloch, 18 godzin jazdy, budzil sie tylko jak chcial wody, napil sie i spal ponownie. Czasami zatrzymujemy sie w polowie drogi, w Alpach austriackich, w okolicach Villach na nocleg....dwa razy sie zdzarzylo, a tak to zawsze jedziemy. Ale tak jak kosmitka, autem glownie wiosna badz jesienia, zima samolot, no chyba, ze nie znamy dokladnie terminu urlopu, wiec wowczas jestesmy zmuszeni jechac samochodem.
W tym roku jedziemy na boze Narodzenie, juz sie nie moge doczekac, Patryk tez tylko wypytuje kiedy pojedzie do dziadzia, mnie tez niestety tylko tatus i braciszek w Polsce pozostali, mama niestety nie nacieszyla sie za dlugo wnukiem....sorki dziewczyny tak mnie wzielo, bo jak przeczytalam post Agaty o jej umierajacej babci, to az mi sie lzy zakrecily w oczach, ja przeszlam to samo z moja mamusia, niestety nie zdazylam:-(, i z dwoma moimi babciami, tragedia!!! straszne sa takie wiadomosci, kiedy jest sie daleko od domu.
Agata przykro mi, un forte abbraccio!
milego dnia dziewczyny
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry