• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

oj dziewcyny ale sie rozzpisalyscie,3 strony od wczoraj:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:.
no wiec sytuacja jest niezaciekawa w pracy z wolnym,nie moga mi dac wczeniej jak po 10 listopada bo masa pracy:angry::angry::angry: a ja nie wiem czy moja babcia poczeka na mnie tyle czasu.przede wszystkim dziekuje za pamiec i dobre slowa.
Wy sie zalicie na deszcze a u mnie praktycznie ani kropelki nie spadlo,takie kocie plucie i nic wiecej a tak cieplo bylo ze na krotkim rekawku pracowalam bo myslalam ze sie ugotuje.
czytalam ze ktoras z was lata do gdanska.ja znalazlam tanie linie lotnicze co maja bezposrednie loty bez przesiadek i zajmuje to w sumie z Rzymu 2,5 godziny. Wizz Air
 
reklama
wpisalam sie dziewczeta...
brakuje kosmitki i eve...i jestesmy w komplecie..
malo nas troche,7 nas naliczylam.....
jedna rade chcialabym dac jak moge...
piiszcie rok urodzenia czy wasz czy waszych dzieci...
np,dzis lorenzo ma rok i 7 miesiecy ale jak ktos bedzie to czytal za pol roku,to on bedzie mial ponad dwa,a jak bedzie rok napisany to zawsze bedzie to mozna obliczyc..,
Agatka mam nadzieje ze babcia wytrzyma...wszystko bedzie dobrze zobaczysz...
luczka masz swieta racje...z tym karmieniem piersia....kazdy ,ale to kazdy sie pyta,czy cie zna czy nie
 
Hej dziewczyny, juz sie wpisalam, wczoraj nie mialam zasiegu z domu bo taka straszna burza i ulewa przeszla nad nami, ze nic nie dzialalo.
W zasadzie to z kazdego zakatku PL jestesmy, a w italii to tak samo, rozsialo nas strasznie. Ivi, kiedys bylam na kolonii letniej w Skarzysku-Kam., w dzieciecych latach:tak:.
Agata mam nadzieje, ze uda ci sie zalatwic wolne, przeciez w takich sytuacjach trzeba ludziom isc na reke, czasami pracodawcy sa tak nieludzcy, ze szkoda w ogole slow!!!:no:
Wychodzi sloneczko, na szczescie przestalo padac.
 
Witam...,alez u nas wczoraj padalo:szok:dzisiaj co prawda sloneczko przebija sie przez chmurki,ale raczej bedzie deszczowo...mnie znowu cos bierze jakies chorobsko:wściekła/y:drapie w gardle,kaszel suchy...
Tak wlasnie dziewczyny jestesmy z roznych stron...a zastanawiam sie jakbysmy mieszkaly gdzies blizej siebie,zebysmy mogly sie spotkac...Kiedys juz pisalam,ze w mojej okolicy sa Polki,ale kontakt marny...
:-p
 
Hej dziewczyny, juz sie wpisalam, wczoraj nie mialam zasiegu z domu bo taka straszna burza i ulewa przeszla nad nami, ze nic nie dzialalo.
W zasadzie to z kazdego zakatku PL jestesmy, a w italii to tak samo, rozsialo nas strasznie. Ivi, kiedys bylam na kolonii letniej w Skarzysku-Kam., w dzieciecych latach:tak:.
Agata mam nadzieje, ze uda ci sie zalatwic wolne, przeciez w takich sytuacjach trzeba ludziom isc na reke, czasami pracodawcy sa tak nieludzcy, ze szkoda w ogole slow!!!:no:
Wychodzi sloneczko, na szczescie przestalo padac.
Mielismy fajne zadbane zalewy z domkami i wogole.. Dzieci na kolonie przyjezdzaly.. A teraz wszystko w ruinie, odkad prywatni wlasciciele przejeli..
Ja kolejny dzien bezobjawowy.. Goraca kapiel nic nie dala.. Natury nie oszukasz.. :crazy:
Zdolowana siedze i czekam... Wrrrr...:angry:
Zyta kiedys moze sie uda jakies spotkanie zoorganizowac... Ja na pewno ale jak mama juz pojedzie a mloda bedzie miala chociaz ze dwa miesiace, bo na razie jestem uziemiona..:-(
 
Ostatnia edycja:
Ivi1 pamietam, ze osrodek byl w lesie, pieknym, chodzilismy sie kapac nad jakies jeziora, to co najbardziej utkwilo mi w pamieci to zielen tych lasow i polanek, na ktorych szalelismy :-).
Fajne mlodziencze lata...
Rozumiem cie, tez pamietam, jak dziewiaty miesiac sie ciagnal w nieskonczonosc! az ktoregos dnia zadzwonil do mnie ginekolog i kazal sie wstawic w szpitalu bo przyspieszyl mi o tydzien cesarke (jechal na urlop e Alpy:rofl2: wiec chcial mnie rozpakowac przed wyjazdem:tak:). Dla nich to rutyna dla nas najwazniejsze wydarzenie w zyciu:-). Wszystko bedzie dobrze, czekaj spokojnie i cierpliwie.
Dzisiaj kolejne podejscie z Patrykiem do basenu, i ponownie klapa, nie chce, placze i nie ma mowy o wejsciu do wody, sprobujemy niedzielnych wypadow na basen, nie ma innego wyjscia, nie bede go stresowac przeciez.
pozdr
 
witam wieczorowa pora.a ja pamietam ze na koloniach to bylam w borach tucholskich.przepieknie,najblizsze miasteczko bylo oddaone 10 km na pieszo.fajne to byly czasy.........................
eve,masz racje nie stresuj malucha bo przyniesie to odwrotne rezultaty i zrazi sie na zawsze do wodyi nawet kaluzy bedzie sie bal:crazy: a nie o to chodzi,prawda?
ivi a co u ciebie,no i kosmitka tez gdzies sie zawieruszyla................:-):-):-):-):-)
 
witam sie i ja,juz pozno ale wpadlam na 5 minut..
piatek dla mnie jest dniem zakupow...
wyruszam z rana a wracam przed obiadem(biedny Giulio)...
wiec to czego nie dalam rady zrobic rano pozostaje mi na popoludnie...
lubie robic zakupy,,,nakupuje sobie zawsze mnostwo dobroci....
az zglodnialam...mniam...mniamm
jestem na malej diecie(poprostu nie jem w tonach tylko w kilogramach)..wiec piszac o tej porze o jedzeniu az mi slinka poleciala...
a wy dziewczeta jakie macie plany na weekend?
my jutro chcemy podjechac do mac donalda zamowic sale na urodziny Alessandro...no i przy okazji przejdziemy sie po sklepach...
w niedziele pewnie jakis spacek i lody...u nas caly cas ladna pogoda,non stop slonecznie,i na weekend tez zapowiadaja slonce...nie pada od paru dobrych tygodni...
 
a ja na 12 w poludnie mam umowionego architekta,pozniej obiadek i jak nie bedzie padalo to na dzialke.jest juz cala przekopana tylko nie ma komu powyciagac korzeni-jeszcze chwila a zaczna wrastac na nowo:angry: i kto wtedy da im rade??
 
reklama
Witam sie z rana coraz bardziej zla.. Wszystko zaczyna robic na przekor.. A wiec po pierwsze wczoraj na parkingu przy odpalaniu samochod stanal w ogniu.. Musielismy szybko uciekac, moj na szczescie znalazl waz ze zraszaczem do podlewania trawnikow i zaczal polewac samochod woda, kupa dymu byla mowie wam, a ja nie moglam sie zblizyc, bo w ciazy ryzykuje zyciem malej, wiec kazal mi trzymac sie z daleka i wode otwierac.. Jak podniosl maske, to buchnely plomienie, myslalam ze juz bedzie po nim..:szok: Na szczescie przygasil woda i odlaczyl baterie i jakos sie uspokoilo.. Tylko ze jak bym w nocy miala rodzic, to chyba by mnie autobusem wiozl do szpitala.. Na szczescie rodzice dali nam ich samochod a oni z samego rana zalatwili transport i samochod siedzi u mechanika. Po tym cala noc mialam koszmary ze moj nie zyje, a ja z mala na reku placze i krzycze z zalu... Ehhh, na sam koniec takie przygody..
Dzis planowany dzien porodu, malej wcale sie nie spieszy, moze i lepiej, przynajmniej naprawia samochod..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry