• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Dzien doberek wszystkim, choc u mnie nie najlepiej zaczal sie tydzien, Patryk sie obudzil z goraczka, 37.5, ja na musa do pracy, maz dzisiaj tez , wiec biednego malego do tesciowej podrzucilam, ale jak mu nie spadnie to bede musiala cos wymyslic, zeby w domu zostac. W takich sytuacjach dziewczyny czuje sie potwornie, jak sie nie ma praktycznie zadnej pomocy, tylko jest sie zdanym na samych siebie. Owszem na szczescie jest tesciowa, ale nie mieszka blisko nas, wiec musze po drodze do pracy dziecko podrzucac. Wzielo mnie na melancholie, juz w zasadzie powinnam przywyknac, bo odkad jestem we Wloszech jestesmy zdani na samych siebie praktycznie, ale najwazniejsze, ze sobie radzimy.
Masz racje Anika, szkoda, ze mieszkamy daleko od siebie, ja osobiscie silownie nie bardzo lubie, jakis czas temu chodzilam, niestety po jakims czasie odzywa sie moje kolano kiedys dawno temu nadwyrezone, wiec np step odpada, ale np joga jest super, jedyny problem brak czasu:rofl2:
Do ubieglego roku pracowalam 6 miesiecy, a potem mialam wolne, teraz moze uda mi sie pracowac caly rok, zapewne zima bedzie part time, wiec jak sie pracuje to czasu jest malo, wiadomo najpierw rodzina, dom a potem myslimy o sobie.
Milego dnia wam zycze!
 
reklama
Anika73 pisze:
zyta a ty kochanie,jak twoja forma fisica?zapisujesz sie z nami na silownie?
na silownie:no:ale na jakies zajecia relaksacyjne;-):tak:takie aby oderwac sie od codziennosci...
u mnie z forma jest moge powiedziec niezle,mialam troche zbednych kilogramow po ciazy,ale jest ok.,sam maz mi zapowiedzial,ze jak schudne wiecej to odejdzie odemnie:-p;-)chociaz w sumie do towarzystwa to bardzo chetnie,tu i owdzie cos by sie poprawilo:-p
@kosmitka fajnie zescie sobie zwiedzili no i wesolo mieliscie,ale ta przewodniczka...:szok:
Ivi1 jedz juz do tego szpitala;-)
eve916 pisze:
Dzien doberek wszystkim, choc u mnie nie najlepiej zaczal sie tydzien, Patryk sie obudzil z goraczka, 37.5, ja na musa do pracy, maz dzisiaj tez , wiec biednego malego do tesciowej podrzucilam, ale jak mu nie spadnie to bede musiala cos wymyslic, zeby w domu zostac. W takich sytuacjach dziewczyny czuje sie potwornie, jak sie nie ma praktycznie zadnej pomocy, tylko jest sie zdanym na samych siebie. Owszem na szczescie jest tesciowa, ale nie mieszka blisko nas, wiec musze po drodze do pracy dziecko podrzucac. Wzielo mnie na melancholie, juz w zasadzie powinnam przywyknac, bo odkad jestem we Wloszech jestesmy zdani na samych siebie praktycznie, ale najwazniejsze, ze sobie radzimy.
mam nadzieje,ze to nic powaznego...trzymam&&&&za Patryka niech sie nie daje chorobie:no:;-)
 
Ja jak urodze i bede w stanie to na silownie chetnie, bo flak pociazowy srednio mi sie marzy.. Biore pod uwage rowniez basen :tak: Jesli tylko bede miala mozliwosc chwilowego podrzucenia komus malej ;-)
jak widac do szpitala jak na razie sie nie wybieram, co szczerze mowiac wkurza mnie baaardzo. :angry: Jutro natomiast KTG, pozniej usg, a na sam koniec wizyta u doktorka, wiec moze dowiem sie w koncu czegos nowego..:-D
Eve trzymaj sie kochana, ja tez tu mam tylko tesciowa i tez nie tuz tuz, ale bogu dziekuje ze mam chociaz ja.. Bo co bys zrobila jak by jej nie bylo? Wazne zeby Patryk wyzdrowial, a reszta sie jakos ulozy :tak:
 
Dzieki dziewczyny za slowa pocieszenia:tak: Patrys odkad wrocilismy do domu spi, goraczka troszke spadla do 37.2, ale narzeka na gardlo, a on NIGDY nie narzeka:no:, wiec pewnie to gardlo, do tego jest troche zakatarzony, juz wiem co mi powie pediatra, aerosol, plukania, kropelki, oby goraczki nie mial tylko, bo ja sie panicznie boje jak goraczkuje, i jak nie da sie jej zbic!
Ivi badz spokojna, wyjdzie, wyjdzie, juz niebawem, ale ci fajnie, tez bym chciala znowu:tak:, dzieci sa cudowne!!!
Ide jakas kolacyjke robic
buona serata a tutti
 
no i znowu zaczyna sie okres kataru,kaszlu ,goraczki...che p...e!
powrotu do zdrowka dla Patryka zyczymy...
no i ja sie melduje,lepiej pozno niz wcale..jak to sie mowilo w Polsce..
a wy dziewczeta macie jakis kontakt z polakami,mysle ze te ktore meszkaja w rzymie napewno problemu ze spotkaniem polakow nie maja..
Ja prawde mowiac znam mnostwo polakow z Torino i okolic ,kiedys mialam staly kontakt z wieloma dziewczynami...
teraz mam staly kontakt tylko z jedna polka,moja najleprza kolezanka,..widujemy sie raz ,dwa razy na tydzien,,,
z reszta osob tylko telefonicznie raz na jakis czas...dziewczyny powychdzily za maz,dzieci i inne sprawy,czasu coraz mniej...
nie tak jak 10 lat temu co tydzien w pubie lub na dyscotece...
teraz wypad na pizze lub kolacja u kolezanki stala sie super rozrywka..no coz lata leca:-D
 
Ivi,ja rownierz trzymam kciuki za szybkie rozwiazanie.domyslam sie jak moze byc denerwujaca koncowka,te ciagle telefony i pytania czy juz urodzilas.moja siostra miala ochote podusic kazdego kto zadawal jej to pytanie,lacznie ze mna.
Zyta,anika ja sie zapisuje z wami na silownie.razem bedzie razniej gubic kilogramy:-):-):-).
 
ha,ha..masz racje agatka fajnie by bylo razem naciagac skore...no ale coz nic z tego...
lece chrapac, jestem wykonczona dzisiejszym dniem,nasprzatalam sie jak szalona....
notte ragazzuole...
 
Ostatnia edycja:
Witajcie poranna pora, ja juz w pracy, Patryk wczoraj wieczorem mial 38.5 goraczki, dostal tachipiryne, ale noc przepal spokojnie, rano 36.8, mimo wszystko pojde z nim do pediatry, bo gardlo ma zaczerwienione:-(. Najwazniejsze, ze jest usmiechniety, tyle, ze nic nie je!!! rano tylko pol kubka mleka i basta.
W moich okolicach niestety brak Polakow, choc ostatnio widuje samochod na polskich rejestracjach zaparkowany przy szkole Patryka, musze wysledzic wlasciciela;-).
Milego dnia
 
Kubus Puchatek dostawal cukierki w filmie:-). Ja jak dotad uniknelam tego tematu w przedszkolu, albo nas nie bylo, albo choroba, zawsze cos. Moze im kazali dynie przyniesc:-D, ale po co az tyle dyn w przedszkolu??!!, chyba ze beda robic wiesz typu lampiony z wycietymi oczetami....
 
reklama
Czesc Dziewczyny, mialam dzis USG, dzidzia rosnie, ma 34 mm, co pasuje na 11 tydzien ciazy, serduszko bije i to co na razie mozna ocenic jest ok :-) za 2 tygodnie mam BTEST...

eve ja to Antka zrozumialam tak, ze zamiast cukierka ma byc w papierku dynia, jutro dopytamy co to ma byc dokladnie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry