Powiem wam tak wypijam 2 litry meliski różaniec w rękę i dam radę a co mi tam.A co do pytania MadziD jakie leki brałam nie pamiętam musiała bym pogrzebać w papierach a większość mam w kartonach.Moja córka ma 18 lat jest trzy latkiem uwięzionym w ciele dorosłego człowieka .Nie dopuszczam do siebie myśli że mogła bym brać leki .Od razu nie zdiagnozowali przy porodzie mojej córki. Lekarze postawili diagnozę dopiero jak miała kilka lat i zaczęła odbiegać od rówieśników .Ja nikogo broń Panie Boże nie krytykuje kto bierze leki,jego sprawa. Ja piszę za siebie, nie mam tyle odwagi .Po diagnozie lekarskiej o chorobie mojego dziecka do nerwicy przy kolegowała się depresja i tyle .Pozdrawiam