Dziewczyny jak wy tak mozecie wytrzymac bez tych wszystkich pysznosci?
Mam corke co ma 4 miesiace i ciut ciut i je wiecej niz wy. Kiedy sie urodzila maz gotowal mi obiady i nieprzyprawial za duzo a puzniej zaczol np:sosy oszukiwac i dodawac po trochu cebulki, pory, wiecej przypraw i malej nic nie bylo. Raz jak bylam u tesciowej surowki sprobowalam i malej tez nic nie bylo. Maz zrobil zupe grzybowa i tez nic. Nie powiem bo 1 miesiac tez uwazalam,ale potem stopniowo wrowadzalam wszystko w jadlospis. Dzisiaj jem wszystko. Pije wode gazowana, to robilam od samego porodu. Mala rosnie i nic jej nie jest. Sama juz wcina ziemniaka z kukurydza,banana,jablko,gruszke,jogurt,pietruszke i kaszke.
Niebojcie sie dziewczyny probowac, napoczatku potroszeczku a jak nic nie bedzie to zycze smacznego.
A Avalonne czy twoj synek ma alergie na cos? Jakies objawy?
Douslyszenia. Dobranoc