reklama

Dieta Maluszków

Niki polubił herbatki :) wypija po 125 ml czasem 80/90 na raz :) Kurde jego karmienie się rozbujało wczoraj wypił 900ml ale każde karmienie to dla mnie stres...wygina się strasznie possa butle i wyginanie muszę kobinować, jak nie bujać to na poduszke albo na połspiąco nie wiem o co mu chodzi :crazy: zawsze pił chętnie ale po chorobie czytaj od jakis 10 dni to fosiasty taki.............ehhhh..w nocy pije chetnie w dzien nie. Nie zwalam to na upały bo mamy w domu 24 stopnie a na spacery idziemy 19-20
 
reklama
to chyba nie jest kwestia dosładzania. Ja Alicję tylko wodą dopajam i w te upały wypija 200ml. Ostatnio przez dwa dni notowałam. Nie daje jej herbatek, Igor pijał jak był mały i teraz wody nie chce, tylko słodkie, więc Młoda będzie na wodzie "hodowana" ;-)
 
moja mala sika w nocy, w dzien robi wiecej kupek... tak kolo 3 dziennie - nie wiem od czego to zalezy...
wpija w ciagu dnia tak kolo 200-300ml samej wody, a mleczko to roznie raz wiecej raz mniej. acha i jakos mniej spi w ciagu dnia i nauczyla sie na rekach - bardzo lubi i szantazuje mnie placzem ;-) to ja czesciej nosze. co mnie od dwoch dni martwi to to ze sie rano budzi z placzem.. nie wiem o co chodzi, normalnie sie zawsze obudzi i rusza sie, macha, smieje, gaworzy i czeka az przyjde, a teraz (ale tylko po nocy) ryk i to jaki!! i wcale nie jest az tak glodna...nie wiem o co kaman
budza sie wasze dzieci nieraz z placzem?? ona tak jakby spi i placze mocno i jak ja wybudze to sie dopiero usmiecha i wszystko jest ok...
 
To po co mu je w ogóle dajesz?
Kuba na wodzie- bo lubi i chętnie sięga, i na mleku, czasem zrobię mu owocową herbatkę bez cukru, ale to chyba dlatego, że u nas nikt nie słodzi i się zdarza, że w ogóle cukru w domu nie ma, no i ja nie mam przyzwyczajenia dosładzania... bywa i tak, że jak mam gości, to ktoś leci z rozwianym włosem do sklepu, bo cukru niet :-D... Bartek wody nie chce- ja mu buteleczkę z wodą, a on rogal na buźkę i się cieszy :-D- na razie tylko cyc, wodę mu będę próbowała wprowadzić, jak zacznie jeść stałe pokarmy (wtedy dziecko już musowo powinno być dopajane).

Sama nie wiem he he
nigdy nie kupowałam ostatnio nabyłam i sypie mu np. dwie łyżeczki na pół litra wody . a syfne to jest bo co to za herbata co jest w niej 10% herbaty . Poza tym moje dziecko ma prawie dwa lata a nie trzy miesiące więc już troszkę syfnych rzeczy poznał np parówki ::P
mała skubana nie za bardzo chce pić cokolwiek
ale wypił dopiero kilka razy tak też raczej pije wode ew. wode z cytryną i miodem ( miód to jedyna rzecz jaką dosładzam .

Daga - coś tam skasowała:-D?
 
Ostatnia edycja:
Sama nie wiem he he
nigdy nie kupowałam ostatnio nabyłam i sypie mu np. dwie łyżeczki na pół litra wody . a syfne to jest bo co to za herbata co jest w niej 10% herbaty . Poza tym moje dziecko ma prawie dwa lata a nie trzy miesiące więc już troszkę syfnych rzeczy poznał np parówki ::P
mała skubana nie za bardzo chce pić cokolwiek
ale wypił dopiero kilka razy tak też raczej pije wode ew. wode z cytryną i miodem ( miód to jedyna rzecz jaką dosładzam .

Daga - coś tam skasowała:-D?

Parówki to jest to :-D przestałam je tykać od czasu, jak pies odmówił zjedzenia, a kot patrzył na mnie jakbym go chciała zamordować :-D A w dzieciństwie jadałam... i się nie rozpadały podczas gotowania i smak miały... no ale to było dawno i nieprawda :-p
 
reklama
Parówki to jest to :-D przestałam je tykać od czasu, jak pies odmówił zjedzenia, a kot patrzył na mnie jakbym go chciała zamordować :-D A w dzieciństwie jadałam... i się nie rozpadały podczas gotowania i smak miały... no ale to było dawno i nieprawda :-p

ja kupuje czasem takie cielęce na rynku w smaku dobre ale co w nich jest chyba lepiej nie wiedzieć wiem tylko że są dość drogie jak na parówki ( 25 zł kilo ) Szymek je lubi . Ja cholera też lubie ale jak mi kolega opwiedział co się tam daje to teraz jak widzę to mi się przypomina .
No tak w dziecińtwie się sporo tego zjadło . I jakoś cholerka nie świecimy

Daga - na drugi raz nie kasuj ja się nie obrażam he he .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry