reklama

Dieta mamy karmiącej

reklama
Forever, ale ja jem co 3-4 godziny... :sorry: nie dostanę tyle w szpitalu :zawstydzona/y:

Co do diety Twojej koleżanki - nic dziwnego, że tak się to skończyło. Dlatego właśnie polecam sposób opisany przez Trasię.
hehe, ja tez sie boje, ze bede glodna w szpitalu bo tak
jak wy jem co 3,4 godziny. Moj m mowi, jak sie robienia nerwowa zebym cos zjadla, bo inaczej ktos zginie;))). Co do diety w okresie karmienia to wszystkiego jestem sobie wstanie odmowic procz arbuzow, na ktore zaczyna sie sezon. W lato jem pol arbuz na dzien bo jest on dla mnie jak narkotyk. Na szczescie z tego co czytalam mozna go jesc. Oczywiscie w rozsadnych ilosciach, no coz bede musiala ograniczyc sie do kilku plasterkow;))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry