O widzę, że fajny temat :-)
Ja od początku jadłam banany i mandarynki. Za to po soku pomarańczowym mega wysypka- nie polecam. Z warzyw to wciągałam surowe ogórki i też było ok.
Co do picia to woda niegazowana i karmi- nejchętniej malinowe, ale jak już się troszke wygazowało.
Teraz zamierzam sobie nagotować kompotu jakbłkowego i dać do słoików. Będę miała jakąś odskocznie od wody :-)
Aha a co do kolek to mój mały miał i wtedy jadłam bardzo restrykcyjnie i niestety to nic nie dawało :-(