Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
z deserkami jeszcze czekam niech sie mały do warzyw przyzwyczai



Oczywiście zgodnie z wiekowymi normami. Ponieważ na razie Jula cały czas dobrze przybiera na wadze, tyle jej ponoć w zupełności wystarcza. Poza tym sama sobie wyregulowała i wyeliminowała karmienia w ciągu dnia. Stopniowo wydłużały się przerwy pomiędzy mleczkiem, bo stopniowo zjadała coraz więcej zupki, deserku czy kaszki. Teraz je mleczko rano, koło południa, wieczorkiem i czasami jak się budzi w nocy. W ciągu dnia dostaje jeszcze kleik kukurydziany z owocami (u nas problemy kupkowe, więc ryż na razie odpada, a z marchewka musimy postępować bardzo ostrożnie), zupkę lub inne obiadowe danie (np. dynię z ziemniaczkiem) no i jabłuszko. Na razie wystarcza, a powolutku przymierzać się będziemy do dobroci po 5-tym miesiącu. Pediatra powiedziała, że po 5-tym miechu startujemy z mięskiem. Mówiła o cielęcinie i kurczaku. Do picia dajemy wodę lub soczek (Julcia lubi Bobovity z winogron, kopru włoskiego i rumianku - przy okazji dobrze jej robi na gazy). Mnamuśnie:-):-):-)

Zaopatrzyłam się tez w deser Gerbera - śliwki. To taki "poślizgowy" deserek po 5-tym miesiącu. W sam raz dla nas:-):-):-) Jeszcze tydzień i startujemy