• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta naszych dzieciaków :) mniam mniam

U nas dobre informacje - alergii nie ma i mam nie panikowac:-)
koło ust ewidentnie od śliny, reszta krostek głownie przed podrażnienia, kontakt częsty z szalikiem, grzanie dziecka w kombinezonie itp. Oczywiście p. alergolog nie krytykowała sposobu ubierania dziecka ale sama powiedziała że przy takiej pogodzie łatwo dziecko przegrzać a lena ma wrazliwą skórę i stąd te zmiany na skórze. Najważniejsze że to nie od jedzenia:-) mamy dawać zupke jarzynową narazie tylko za jakieś 2 tyg wprowadzic mięsko a jak te obiadki będą ok, to za jakiś mc zacząć dopiero deserki. No i tak będziemy robić. za jakiś mc na kontrolę przybyć....
to jutro parę łyzeczek zupki na obiad będzie, bardzo sie ciesze że tak to wyszło. I kazała dużo natłuszczać skórę.
 
reklama
pabla no to super ze to nie uczulenie na jedzonko:-)
u mnie to na marchewe na bank jest bo jak Mała tylko zje to cała czerwona sie robi i strasznie ja to potem swedzi na szczescie smarujemy mascia i juz przechodzi.
 
Lenka smacznego :-)
Ja dzisiaj dałam Adasiowi rybkę gotowaną , ale nie w zupce tylko w malutkich kawałeczkach no i niestety dziecko pogardziło i wypluło. W sumie to się nie dziwię bo taka gotowana nie przyprawiona ryba to w ogóle smaku nie ma. Także po prostu zmiksuję ją razem z zupką :-)
 
Moja Niunia owszem kulinarnie szaleje - dosłownie :sorry2:. Gardzi wszystkim poza maminym mleczuszkiem :sorry2:. Jabłuszko jeszcze ciutkę przemieli ozorkiem, ale zupeczka z marchewki czy tez kaszka z bananem odpada zupełnie - uprawia lalka zawody w pluciu na odległość :baffled:. Widac taki egzemlarz mi się trafił ... Narazie jej jeszcze odpuszczę. 24 stycznia wybieramy się na szczepienie, to porozmawiam sobie na ten temat z panią doktor.
 
Pabla no to super!!

A mnie niebiosa zesłały Liwus:-):-):tak: Kochana ja się nie mogę doczekać jak do mnie wpadniesz (Adaśko kuruj się szybciutko:tak:) to mi pokażesz osobiście jak tą moją bzdźiągwę mam dopajać, bo mi za cholere to nie wychodzi:-(:wściekła/y:
Kate powiedz mi jak mam zrobić kaszkę z moim mleczkiem?? Czy jak ściągnę to mam je podgrzac (ale w czym)???
 
reklama
Pabla no to super!!

A mnie niebiosa zesłały Liwus:-):-):tak: Kochana ja się nie mogę doczekać jak do mnie wpadniesz (Adaśko kuruj się szybciutko:tak:) to mi pokażesz osobiście jak tą moją bzdźiągwę mam dopajać, bo mi za cholere to nie wychodzi:-(:wściekła/y:
Kate powiedz mi jak mam zrobić kaszkę z moim mleczkiem?? Czy jak ściągnę to mam je podgrzac (ale w czym)???

Tosika z tym dopajaniem to nie taka prosta sprawa , ja robiłam podchody z wodą albo z herbatką aż nagle któregoś dnia chwycił i wypił :happy: No ale chyba przekonał się w momencie jak go zaczęłam karmić butelką z łyżeczką LOVI.
A kaszki ze swoim mlekiem możesz tak zrobić , że odciągnij swój pokarm przelej np. do jakiej butelki Tosikowej podgrzej potem to podgrzane mleczko przelej do miseczki i wsyp kaszka no i ...............smacznego Tosiu :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry