mammamisia
Wrześniowe mamy'06
A jeśli chodzi o mannę to ja raz próbowałam dać małą płaską łyżeczkę do zupki w trakcie gotowania. Zupka wyszła pyszna. Ale dałam Dominiczkowi tylko kilka łyżeczek i stwierdziłam, że poczekam z tym do 10 miesiąca. Później na wizycie pytałam lekarza i powiedział, że mimo nowych rozporządzeń nie ma się z tym co spieszyć.
na wywarze tez gotuje juz od dawna. Osobno miesko ugotwalam chyba tylko z 5 razy. Zazwyczaj do zupki daje-miesko (kurczak, indyk lub krolik), marchewke, ziemniaka, pietruszke (korzen), seler (korzen), por i lyzeczke maselka. A jako dodatki daje czasami koperek lub groszek konserwowy. Wcina az milo. A! i polecam zrobienie obiadku nie z mieskiem a z szynka gotowana. Poporstu dodac do ugotowanych warzyw i zmiksowac, pachnie i smakuje wspaniale
No i jeszcze dodaje buraczka. :-) 
. Bo kurczę ja myślałam, że wtedy już nie potrzeba i nie dodawałam. Marna ze mnie kuchareczka;-)
:-( , ciężko je dobrze zakręcić, a co dopiero zawekować. Ja używam takich niedużych słoików po musztardzie albo przecierach pomidorowych i tak mam już mniej więcej obczajone ile nałożyć do jednego, żeby było na raz.