Ja chciałabym przestrzec wszystkie mamy przed skutkami takiego grania. Jeśli od początku dopuścimy dziecko do wejścia w świat gier, to po kilku latach może to się skończyć ogromnym nałogiem, tak jak to się stało w przypadku mojego syna. Obecnie jestem na etapie poszukiwania dobrego psychoterapeuty, ze względu na to, że przez kilka godzin dziennie dziecko siedzi nad konsolą, jest aspołeczne, nie ma znajomych i praktycznie wcale nie chce mi wychodzić z domu
Nie wiem co mam robić, więc sięgnąć muszę po ostatnią deskę ratunku. Uważajcie na swoje dieciaczki!