Fusiku, ugotowałam razem trochę selera, pietruszki, marchewki i duuużo pora (chyba 1,5). Do tego pieprz, ziele i liść. Potem zabieliłam i zmiksowałam. I już :-)
Warto przed zmiksowaniem odłowić część marchewki, to zupa będzie miała ładny zielony kolor (z marchewką wyjdzie bura). A potem odłowioną marchewkę można pokroić w talarki i posypać na wierzchu zupy. Moim chłopcom bardzo się podobały pomarańczowe kółeczka w zielonej zupie :-)