reklama

Fotelik samochodowy

No właśnie mnie też martwi jazda przodem do kierunku jazdy i testów ramatti też nie znalazłam.

A może nioech się wypowiedzą dziewczyny, które już kupiły jeden lub drugi fotelik - czym się kierowały, jak się sprawdzają w praktyce itd.
 
reklama
Gdybym miała wydać na fotelik 800-900zł to na 100% wybrałabym wtedy BebeComfort. Są naprawdę rewelacyjne pod każdym względem. Ale uważam, że to bardzo wygórowana cena, podobnie jak Kaśka ja muszę na taką kasę miesiąc pracować, także odpada. Wiem, że fotelik to bezpieczeństwo dziecka, ale jestem również przekonana, że wiele w tym wszystkim marketingu i reklamy. Przecież np. 5 lat temu foteliki były inne, z punktu widzenia dzisiejszej techniki mniej bezpieczne, a przecież wtedy reklamowano je jako super nowoczesne i super bezpieczne. Za dwa lata maxi cosi czy inna firma wypuści nowy model i będzie przekonywać, że tobi już nie wystarcza i trzeba koniecznie kupić nowszy, żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Staram się podchodzić do tego z większym dystansem. Poza tym ramatti to nie jest przecież byle jaka, tandeta firma! Wózek też kupiliśmy średniej klasy, Delitima, za bardzo rozsądne pieniądze, mimo że było wielu takich, którzy nas próbowali przekonać, ze jak nie wydamy na wózek 1500zł to dziecku będzie niewygodnie itp... A wózeczek się sprawdził, więc myślę, ze i z fotelikiem będzie podobnie.
 
Ja kupiłam fotelik Deltima.
Narzazie nic nie moge powiedzieć na jego temat bo Kuba jeszcze nie pokonał w nim większej odległości, kupiliśmy go przedwczoraj.

Też miałam problem z wyborem ale w końcu zdecydowaliśmy się na Małego Podróżnika miałam wózek z Deltima i sprawdził się więc mam nadzieje,że fotelik też będzie ok.

Podczas przymiarek różnie to było a w tym wydaje mi się, że było Kubie wygodnie. Zobaczymy jak przejedziemy jakąś dłużaszą droge.
 
Pytia- no fakt jest taki ze technika idzie do przodu i rzeczywiscie i foteliki i auta sa coraz bezpieczniejsze. A przy dzisiejszym ruchu samochodowym i dzisiejszych szybkosciach rozwijanych przez auta potrzeba coraz bezpieczniejszych akcesoriow.
Jak bylam mala, to jezdzilam z dziadkami maluchem, oczywiscie bez fotelika, ale wtedy glownie maluchy jezdzily, samochodow bylo malo, a 90km/h na trasie to byla zapierajaca dech predkosc. Dzis nawet po miescie, zwlaszcza po Warszawie, ludzie jezdza 120km/h (przecietnie, bo zdarza sie ze i 160, na
Pulawskiej) a samochodow tyle, ze az dziw, ze nie ma wiecej kolizji.

800 zl to duzo i dla mnie, ale w koncu ten fotelik ma starczyc na pare lat, wiec mysle ze nie bedzie to az taki straszny wydatek.
 
My kupilismy Maxi Cosi Tobi - akurat w naszym przypadku cena nie grała roli. Po przymierzeniu Majki do kilku fotelików padł wybór na ten. długo nie mogliśmy się zdecydować Tobi czy Priori XP isofix. W testach oba wypadają bardzo dobrze, ale Tobi jest znacznie wygodniejszy w póżniejszym uzytkowaniu. Są to niby drobne ulepszenia w stosunku do Priori, ale całkiem istotne. A priori z isofixem jest jeszcze droższy od tobiego, ale jakością trochę mu ustępuje.

Rammamati wyglądał bardzo fajnie, ale po zamontowaniu do samochodu był mniej stabilny niż Tobi więc to go zdyskwalifikowało na starcie. A że jeździmy dużo to wolimy wydać trochę więcej i mieć zapewnione jak największe bezpieczeństwo.

Jeżeli któras chce kupić teraz fotelik Tobi to od 4 listopada jest promocja i zabawkę doczepianą do fotelika dodają gratis.
 
Zamowilam fotelik Britax Raundbout (kaska 76 pisala ze w Pl nazywa sie jakos inaczej). Ten fotelik montuje sie tylem do kierunku jazdy. Z tego co ogladalam w sklepach wiekszosc fotelikow montuje sie tylem dopoki dziecko nie ukonczy roku. Myslam ze w PL tez obowiazuja takie zasady:szok:
Co do montazu to wszystkie foteliki posiadaja Latch system (foteliki maja zaczepy takie haczyki ktore zaczepia sie o uchwyty zamontowane miedzy tylna kanapa w samochodzie, dla starszych typow samochodow isteniej mozliwosc zamotowania przy uzyciu pasow). Latch jest bardzo wygodny,zamontowanie bazy do pierwszego fotelika zajelo nam 1 minute.
 
reklama
Swoją drogą ciekawe czemu w jednym kraju dany fotelik może być montowany przodem do kierunku jazdy, a w innym tyłem? Ciekawe dlaczego w jednych krajach prawo nakazuje jazdę tyłem do 1 czy 2 roku życia, a w innych tak jak i u nas już w drugim etapie rozwojowym można sadzać malucha przodem do kierunku jazdy? O co w tym bałaganie chodzi, bo jak czytam różne zalecenia itp. to mam wrażenie, że najmniej chodzi o bezpieczeństwo dziecka.:sick:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry