Dziewczyny ja tez się dałaczam do tego zebyscie robiły te badanie. Moje pierwsze dziecko urodzilo sie zdrowe, nie miałam robionego badania. Przy drugiej ciąży lekarz także mi nie zalecił takiego badania, a ja o takim badaniu nawet nie słyszałam. Gdy się urodziła moja córeczka (w zielonych wodach) dostała 10 pkt. Urodziłam w niedziele a we wtorek miałam zostac wypisana, ale w poniedziałek pojawiła się temperatura 37 u mojej córci, no i zrobili jej wymaz z ucha, okazało się, że to pacirkowiec, powiedzili mi, że to ja zaraziłam mała (do tej pory nie byłam badana..), więc nie wiem do końca czy to ja czy szpital?? Dzięki szybkiej rekacji w szpitalu nie musiałam aż tak mocno przechodzić tego jak
MSTRUGALA4, lecz, też przezyłam koszmar, zabrali mi dziecko, straszyli, że może nie przeżyć, po 12 dniach na szczęscie okazało się, że jest dobrze i nas wypisali. Jeszcze chciałam zaznaczyć, nie wiem czy to od tego praciorkowca, czy jakas inna przyczyna, moja córcia miała CRP prawie 150 a norma jest poniżej 5, nie wiem dokładnie co to za badanie, bo własciwie ciężko było czegoś się dowiedzieć w szpitalu

A i jeszcze jedno gdy mi zabrali dziecko to ordynator ginekologii chciał mnie wypisać bez dziecka do domu w czwartek, ale dzięki temu, że poprosiłam ordynator pediatrii dałą mi dziecko z powrotem, bo była poprawa i już antybiotyk dostawała przy mnie, ale jeszcze jezdziła na kroplówke. Najgorsze, że ordynator przy każdej wizycie gdy byłam smutna, mówił mi że przecież dał mi szanse wyjść do domu, teraz mam się nie nastawiać, że szybko wyjde.
Pozdrawiam