reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ja uważam , że przytyłam za dużo no ale nic na to teraz juz nie poradzę. Wogóle wyglądam potwornie i mam z tego powodu doła. Nawet z mężem się pokłóciłam nawrzucałam mu niezłych głupot ale teraz tak się czuję i nic na to nie poradzę.Są ode mnie ładniejsze i chudsze a ja taka grubaska :no::no:Mam doła...



Ja nie czuję codziennie Małej i też się martwię ale muszę wierzyć , że np. ułożyła się tak , że mnie nie może kopnąć albo ruszyc no nie wiem sama:happy:
 
reklama
Ja czuje ruchy 2-3 razy dziennie, najbardziej wieczorem, jak leze przed telewizorem. Ale czasami sa mocniejsze, ze np. widac jak sie kawalek brzuszka podnosi, a czasami tylko babelki w brzuchu.
Marzycielko,ja tez sie z moim kloce, i to juz od jakiegos tygodnia:no: i tez praktycznie taki powod, czuje sie niekochana, i gruba i wogole:hmm:jest mi tak strasznie zle, ale co chcemy sie pogodzic, to wychodzi jeszcze gorzej:-(:-(:-(niewiem juz co mam robic:confused:
 
Ja czuje ruchy 2-3 razy dziennie, najbardziej wieczorem, jak leze przed telewizorem. Ale czasami sa mocniejsze, ze np. widac jak sie kawalek brzuszka podnosi, a czasami tylko babelki w brzuchu.
Marzycielko,ja tez sie z moim kloce, i to juz od jakiegos tygodnia:no: i tez praktycznie taki powod, czuje sie niekochana, i gruba i wogole:hmm:jest mi tak strasznie zle, ale co chcemy sie pogodzic, to wychodzi jeszcze gorzej:-(:-(:-(niewiem juz co mam robic:confused:

Ja dzisiaj pierwszy raz taką małą jazdę urządziłam bo strasznie wybuchowa jestem:baffled:
Ja też nie wiem jak to będzie.
Mam żal o to , że mniej się kochamy o to , że w pracy ma pewnie ładna koleżankę a w domu grubą babę...
Normalnie jest mi przykro ale Michał zaprzecza i mówi , że Nas Kocha i , że z nikim nie flirtuje ale ja mam w głowie inny obraz SIEBIE GRUBEJ bo przytyłam za dużo i teraz guzik mogę z tym zrobić!!!!
 
Marzycielko,
tak jakbys mi to z glowy wyjela....dokladnie to samo, ze ma kolezanke, i jak on z nia nic, to pewnie ona cos od niego chce:no:masakra jakas normalnie...widze jak mu przykro, ale mi tez jest bo sie czuje do niczego:crazy:
 
Marzycielelka nie przejmuj sie. Ja tez mam wyrzuty jak na siebie patrze, nie liczac wagi sprzed Cypriana to niedawno mialam calkiem calkiem figurke ale w poprzedniej ciazy która trwala 3 miesiace przytylam chyba z 4 kg (za bardzo sie obrzeralam) i teraz juz sporo bo okolo 5 kilo (niewiem dokladnie ile bo waga skacze) wiec tez jestem nieszczesliwa ale co zrobie, ostatnio zaprzestalam jesc slodyczy i czipsów (nie jem od 3 dni)bo to niepotrzebne kalorie
 
kurcze, czytam ile przytylyscie i jestem w szoku, ja jestem szczupla ale przytylam juz 7kg :szok:
jesli chodzi o ruchy malucha to spokojnie, teraz to jest wszystko jego widzi mi sie. Nie musza byc regularne i nie musza byc odczuwane codziennie, wiem bo ostatnio pytalam o to lekarza, bo dzidzia przez 2 dni nie dawala znakow, nie pomagalo pukanie, glaskanie, slodycze, ani ogorki konserwowe. :-)
 
Ja też ok 7 kg przytyłam.


Ale dzisiaj to mam doła i koniec:cool: Nie podobam się sobie i jak widzę się na zdjęciach to mnie skręca no i jeszcze ta głupia zazdrośc o męża i brak czułości dla mnie...:dry:
 
No to widzę,że wszystkie mamy tak samo...Ja ostatnio tylko zażartowałam,że sie stroje a nie słyszę nic miłego i jeszcze dostałam za to opierdziel...Pokłucilismy się strasznie,bo Mariusz stwierdził,ze ciągle mi powtarza jak mu sie podobam i prawi komplementy,a ja i tak tego nie widzę i wiecznie się go czepiam...I dopiero po tym poczułam się strasznie...Bo wcześniej to był tylko żart...A po jego słowach poczułam się okropna,bo jak mam się czuć kiedy mąż zamiast mnie uspokoić i powiedzieć coś miłego zaczyna się na mnie wydzierać...Poczułam się zupełnie nic nie warta...Wieczorkiem się pogodziliśmy i porozmawialiśmy.Mariusz cały czas powtarza,ze teraz wyglądam jeszcze piękniej i ja mu wierzę,bo wcale nie czuję się źle.Ale to jak reaguje w takich sytuacjach jest bardzo przykre...Trzymajcie się dziewczyny i nie zadręczajcie bez powodu.Bo to zupełnie bez sensu.Marzycielko lepiej powiedz szczerze o wszystkim Michałowi i uwierz w to,co mówi:tak: W końcu wziął z Tobą ślub gdy już miałaś te kilogramy:-p Także na pewno tylko Ty mu się podobasz:tak:
 
reklama
No to widzę,że wszystkie mamy tak samo...Ja ostatnio tylko zażartowałam,że sie stroje a nie słyszę nic miłego i jeszcze dostałam za to opierdziel...Pokłucilismy się strasznie,bo Mariusz stwierdził,ze ciągle mi powtarza jak mu sie podobam i prawi komplementy,a ja i tak tego nie widzę i wiecznie się go czepiam...I dopiero po tym poczułam się strasznie...Bo wcześniej to był tylko żart...A po jego słowach poczułam się okropna,bo jak mam się czuć kiedy mąż zamiast mnie uspokoić i powiedzieć coś miłego zaczyna się na mnie wydzierać...Poczułam się zupełnie nic nie warta...Wieczorkiem się pogodziliśmy i porozmawialiśmy.Mariusz cały czas powtarza,ze teraz wyglądam jeszcze piękniej i ja mu wierzę,bo wcale nie czuję się źle.Ale to jak reaguje w takich sytuacjach jest bardzo przykre...Trzymajcie się dziewczyny i nie zadręczajcie bez powodu.Bo to zupełnie bez sensu.Marzycielko lepiej powiedz szczerze o wszystkim Michałowi i uwierz w to,co mówi:tak: W końcu wziął z Tobą ślub gdy już miałaś te kilogramy:-p Także na pewno tylko Ty mu się podobasz:tak:

Ah kobity kobity widac mamy podobne problemy:-)
Wiem , że muszę wierzyc mężowi ale czasami sama sobie nie wierzę w zapewnienia , że jestem ładna no bo brzydka raczej też nie jestem.
ale dzisiaj mnie jakoś tak to dopadło bardzo:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry