Cześć dziewczynki :-)
Wczoraj miałam niezłe przygody...

Pojechaliśmy do kina ,o 21.30 rozpoczął się seans " Seks w wielkim mieście" - zajefajny film polecam. Oglądamy go i bardzo dobrze się bawimy . Ok 22 czuję 3 mocne i wyczówalne kopniaczki

Normalnie aż ze szczęścia prawie się poryczałam bo nabijam sobie głowę tak jak i Cyprysiowa.

Seans skończył sie o niebotycznej godzinie bo po północy

Idziemy na parking podziemny a mój mąż do mnie , że zgubił KLUCZYKI od samochodu!!!

Myślałam , że go zabije! Za godzinę zamykają wszystkie bramy na parkingu a poza tym w domu czekan na Nas 2 Dogi , którymi trzeba się zająć!!Facet szuka kluczyków a ja z koleżanką mówię ide zobaczyć czy Nam samochodu nie rąbnęli

Patrzę stoi podchodze a on otwarty

Jak to mój mąż go nie zamknął?? Wszystko w samochodzie było nic nie zostało ukradzione hmm? Moja złośc sięga ZENITU. Dochodzi pierwsza w nocy ja dre ryja facet szuka kluczy



No i nagle dzwoni z kina , że menadżer kina znalazł Nasze KLUCZYKI!!
I wszyscy prawie szczęśliwi dojechalismy do domu na 2 w nocy. Michał po drodze mnie przepraszał ale ja wolałam milczeć i mi przeszło dzisiaj;-) a to dlatego , że zawsze mu mówie nie noś kluczyków i portfela w ręcę a on nic na to no to kurde wku...łam się juz wczoraj

