reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hej dziewczyny!

Ja Was podczytuje - nie myślcie, że o Was zapomniałam, ale teraz jakoś brak czasu na wszystko. Ja nadal z brzuszkiem, do 15 czekamy. Ale czuję się już pomału coraz dziwniej, tak inaczej i czuję, że poród to kwestia kilku dni. Chodzę taka trochę roztrzęsiona, miejsca sobie znaleźć nie mogę, od dwóch dni skurcze takie mnie łapią że ho ho. Wypadło mi dziś coś w rodzaju drugiej połowy czopa. Grudniówką już na pewno nie będę hehe. Zostałam na końcu, ale im bliżej porodu tym bardziej zaczynam się bać. No i w razie czego to wywołania się strasznie boję.

Ucałujcie swoje maluszki ode mnie :-)

Pozdrowionka :-)
 
reklama
Hej dziewczyny!

Ja Was podczytuje - nie myślcie, że o Was zapomniałam, ale teraz jakoś brak czasu na wszystko. Ja nadal z brzuszkiem, do 15 czekamy. Ale czuję się już pomału coraz dziwniej, tak inaczej i czuję, że poród to kwestia kilku dni. Chodzę taka trochę roztrzęsiona, miejsca sobie znaleźć nie mogę, od dwóch dni skurcze takie mnie łapią że ho ho. Wypadło mi dziś coś w rodzaju drugiej połowy czopa. Grudniówką już na pewno nie będę hehe. Zostałam na końcu, ale im bliżej porodu tym bardziej zaczynam się bać. No i w razie czego to wywołania się strasznie boję.

Ucałujcie swoje maluszki ode mnie :-)




Bidoku ty nasz:sorry2:glowka do gory i nie boj sie wywolywania,nie taki diabel straszny....wiem,przezylam i teraz jak zerkam na Maryske to bym ja zjadla,a na wywolywanie jeszcze trzy razy sie stawila:tak:
 
Jednak mimo wszystko wolałabym urodzić naturalnie. Lekarz ze szpitala mówił mi, że jest duże prawdopodobieństwo cesarki, bo maluszek duży, około 4 kg, a ja drobniuśka. No nic, za 9 dni się wszystko wyjaśni, ale ciągle mam nadzieje, że urodzę do tego czasu.
 
witajcie mamusie..ja podłamana..bo mąż wczoraj wypłate przyniósł i była tak rewelacyjna że tylko sie pochlastać..tyle roboty miał w grudniu :baffled: na dodatek ma tak fajna atmosfere w pracy że kur%^& mnie chwyta a on juz zupełnie zdołowany i załamany :-(aż mi go szkoda bo jest z firmą praktycznie od jej powstania a tu chyba będzie musiał sie rozejrzeć za czymś innym bo tak pracować to sie nie da..jeszcze mi w depresje popadnie :crazy:
a nasz maluszek sie rozszalał z kupka i jak narobi to nie da sie przeoczy bo tak daje kwasem po nosie ze szok :szok::-D kochane mamusie czy wasze dzieciaczki tez tak męczy czkawka?mój ma kilka razy dziennie i nawet cyc nie pomaga a mały tak chałka że aż cały skacze :baffled:
 
BlackWizard kochana nie zamartwiaj się, zobaczysz, że poród wcale nie taki straaaszny jak go malują, jest w nim coś naprawdę pięknego, przecież kobitki decydujące się na większą ilość dzieci nie są masochostkami i gdyby to był taki ból nie do zniesienia to nikt by nie chciał miec więcej dzieci, prawda? Wiem, że łatwo tak gadac gdy się jest już po, ale własnie dlatego to mówię. Każda z nas odczuwała strach a teraz jakby nam kazano rodzić raz jeszcze to byśmy to zrobiły bez szemrania, byleby móc doświadczyć cudu narodzin. Ciesz się, bo ta wielka tajemnica wciąż przed Tobą!
A samopoczucie dziwne to normalka :rofl2:

Samego bólu porodowego to się nie boję, bardziej obawiam się pobytu w szpitalu, szczególnie po tym, jak ostatnio wspaniałe położne chciały spławić mnie do domu. No i wywołania. Niby to tylko kroplówka, ale i tak mam jakiś lęk przed tym i obawiam się ciągle, że na mnie nie podziała :-)
 
reklama
Black Wizzard - jak już tyle po terminie jesteś, to musi coś podziałać ;-)Nie martw się, jeszcze troszkę cierpliwości i takim czy innym sposobem będziesz miala swojego szkraba przy sobie! Trzymam mocno kciuki!

My dzisiaj po szczepieniu. Mała była bardzo dzielna. Po nakłuciach zaraz się do cyca przyssała i zasnęła :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry