reklama

Grudniowe mamusie 2008

witam mamuśki!
Mnie to już chyba wyrzucicie za notoryczne nieobecności, ale litości na razie trochę was poczytam i może się czasem wtracę. Mały Michałek rośnie nam zdrowo i wesoło ,a i tak mam z moimi rodzinnymi jazdę na dwóch deskorolkach naraz:szok:.Niedawno ukąsił mnie pająk i wylądowałam w szpitalu z wstrząsem - nie wiedziałam że jestem uczulona:szok::szok::szok:. od tego czasu nie mam litości dla pająków. pozdrawiam was wszystkie . Michał właśnie próbuje zjeść klawiaturę i ciężko się pisze.
 
reklama
Witam :-) Wczoraj nie mialam sily juz tu zawtac najpierw bylismy w restauracji bo moja mama miala imieniny potem jeszcze na spacerku do domu wrocilismy to byla chyba 21:tak:Tygrysek mnie tez dzisiaj strsznie boli glowa:zawstydzona/y::zawstydzona/y:Na dworze tak cieplutkoo:-)Jak mala sie obudzi to pojdziemy na lody;-) a co tam u was??? jak Poniedziałek mija??;-)
 
My dzisiaj też prawie cały dzien na polku. Ale męża mam chorego, a Jaśka też chyba coś bierze. Wprawdzie wstał rano rześki, ani śladu po gorączce, ale popołudniu już był znowu jakiś klapnięty. Poszedł do babci na noc dzisiaj, bo nie wyrabiam tu z małą, chorym mężem i Jasiem. Zobaczymy, co sie do jutra wykluje.
A mnie też głowa boli starsznie od rana, chyba ciśnienie do kitu.
 
Hej Pytia wzielam Apap zaraz powinno mi przejśc:zawstydzona/y::tak: Jak boli mnie glowa to nie jestem w stanie co kolwiek robic dobrze ze chociaz mala spi zaraz pewnie sie obudzi bo spi juz prawie 3 godz:szok: w hiszpani nigdy mi tak nie spala moze Polsko klimat jej podpasowal:-D:-D
 
Tomcio dziękuje ciociom za życzonka:-):-)
Sto lat dla Mariczki:-D:-D

U nas dzisiaj była pani rehabilitantka i pobawiła się Tomciem:-D, nawet mu się podobały ćwiczenia, mimo że kobitka wykrcała nim na wszystkie strony:-D. Po ćwiczeniach dostał cyca i śpi:-D

Miłego popołudnia
 
Oo własnie mała się obudziła skubana tak długo to jeszcze nie spalA:-D:-)Przebiore nakarmie i zmykamy na spacerek... Miłego dnia;-)Paaaa....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mariczko, Tomciu, buziaczki i zyczenia z okazji 4-miesiaczków

Dzieki wszystkim za dobre słowa, zanim wyszłam rano z domu to ryczałam jak głupek, ze juz do tej pracy trzeba wracac. Jakos przezyłam, poszłam po 8, a o 14 wyszłam, w miedezyczasie zagladałam do Małej, babcia jakos sobie dała rade, ale i tak mi smutno, ze jakis etap sie zakonczył i cały czas mam jakies wyrzuty, ze nie jestem cały czas z malutka, chociaz ona i tak wiekszosc mojej pracy przespała. Jak ja zawiozłam to zasneła, potem wstała około 10 zjadła, pogadala i po 11 na spacerek, który tez przespala, a potem juz do domku
 
Blizniaki - i widzisz nie taki diabeł straszny, chociaż wiem doskonale co przeżywasz i bardzo ci współczuję!

My w weekend zaliczyliśmy kinder bal i dwa zamki zwiedziliśmy (jeden był na wyspie, droga do niej jest zalewana całkowicie podczas przypływu, bajeczny był). W drodze powrotnej spod opony samochodu przed nami strzelił kamyczek w naszą przednią szybę i trzeba ją wymienić, masakra...
Adziś Misia do przedszkola pierwszy dzień po 3 tygodniach nieobecności - oczywiście łzy poszły aż miło. A ja mam już dość - jestem padnięta na maksa...
 
reklama
Patrysia oczywiście zaglosowane:)

Mnie już się w żołądku wywraca że od 1 czerwca wracam do pracy. Caly czas mi się śni że mała do nianki mówi mamo a do mnie ciociu:( i że mnie nie poznaje jak przychodzę z pracy..:(
Agatkas mnie corcia poznaje, a jej usmiech do mnie wynagradza mi wszystko;-)

Witam mamusie w poniedziałek

Moje maleństwo zrobiło się prawdziwym śpioszkiem :-), nocka 19/6 potem drzemka 8/11 i kolejna 14/17 :-):-), oby tak dalej . Nadal je co trzy godziny całą dobę, ale na kontroli doktorka powiedziała że oki:-):-). Waży 5.630kg i ma 60cm:-)
Kigna, Kana wszystkiego najlepszego dla dzieciaczkow:-)
Mariczko, Tomciu, buziaczki i zyczenia z okazji 4-miesiaczków

Dzieki wszystkim za dobre słowa, zanim wyszłam rano z domu to ryczałam jak głupek, ze juz do tej pracy trzeba wracac. Jakos przezyłam, poszłam po 8, a o 14 wyszłam, w miedezyczasie zagladałam do Małej, babcia jakos sobie dała rade, ale i tak mi smutno, ze jakis etap sie zakonczył i cały czas mam jakies wyrzuty, ze nie jestem cały czas z malutka, chociaz ona i tak wiekszosc mojej pracy przespała. Jak ja zawiozłam to zasneła, potem wstała około 10 zjadła, pogadala i po 11 na spacerek, który tez przespala, a potem juz do domku
Blizniaki jednak nie bylo tak zle, ciesze sie bardzo ze dalyscie rade dziewczyny;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry