edee24
Mama Alanka :-)
Na pewno![]()
Chociaz ja i tak uwazam, ze fajna z Ciebie laska i nic zrzucac nie musisz;-)
Moj brzdac sie obudzil, wiec idziemy na dol jakos obiadek wciagnacDo pozniej dzieewczynki.
Dziękuję



;-)Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Na pewno![]()
Chociaz ja i tak uwazam, ze fajna z Ciebie laska i nic zrzucac nie musisz;-)
Moj brzdac sie obudzil, wiec idziemy na dol jakos obiadek wciagnacDo pozniej dzieewczynki.



;-)My też go używamy i jak dla nas rewelacja


Nam pediatra kazała stosowac na przemian paracetamol i nurofen. Miedzy paracetamolem a nurofenek musi byk około 1 godz przerwy , miedzy paracetamolem a paracetamolem 5 godz a miedzy nurofenem a nurofenem 6 godz.Laseczki na katar nam zalecił lekarz kiedyś NASIVIN po 1-2 krople 3 razy dziennie od 3-5 dni i nam zawsze pomagałTakie łagodniejsze jest Euphorbium i ja stosowałam naprzemiennie to i to, bo Nasivin pediatra powiedziała żeby użyć jak ma juz taki spory katarek.
Kajka ja myślę że to trzydniówka jeśli nie ma innych objawów. Dawaj duuuużo wody, żeby się nie odwodniła, gorączkę też możesz zbijać przez chłodniejszą o 2stopnie temp. ciała kapiel, okłady na głowkę, kark, pachwiny.
Przy trzydniówce ciężko się zbija temperaturę i szybko się podnosi. Także się nie denerwuj tylko w miarę możliwości zbijaj stosując się do zaleceń przy danym leku. Ja stosowałam Nurofen i tam jest że 4razy na dobę czyli co 6 godzin, ale ja nie czekałam, bo temp.szybko rosła i dawałam już po pięciu. No i długo czekałam żeby zbić, czopki ponoć szybko działają.
Sorki że nie na opiece;-)
tez to mamy świetnie sie sprawdza. nawet ja jak mam mega katar to to stosuje.
Ja dzwoniłam do pediatry bo małemu nie spadała temperatura po paracetamolu i mi własnie mówiła co mam robićKurcze Agacia a ja nie wiedziałam, bo ta w aptece gadała że lepiej nie mieszać. Bym wiedziała to mały by się tak nie męczył![]()
Nio Nasivin jest dobry![]()

Jejku mój biedny zieciuniu :*:*:*Witajcie po dłuższej nieobecności:-) Napisałam długiego posta i neta wyłączyli![]()
U mnie ostatnio nerwów co niemiara, ale opiszę Wam później jak się wykąpię i mały zdąży się nie obudzić... Wszystko miałam już napisane i wcięło:-(
Tylko tyle szybciutko napiszę, że mały przeszedł właśnie trzydniówkęAgacia z tego co doczytałam, to mieli w równym czasie!!! W piątek wysoka gorączka, doszła nawet do 40stopni i naprawdę gdyby nie Wy to chyba bym umarła nie wiedząc, że istnieje coś takiego jak ta słynna trzydniówka;-) I tak byłam przerazona bo gorączkę co zbiłam to wzrastała w ciągu trzech godzin do ponad 39 i tak przez całą dobę:-( W sobotę już spadała i wczoraj wyszła wysypka:-) Dzisiaj jeszcze się utrzymuje ale myślę, że do jutra zejdzie
Agacia ponoć ta wysypka nie swędzi i nie smaruje się jej niczym. Podobno schodzi samoistnie
Później jeszcze wpadnę i opowiem Wam troszku. Buziaczki
nio to fest.....ja bym oszalała...ale faktycznie tak jak dziewczyny pisza moze to 3-dniówka?zdróweczka dla Marianka;*Czesc dziewczynki!!
I u nas chorobsko,wczoraj bylismy na tym roczku,bylo pelno dzieci...i jedno,ktore dwa tyg temu przechodzilo jeszcze swinska grype...
Rodzice lekarze,wiec gdzie ja bede poddawac watpliwosci czy to dziecko aby napewno powinno byc wsrod dziesiatki innych dzieci...
Dobra,w kazdym razie wczoraj wrocilismy wszystko bylo oki,ale w nocy Marys goraca jak piec...
Dostaje leki przeciwgoraczkowe,ale goraczka nie spada poki co...
Lekarz w przychodni w tym durnym kraju mowi,ze poki robi siusiu,pije i nie ma trudnosci z oddychaniem,to nawet nas nie chce widziec....
I tak sobie siedzimy w domu,mala zasnela poki co...padla jak mops,bo przeciez kogo nie zmeczy placz w kolko..
Ufffffaaaaa.............................![]()
i u nas leje od rana......:-u nas też![]()
Aniu skąd ja to znam...jedyne co zobiłam to badanie krwi po 6 miesiacach, ale to juz musiałam ze wzgledu na ciazaowa małopłytkowosc...Cześć Laseczki:-)
To ja.Żyję
Przepraszam Was za brak czasu,ale teraz intensywnie nadrabiamy zaległości,ciągle coś robimy albo chłopcy się bawią i dają mi poleniuchować
Dzisiaj niestety czuję się fatalnie:-( Bierze mnie jakieś choróbsko...Gardło mnie boli,mam katar,kaszel i potworne bóle stawów:-( I nerki strasznie mnie bolą.Mariusz już zapowiedział,ze jutro z rana jedziemy do lekarza i mam w końcu pobrać wszystkie skierowania i porobić badania...Jak by nie patrzeć miałam zrobić to po porodzie i tak jakoś rok mi zleciał
Zaraz poczytam co tam u Was![]()
a jeszcze nie czekaja te watrobowe gówna....masakra....

najwazniejsze,ze juz w domku......zdróweczka!!!!!!!!!!!!!!Wróciliśmy. Mam nadzieję, że na dobre... Nadrobię was później
nio nam tez kazała pani doktor na zmiane....nurofen i paracetamol......Nam pediatra kazała stosowac na przemian paracetamol i nurofen. Miedzy paracetamolem a nurofenek musi byk około 1 godz przerwy , miedzy paracetamolem a paracetamolem 5 godz a miedzy nurofenem a nurofenem 6 godz.







bylismy na zakupachbo chcialam jakas bluzke sobie kupic no i przymiezylam chyba wszystkie jakie byly a na koncu i tak nic nie wzielam
a ten na mnie z ryjkiem ze ne dosc ze tyle siedzielismy to nic nie wzielam i ze nie wzielam tej co mu sie podobala ale to nic ze o dwa rozmiary zaduza byla
wracalismy do domu osobno bo niechcialo mi sie go sluchac i przyspieszylam kroku

Jeszcze dodam ,ze jestem dzisiaj taka wkurzona,bo moj zajebisty brat nie chcial mnie do kompa dopuscic....kurde siedzial i siedzial caly dzien....myslalam,ze zwariuje....

chcielismy wziac laptopa sobie,ale siad nam telewizor i wzielismy tv na raty....a komp pozniej...oj znam to bardzo dobrze przed slubem musialam dzielic kompa z bracholem maniakiem komputerowym![]()
