reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
a ile będzie trwał wtedy macierzyński?
Dokładnie nie wiem, jak urodzisz w tym roku, to należy Ci się 18 tygodni, ale od nowego roku ma być dłuższy, sądzę że 2 tygodnie więcej, ale nie wiem, musiałabys sprawdzić, ja nawet nie patrzę, bo napewno się nie załapię, termin mam na początek grudnia.

Jestem już po pracy, siedzę w domku i czekam na koleżankę, bo ma wpaść na ploteczki.
Piątek po pracy to jeden z moich ulubionych dni, wiem, że jutro i w niedzielę wolne i zaczynam już trochę odpoczywać psychicznie.
 
Ale tutaj dzisiaj pusto :-).

Dzisiaj mam trochę więcej energii. Posprzatałam w domciu, zaraz bede rozbiła obiadek mojemu M i zaplanowałam dzisiaj sobie domowy salon piekności :-p. No co mamusia też musi być piekna :laugh2:.
 
A ja dziś od rana w kuchni urzęduję. Mam jutro dużą imprezę w domku dla znajomych, zaległą zresztą, bo kiedy miała się odbyć w czerwcu wylądowałam w szpitalu. Właśnie zrobiłam sobie przerwę w pichceniu, bo dokucza mi kręgosłup. Macie tez problemy ze spaniem??? Budzę się w środku nocy, oczywiście siusiu i koniec, spać dalej nie mogę, kręcę się, wiercę, nie mogę sobie miesca znaleźć. Za to rano to trudno mi się zwlec z wyrka.

pytia spróbuj zasnąć z małą poduszką między nogami, najlepiej połóż się na lewym boku (albo na prawym też jak lubisz - bo ja uwielbiam) teraz zacytuje fragment artykułu...

"... na początku ciąży mogłaś spać jak suseł, a teraz gdy zbliża się wieczór dostajesz gęsiej skórki. Kłopoty z zaśnięciem to częsta "przypadłość" ciężarnych....

i tutaj kilka sprawdzonych sposobów na tą "przypadłość

* wybierz się na spacer przed snem
*chodz do łóżka o tej samej porze
*wypij szklankę ciepłego mleka lub zjedz banana
*unikaj kawy, mocnej herbaty, coli
*włącz spokojną muzykę
*zadbaj o miły nastrój
*wynieś zegarek do innego pokoju (patrzenie na upływający czas jest denerwujące)

Ktoś wcześniej wspomniał o gołąbkach... ahhhh ślinka mi leci... czy zostanie troszeczke dla mnie??? drugą troszeczkę dla dzidzi... plis...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry