reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie :)


U nas jakoś leci, bez żadnych rewelacji :zawstydzona/y:

Tyle, że Alanek ostatnio broi za 3 :wściekła/y::no:, ostatnio wysypał mi CAŁE opakowanie kakao, na podłoge w salonie (ja byłam w kuchni), i calutki się w tym wytarzał, kakao, było dosłownie w każdym kącie, a mały tylko chodził zadowolony z siebie i dumnie oblizywał paluszek po paluszku :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::-D:-D
Ogólnie jest zdrowy, raczej nie pamiętam kiedy mi chorował (chyba rok temu jak zaliczyliśmy szpital), ostatnio byliśmy na kontroli i po witaminki dla niego na jesień :tak:

Agaciu te recenzję książek, które teraz dałaś na wątek, są jak dla mnie suuuper, ale mnie zaciekawiły:-), i chyba wreszcie ruszę dupeczkę do biblioteki :tak::tak:

Jeśli je wypożyczę, to nazwę Cię moją inspiracją :-p:-D:-D:-D

Aha czekam na @ i nic :szok:, ale chyba nie jestem wiatropylna :-D:-D:-D

Buźki i dużo dużo zdrówka dla tych małych i większych chorowitków (jeśli takie są )
 
reklama
Skleroza nie boli :no::no::-D:-D

Ja chciałam oficjalnie, wszem i wobec :-D:-D pochwalić się (bo chyba już mogę :confused:), że jakiś tydzień temu Alanek zgubił ostatni już smoczek jaki posiadał (miał 3), wkurzyłam się i powiedziałam, że więcej mu już nowego nie kupię, że już jest dorosły mężczyzna i może śmiało śmigać bez :tak::tak::-p:-p, nie było jakoś tragicznie ciężko, ale łatwo też nie :no:, no i od tamtej pory już nie nosimy cumelka :), aha nocnik dalej jest beeee, ale sadzam go czasem na nakładkę na kibelek, no i raz już zrobił lulu :tak::tak::tak:
 
Dziendobry! :)
U nas tez pogoda beznadziejna, maly cos zaczyna kaszlec krtaniowo, ale caly czas robimy inhalacje i narazie odpukac nic sie nie rozwinelo :) My tez uwielbiamy stacyjkowo i wogole wszystko co zwiazane z pociagami, ostatnio tez furore robi "Zeszyt dwulatka takie male kolorowanki, ktore maja w srodku duzo naklejek i kazda tzreba wkleic w odpoeidnie miejsce, na przyklad malego cilaczka obok mamy krowki itd. Moglby siedziec caly dzien i zgadywac co gdzie jest :) Mam jeszcze pytanko do dziewczyn, ktore stsuja Dukana, bo jak zobaczylam ten jadlospis w ksiazce na poszczegolne dni to prawie nic z tego nie przelkne, czy Wy jecie dokladnie to co tam jest napisane, te kraby i krewetki tez?? Czy mozna to czyms innym zastapic??
 
Ostatnia edycja:
witajcie kochane

Ja jak zwykle podziewam sie w pracy,
czytam Was regularnie, ale jakoś wypadłam z rytmu i nie bardzo mam też czas, obowiązków coraz więcej, a czasu mniej. chłopaki już do 4 klasy, wiec tez sporo nauki mają, a jeszcze różne dodatkowe zajęcia i tak leci dzień po dniu.

Ściskam Was wszystkie buziaki
i ladnie tak?czytac i nie pisac?
od jutra i czytasz i piszesz!!!!!!
Witajcie :)



Aha czekam na @ i nic :szok:, ale chyba nie jestem wiatropylna :-D:-D:-D
hihi, a moze jestes:-)))))))))))
Skleroza nie boli :no::no::-D:-D

Ja chciałam oficjalnie, wszem i wobec :-D:-D pochwalić się (bo chyba już mogę :confused:), że jakiś tydzień temu Alanek zgubił ostatni już smoczek jaki posiadał (miał 3), wkurzyłam się i powiedziałam, że więcej mu już nowego nie kupię, że już jest dorosły mężczyzna i może śmiało śmigać bez :tak::tak::-p:-p, nie było jakoś tragicznie ciężko, ale łatwo też nie :no:, no i od tamtej pory już nie nosimy cumelka :), aha nocnik dalej jest beeee, ale sadzam go czasem na nakładkę na kibelek, no i raz już zrobił lulu :tak::tak::tak:
u nas caly czas nocnik beeeeeee
mamy juz kolecje nocnikow, rozne kolory, rozne muzyczki, ksztalty i nic zaden nie pasuje, nakladka tez beeee
wiec czekam kiedy dziecko zechce
osttanio nawet ja sikalam na nocnik, maz siedzial na nocniku, i trzeci nocnik dalismy dla karoliny i ona co zrobila, odniosla go do lazienki , amy jak wariaci siedzimy na tych nocnikach, tylko nagrywac na kamere jak rodzice ucza dziecko siadac na nocniczek:-)))))))))))
 
Dziendobry! :)
U nas tez pogoda beznadziejna, maly cos zaczyna kaszlec krtaniowo, ale caly czas robimy inhalacje i narazie odpukac nic sie nie rozwinelo :) My tez uwielbiamy stacyjkowo i wogole wszystko co zwiazane z pociagami, ostatnio tez furore robi "Zeszyt dwulatka takie male kolorowanki, ktore maja w srodku duzo naklejek i kazda tzreba wkleic w odpoeidnie miejsce, napszyklad malego cilaczka obok mamy krowki itd. Moglby siedziec caly dzien i zgadywac co gdzie jest :) Mam jeszcze pytanko do dziewczyn, ktore stsuja Dukana, bo jak zobaczylam ten jadlospis w ksiazce na poszczegolne dni to prawie nic z tego nie przelkne, czy Wy jecie dokladnie to co tam jest napisane, te kraby i krewetki tez?? Czy mozna to czyms innym zastapic??
masz jesc bialko
jak cie stac i masz ochote na krewetki to wcinaj
a jak nie to masz bialko w twarogu, serkach homo, kurczak, indyk, wolowina, ryba wedzona, ryba zwykla, mnostwo tego jest
 
masz jesc bialko
jak cie stac i masz ochote na krewetki to wcinaj
a jak nie to masz bialko w twarogu, serkach homo, kurczak, indyk, wolowina, ryba wedzona, ryba zwykla, mnostwo tego jest
Nom ale tam jest przykladowy jadlospis na faze uderzeniowa i masakra prawie nic bym nie zjadla, moge naprzyklad przez caly tydzien jesc tylko jaja sery i piers z kurczaka?? A dziewczyny, ktore stosujecie diete jestescie zadowolone??
 
witajcie kochane

Ja jak zwykle podziewam sie w pracy,
czytam Was regularnie, ale jakoś wypadłam z rytmu i nie bardzo mam też czas, obowiązków coraz więcej, a czasu mniej. chłopaki już do 4 klasy, wiec tez sporo nauki mają, a jeszcze różne dodatkowe zajęcia i tak leci dzień po dniu.

Ściskam Was wszystkie buziaki


To ja tak samo czytam ale jakos nie moge sie zmobilizować. Odzwyczaiłam sie chyba....oj nie dobrze.



Bartek również budzi się w nocy, od połowy sierpnia śpi sam, więc ja tylko kursuję w nocy :baffled: czasami jest lepiej, czasami gorzej, ale nigdy tak żeby wieczorem zasnął i obudził się rano...:-( koło 5 wstaje i przenosi się do nas na godzinkę, dwie.


Dołańczam do mam kursujących w nocy:))) Hania tez od sierpnia śpi sama i tez po kilka razy budzi sie a nad ranem drepcze do nas juz nawet nauczyła sie sam wskrobac na nasze łózko.


Kochane melduję się oznajmic, że od okolo 2 godizn u nas nie pada....i oby tak juz zostało...

Wieje niemiłosiernie,ale deszczu nie ma....:)

Vive u nas stacyjkowo robi furore od zawsze...mimo,ze to dziewczynka:0 hahaahah ona uwielkbia pociagi jak usłyszy,ze u nas jedzie,a z balkonu często widac jak przejezdzaja takie towarowe to od razu woła ciuch ciuch i opka:) hahaha smiejemy sie,ze mała maszynistka nam rośnie- dodam,ze u nas w swego czasu była rodzinka kolejarzy od strony mamy:)

POza tym własnie zrobiłam sobie PUREE....szybkie danie na głodka:)

a co do bucików to ja kupiłam Mari zimowe, takie ocieplane kozuszkiem jakby....w Re-Kids....takie za kostke zapinane na zameczek....myśle,ze bedą ok..i kosztowały niecałe 80zł.....poza tym mamy jeszcze z zeszłego orku takie śniegowce,ale dopiero w tym je wykorzystamy....:)

Kurde co a tą pogodą u nas tez ciągle pada. Mąz od jutra do pracy a za oknem szkoda gadac mozna sie deprechy nabawic:(
A to Marii juz na zime przygotowana a my kupilismy Hani buciki jesienne takie za kostke ze skórki a kozaczki kupimy dopiero jak bedzie taka potrzeba. Pamietam juz taką zime kiedy był tu śnieg tylko przez 15min i ogólnie nie było mrozów wiec moze nie będą potrzebne korzuszkowe buty. Moze te jesienne plus rajtuza i ciepła skarpeta wystarczą.



Witajcie :)


U nas jakoś leci, bez żadnych rewelacji :zawstydzona/y:

Tyle, że Alanek ostatnio broi za 3 :wściekła/y::no:, ostatnio wysypał mi CAŁE opakowanie kakao, na podłoge w salonie (ja byłam w kuchni), i calutki się w tym wytarzał, kakao, było dosłownie w każdym kącie, a mały tylko chodził zadowolony z siebie i dumnie oblizywał paluszek po paluszku :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::-D:-D
Ogólnie jest zdrowy, raczej nie pamiętam kiedy mi chorował (chyba rok temu jak zaliczyliśmy szpital), ostatnio byliśmy na kontroli i po witaminki dla niego na jesień :tak:

Agaciu te recenzję książek, które teraz dałaś na wątek, są jak dla mnie suuuper, ale mnie zaciekawiły:-), i chyba wreszcie ruszę dupeczkę do biblioteki :tak::tak:

Jeśli je wypożyczę, to nazwę Cię moją inspiracją :-p:-D:-D:-D

Aha czekam na @ i nic :szok:, ale chyba nie jestem wiatropylna :-D:-D:-D

Buźki i dużo dużo zdrówka dla tych małych i większych chorowitków (jeśli takie są )

Kakaowy Alanek super a mamusia zrobiła zdjecia:)?
Czasem jak Hania nabroi i rece opadają to zostaje tylko sie śmiac i robic fotki:)


Skleroza nie boli :no::no::-D:-D

Ja chciałam oficjalnie, wszem i wobec :-D:-D pochwalić się (bo chyba już mogę :confused:), że jakiś tydzień temu Alanek zgubił ostatni już smoczek jaki posiadał (miał 3), wkurzyłam się i powiedziałam, że więcej mu już nowego nie kupię, że już jest dorosły mężczyzna i może śmiało śmigać bez :tak::tak::-p:-p, nie było jakoś tragicznie ciężko, ale łatwo też nie :no:, no i od tamtej pory już nie nosimy cumelka :), aha nocnik dalej jest beeee, ale sadzam go czasem na nakładkę na kibelek, no i raz już zrobił lulu :tak::tak::tak:


No brawo dla Alanka jaki dorosły chłopak. My juz tez ok 2 miesiące bez smoczka poprostu schowałami słuch zaginął:)
Ale z nocnikiem sukcesów nie ma. Jak bylismy w pl sadzały ja babcie to zrobila siusiu i kupke nawet ale po powrocie troche to zaniedbałam i teraz Hania siada chetnie ale nic nie zrobi. Woła czasem na nocnik ale zaraz jak sie zesika a kupke to od razu sygnalizuje przychodzi i dmucha nosem i przykrywa nas reką ze śmierdzi. Ciężko nam to idzie:(


Dziendobry! :)
U nas tez pogoda beznadziejna, maly cos zaczyna kaszlec krtaniowo, ale caly czas robimy inhalacje i narazie odpukac nic sie nie rozwinelo :) My tez uwielbiamy stacyjkowo i wogole wszystko co zwiazane z pociagami, ostatnio tez furore robi "Zeszyt dwulatka takie male kolorowanki, ktore maja w srodku duzo naklejek i kazda tzreba wkleic w odpoeidnie miejsce, napszyklad malego cilaczka obok mamy krowki itd. Moglby siedziec caly dzien i zgadywac co gdzie jest :) Mam jeszcze pytanko do dziewczyn, ktore stsuja Dukana, bo jak zobaczylam ten jadlospis w ksiazce na poszczegolne dni to prawie nic z tego nie przelkne, czy Wy jecie dokladnie to co tam jest napisane, te kraby i krewetki tez?? Czy mozna to czyms innym zastapic??

Natalkaa trzymam kciuki zeby inhalacje pomogły i oczywiscie za efekty diety:)



My dzis bardzo zajęte, ostani dzien urlopu mężowego wiec chcielismy wykorzystac. Szkoda tylko ze pogoda nam sie popsuła:(
Tatus z Hania układają puzzle a mama ma chwile dla siebie. Dobija mnie widok za oknem ciagle deszcz i deszcz. Ile tak moze padac:(
A i chciałam sie pochwalic ze Hania w biegu układa wszystkie drewniane układanki jestem z niej dumna:)
 
Dziewczyny wieści od Kajki...nie ma czasu dziewczynina zajrzeć do nas:-(

cytuję;-)"Chcialam tylko napisac ze u nas wszystko w porzadku,lecimy do przodu jak torpedy i ja i coraz wiekszy Marianek...Pozdrawiam serdecznie cale bb,Kajka"

Blizniaczku witaj!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja się już witam z kawką:) Znowu u nas szaro buro i ponuro ale przynajmniej na razie nie pada....
Jak tam u was z mówieniem? Bo ta moja mała mysa mnie co dzień zaskakuje...dzisiaj przyleciała do mnie do łóżka i mówi: " mama! choć! tawaj utko! tata! gdzie? aaaa tata w paci! Mama kokam choć! Utko!" (translation: mama! chodź! wstawaj szybciutko! tata! gdzie jest? aaa tata w pracy! Mama kocham chodź! Szybciutko!)
A poza tym wczoraj 2 razy zawołała kupkę:):)! Sukces:) Bo my już od m-ca pieluszki tylko do spania zakładamy ale jeszcze jej się zdarza nasikać bo jak ja nie zapytam to ona nie powie...a wczoraj jakiś postęp z tą kupką:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry