reklama

Grudniowe mamusie 2008

marzycielka kto ci takich rzeczy nagadal ze lepiej sie goi pęknięcie:confused: Przecierz nawet na "chlopski rozum" jesli pekasz to w rozne strony, krzywo itd a nacinaja prosta piękna krecha , jak pekasz to sporo i wtedy szwow a szwow narobia a natna tyle ile potrzeba w jedna strone. Jak moja szwagierka rodzila to byla tam jedna taka co zabronila sie nacinać i po porodzie lekarz wszedl do szycia jak do rzezni jakiejs a ona kolejne dni kwiczala, plakala i nie mogla wstac nawet do kibelka.mysle ze zalowala swojej decyzji.

Ja tak słyszałam i czytałam i tego się trzymam. Moją koleżankę nacieli i lekarz też wszedł jak do rzeźni a ona 2 tyg. cierpiała.... nie ma reguły.

Witam kochane!!!;-)
a ja tak z innej beczki, bo właśnie wróciłam od gienia i jestem przeszczęśliwa, bo mój skarbek raczył rozchylić nóżki i pokazac co tam chowa:-D no i będzie kolejna dziewczynka o ile lekarz się nie myli:-):-) na dodoatek trzymala rączke na cipci i bawiła sie paluszkami:zawstydzona/y: a lekarz do mnie,że mąz mnie nie zaspokaja i dziecku sie udziela:zawstydzona/y::zawstydzona/y:, ahhha:-):-):-) ale się uśmiałam.

GRATULACJE dziewuszki :-)
 
reklama
marzycielko ja mam kolezanke która tez uparła sie żeby jej nie nacinać i niestety nie skonczyło sie to dobrze... jej synek urodził sie z waga ponad 4,200 kg i miał 63 cm, strasznie popekała i to tak że skonczylo sie na dwóch operacjach plastyki krocza...
 
marzycielko ja mam kolezanke która tez uparła sie żeby jej nie nacinać i niestety nie skonczyło sie to dobrze... jej synek urodził sie z waga ponad 4,200 kg i miał 63 cm, strasznie popekała i to tak że skonczylo sie na dwóch operacjach plastyki krocza...

Przecież ja wyżej napisałam , że jeżeli dziecko jest duże to sama się zgodzę na nacięcie.
Dla mnie duże dziecko to dziecko 4 kg i wzwyż.

A to z Fundacji Rodzić Po Ludzku.

Nacinanie krocza
Przed porodem nie da się powiedzieć, czy nacinanie krocza będzie konieczne. Zależy to od Twojej budowy anatomicznej, od wielkości dziecka, od tego, który raz i w jakiej pozycji rodzisz (największe prawdopodobieństwo nacięcia pojawia się, jeśli leżysz płasko na plecach) i wreszcie od tego, jak współpracujesz z osobą przyjmującą poród. Jeśli położna lub lekarz ocenią, że krocze trzeba naciąć, to zostanie to zrobione w czasie, kiedy tkanki w trakcie parcia są bardzo napięte i zupełne nieczułe na ból. Rodzące najczęściej nie mają świadomości, kiedy się to dzieje i naprawdę nie musisz się tego momentu obawiać. W naszych szpitalach stosuje się nacięcie boczne, czyli w stronę guza kulszowego. Tkanki mogą też ulec samoistnemu pęknięciu. Zazwyczaj jest ono mniejsze niż nacięcie i biegnie od brzegu szpary sromowej w kierunku odbytu. Wbrew temu, co być może słyszałaś, pęknięcia goją się dobrze i nie są zbyt dolegliwe.
 
witam wszystkie mamusie!

Ja juz teraz wiem ze prawdopodobnie temat naciecia krocza mnie nie bedzie dotyczyl, za to naciecia powlok brzusznych jak najbardziej :-D Juz prawie na 100%bede miala cesarke. A za 2 tyg ultrasonogram,hurra...!!!!:laugh2:

Pamietam ze jak ja bylam w pierwszej ciazy to strasznie sie balam ze zrobie kupke podczas porodu:zawstydzona/y:, glupie no nie:zawstydzona/y:
 
witam wszystkie mamusie!

Ja juz teraz wiem ze prawdopodobnie temat naciecia krocza mnie nie bedzie dotyczyl, za to naciecia powlok brzusznych jak najbardziej :-D Juz prawie na 100%bede miala cesarke. A za 2 tyg ultrasonogram,hurra...!!!!:laugh2:

Pamietam ze jak ja bylam w pierwszej ciazy to strasznie sie balam ze zrobie kupke podczas porodu:zawstydzona/y:, glupie no nie:zawstydzona/y:

Ja się kiedyś zastanwaiłam nad cesarką.No ale jest droga więc odpada.

A z kupką to normalne , że się może zdarzyć:baffled: Dlatego ja chcę wcześniej lewatywę.
 
witam
ja niemysle narazie o nacinaniu co ma byc to bedzie;-)
Ewushka ja tez przez jakis czas o tym myslalam haha a tym bardziej ze umnie w szpitalu sie nierobi lewatywy ale z drugiej strony naczytalam sie ruznych artykolow gdzie lekarze czy tam polozne sie wypowiadaly ze to jest normalne ze moze sie takie cos zdarzyc i niema sie czego krepowac;-) rozmawiam sobie wlasnie z kolezanko ktora sie stara o dzidziusia juz/dopiero 2 miesiac i juz schizuje:-D chciala juz leciec do lekarza po jakies skierowani na badania czy wszystko z nimi ok, i przypomnialo mi sie jak ja sie wkurzalam jak robilam testy i nic bo myslalam ze to tak hop siup:-D
 
reklama
dzięki dziewuszki;-)

witam wszystkie mamusie!

Pamietam ze jak ja bylam w pierwszej ciazy to strasznie sie balam ze zrobie kupke podczas porodu:zawstydzona/y:, glupie no nie:zawstydzona/y:

ja mam ten sam problem i dla mnie to nie jest glupie, choc dla lekarzy niby normalne..... :sorry2: dlatego będe błagać o lewatywkę:-D bo inaczej nie zgodzę sie na poród:-D
z drugiej strony jak dzidzia pcha się szybko na świat to nie podadzą lewatywy, aby nie urodzić w toalecie...różnie z tym bywa..
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry