reklama

Grudniowe mamusie 2008

Mnie to swędzą... najchętniej bym cały czas je drapała... ale jak tylko dotknę to mnie bolą... więc jakoś muszę to ścierpieć...

Czy interesowałyście się znaczeniami imion jakie wybrałyście dla swoich kruszynek?
Ja owszem i najlepsze jest to że nie biorę to tak do serca ale cały czas podkreślam te pozytywne cechy hihihi

"MAJA

W przenośni być pięknym, wspaniałym, ukochanym przez Boga, miłujący Boga.

Konserwatystka w swoich poglądach i przekonaniach. Kobiety spokojne, rozsądne, sprawiedliwe. W swym postępowaniu kieruje się wysoko rozwiniętą intuicją, zna się na naturze ludzkiej, decyzje podejmuje szybko i trafnie. Lubi życie rodzinne, jest bardzo oddana mężowi a dzieci są dla niej całym światem.

Pochodzenie:hebrajskie

Zdrobnienia:Majka, Majeczka
"

ja jeszcze dodam do tych zdrobnień : MAJOCHA!!!! jak nie będzie słuchać...

A to na czerwono bardzo przypadło mi do gustu...
 
reklama
Ach i dzisiaj zaczęłam czytać wierszyki ... zobaczymy czy prawdą jest, że dziecko zapamiętuje sekwencje już w brzuszku i reaguje później na dane wierszyki czy bajeczki które czytało mu się wcześniej... ponoć to pomaga później jak dzidziuś płacze :-):-):-) sama nie wiem... ale zobaczy się jak dotrwam w swoim czytaniu :-):-):-)
 
Witajcie....

Powiedzcie lepiej ile macie na plusie. Ja mam termin na 27 grudnia i aktualnie +9kg, dużo?

Ogrodnia witamy :tak:
Co do kilogramów to u mnie na razie 4,5 na plusie...podobno mało, ale moja ginka żadnych zastrzeżeń nie ma...:-)

Co do humorku, to u mnie na razie na odwrót, śmieję się cały czas i ze wszystkiego, a wieczorami to dopiero mam "głupawki":laugh2::-D:laugh2::-D

Agatkas foteczki piękne, ja też znalazłam fajna stronkę z sesjami ciężaróweczek:-D fotoprzyszlemamy

Co do pękania czy nacinania to nie mam o tym pojęcia:baffled: i z chęcią czytam Wasze wypowiedzi...może jakoś z czasem ustosunkuję się do tego tematu...
2 pażdziernika zaczynamy szkołę rodzenia, może tam coś ciekawego mi powiedzą:-p

pwa83 fajny pomysł z tymi wierszykami...ale masz jakąś konkretną książeczkę...:tak:

Pozdrawiam Was wszystkie i życze miłego dzionka

P.S. A zapomniałabym, dzisiaj świętujemy naszą
ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ!!!!
 
Trochę się pocieszyłam czytając, to co napisałyście o tych nerwach, bo już myślałam, ze to tylko ja tak mam i ze jestem wyrodną matką, bo wrzeszczę na swoich chłopaków i na męża też, mimo ze prawie ciągle go nie ma, to i tak zawsze znajdzie sie jakiś powód do ochrzanu.
Ja na razie mam +4,5 kg, w niektóre spodnie się mieszczę, ale muszą by pod brzuchem, kupiłam sobie jedne typowo ciążowe, wiec bedę je miała do końca.
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
reklama
No już Nas więcej:-)

Ja też mam czasami nerwy ale to normalne i jak sie wykrzycze to mi lepiej a mąż się przyzwyczaił;-)

Wczoraj na Szkole Rodzenia dowiedziałam się , że kobieta rodzącą pierwszy raz rzadko rodzi w terminie albo przed terminem raczej większość po terminie:-( Ale jeżeli, któras urodzi wcześniej tzn.po 36 tyg. ciąży no to ma bardzo miłą niespodziankę.
Ja bym tak chciała urodzić wcześniej...

A może Grudnioweczki , które już mają dzieci powiedzą jak to było u nich? W którym tyg. ciąży urodziły??:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry