reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
marzycielka ja urodzilam 3 dni przed terminem ale na mnie to akurat bylo powiedzmy "przenoszone" bo mialam zagrozona i moglam urodzic juz w 28 tyg. od odstawienia lekow 3 tyg przed porodem i zdjecia krazka mialam powiedziane ze mam juz 2,5 rozwarcia i pewnie zaraz wroce do szpitala, to był 7.12 i tak sie kulalam do 27.12 wiec czulam sie jakbym przenosila 3 tgodnie :tak:

Zapominajka u nas jest tak ze jesli nie urodzisz do 8 dni po terminie to mozesz zglosic sie do szpitala na wywolanie, natomist nie mozesz chodzic dluzej niz 2 tyg po terminie.

Ja co prawda licze po cichutku na listopad ze sie zalapie a najpozniej na 1.12 :tak:
 
Witajcie kochane :-)

Ogrodnia witaj wśród nas.

Ja dzisiaj ide na wizyte do mojej ginki i dopiero wam napisze po powrocie ile mam na plusie :-(, ale 3 wrzesnia miałam 7,4 kg na plusie wiec moim zdaniem strasznie duzo. Musze się ograniczyc ze słodyczami ale nie moge sie opanować:no:.
W spodnie z przed ciazy sie nie mieszcze, niektórych nie mogę wcisnąc na tyłek , a niektórych dopiac w pasie :szok:.
Mam dwie pary spodni ciażowych, a w domu chodzę w takich dresowych z przed ciazy. Pocieszam się tym, że jak kupuje cuszki ciązowe to S a nie XXXL :-D.
Ale i tak jestem gruba, a najgorsze jest to, że mam na całych udach cellulit.

Tak się rozpisałam tymi kilogramami, że zapomniałam co chciałam napisać... :confused:

Acha ostatnio mam takie ukłucia w okolicach podbrzusza :-(, musze się zapytac mojej ginki dzisiaj co to moze byc.

To tak, no to zycze miłego dnia :tak:

Aaaaaa ... a nierwy hmmmm ... u mnie to nawet ja sama siebie denerwuje :-), o wszystko rycze i krzycze, a mój już nie moze ze mna wytrzymać :angry:, a ze on tez mam nerwy wiec są ciągłe spieńcia. :baffled:
 
A może Grudnioweczki , które już mają dzieci powiedzą jak to było u nich? W którym tyg. ciąży urodziły??:-)
Faktycznie, ja tez urodziłam po terminie i to prawie 2 tyg.Oczywiście dzidziuś juz był dawno gotowy i łożysko już było niewydolne(i dlatego miałam w końcu cesarkę),ale szyjka nie wiedziała, co ma robic i nie rozwierała się. Natopmiast teraz mi lekarz powiedział,że kolejne dzieci przychodzą na świat zwykle przed terminem-czyli na Wigilię już powinnam byc w domciu:-D.
 
Co do nacinania krocza - mam nadzieję, ze nie będę rodzic naturalnie i że nie będę miała tego problemu. Mój gin jeszcze ostatecznie nie podjął decyzji ale powiedział, ze jak chcę rodzić przez cc to, zebym zaczęła brać witaminki. Wcześniej nie brałam bo wyniki miałam super. Ale poleciałam grzecznie do apteki i nabyłam witaminki ciążowe. :-)
Ja mam 5kg do przodu ale wyglądam jakbym miała więcej. :-D
Co do sutków - też mnie czasem bolą od powietrza;-) a najgorzej jest od zimnej wody w basenie. Ja właściwie całe życie chodzę bez stanika, specjalnie nie miałam go na co zakładać i teraz się męczę w staniku ale podobno dla piersi ciążowych to lepiej :-)
Co do humoru to ja mimo pogody mam dobry humorek. Pewnie popsuje mi się już w przyszłym tygodniu bo musze odwiedzić zus, skarbowy, urząd miasta, urząd statystyczny blehhhhhh.

Tak się zastanawiałam ostatnio - czy dziecko musi być zameldowane tam gdzie jedno z rodziców? Bo ja jestem zameldowana w wołominie, Miś w starachowicach a mamy mieszkanie w wawie. I nie bardzo wiem czy małego można będzie zameldowac w warszawie.
 
Cyprysiowa, ja mam termin na 7.12, ale też liczę, że załapię się na koniec listopada. Zresztą mam cały czas takie tempo, ze wątpię czy donoszę do terminu, chociaz może Córcia się zestresuje i nie będzie chciała wychodzi, skoro w środku ma tak fajnie, a tu na zewnątrz tylko stres :-D:-D:-D
 
Ogrodnia - ja mam ok. 6 na plusie do tej pory. Witamy w naszych skromnych progach.

Żyrafka - ja rozglądam się na przecenach, ostatnio w H&M dorwałam super spodnie dresowe i ciążowe zarazem, z pasem wysokim na cały brzuch, niestety mają zwężane nogawki z długimi ściągaczami i ja mówię na nie kalesony, hehehe, ale to najwygodniejsze spodnie jakie mam w tej chwili. Ja mam problem, że wszystko na mnie za długie i zawsze muszę skracać, no i też wszystko co pod brzuchem ma pas uciska mnie niemiłosiernie.

Cyprysiowa, też uwielbiam rudzielce, a tu w Anglii mają takie śliczne koty, że na ulicy może się głowa odkręcić!! I wszystkie bardzo zadbane, z fajnymi obróżkami, miodzio.

Zozakoza - ja też ostatnio poddenerwowana wiecznie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi każdą pierdołą, chyba trzeba przeczekać...

Zapominajka - myślę, że nie masz się co martwić, wszystko przejdzie, teraz w piersiach zachodzą duże zmiany, w samych sutkach też, nic dziwnego, że są wrażliwe.

pwa - ja znam Majkę, która przeczy każdemu słowu, hehehe, także myślę, że dzicko ma swoją osobowość i imię tego nie zmieni, hihi. Ale napewno będzie cudowna twoja Majeczka i zaskoczy cię mnóstwem pozytywnych cech.
Co do wierszyków, ja jak byłam z Misią w ciąży codziennie śpiewałam jej jedną pioseneczkę, po urodzeniu to był jedyny sposób na ukojenie płaczu, bardzo polecam, Misia do tej pory jak bardzo płacze uspokaja się przy tej piosence, nawet w szpitalu pod kroplówką. Teraz też ją śpiewam brzuszkowi i Misi.

Madzienka - szalonej zabawy, hehehe.

U nas pogoda fatalna, pochmurno i szaro-buro... Do tego Miśka wstałą o 6:01 i kazała sobie robić śniadanko, a ja nie mogłam oczu otworzyć...
 
Misiówka ale się rozpisałaś....:-D:laugh2::-D:laugh2: sześć razy pojawiła sie twoja odpowiedz...

No już Nas więcej:-)

Ja też mam czasami nerwy ale to normalne i jak sie wykrzycze to mi lepiej a mąż się przyzwyczaił;-)

Wczoraj na Szkole Rodzenia dowiedziałam się , że kobieta rodzącą pierwszy raz rzadko rodzi w terminie albo przed terminem raczej większość po terminie:-( Ale jeżeli, któras urodzi wcześniej tzn.po 36 tyg. ciąży no to ma bardzo miłą niespodziankę.
Ja bym tak chciała urodzić wcześniej...

A może Grudnioweczki , które już mają dzieci powiedzą jak to było u nich? W którym tyg. ciąży urodziły??:-)

Oj nie, u mnie po terminie oznacza że święta albo sylwester spędze w szpitalu...koniecznie musze zastoswać podany przez Ciebie Marzycielko sposób na wywołanie porodu:laugh2::-D:laugh2::-D

Ale ma to jakieś plusy...może udałoby mi sie załapać na dłuższe macierzyńskie....:laugh2: i w Wigilię pojadłabym dobre rzeczy:-D musze ponegocjowac z Juleńką;-)

Tak się zastanawiałam ostatnio - czy dziecko musi być zameldowane tam gdzie jedno z rodziców? Bo ja jestem zameldowana w wołominie, Miś w starachowicach a mamy mieszkanie w wawie. I nie bardzo wiem czy małego można będzie zameldowac w warszawie.

Myszqa nie wiem jak to z tymi przepisami jest bo one ciągle zmieniają sie, ale dziecko meldowane jest zawsze przy matce:tak:ale najlepiej zadzwonic do urzedu miasta i tak uzyskac pewniejsze informacje....

Ja na razie mieszcze się w spodenki sprzed ciąży ale tylko w biodrówki i to bardzo niskie, nosze je pod brzuchem - mało wygodnie...szukam jakiś fajnych jeansów na jesien:tak:ale ciężko mi idzie...
Kupiłam sobie za to fajne a'la dresiki w Butiku takie za kolanko, na terażniejszą pogodę akurat...chodze w nich po sklepach i tak naprawde malo kto poznaje ze to dresy:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
na inflanckiej w sierpniu wywołali poród dziewczynie w 7 mc ciąży bliżniaczej!
była w pokoju z dziewczyną czekającą właśnie na wywołanie
i Pani Doktor pomyliła pacjentki :szok::szok::szok:
poszła jak tylko się zorientowali na płukanie ale nic to nie pomogło -
dzieciaczki leżą teraz w inkubatorze!
boże jak tak wogóle mozna, pomylić pacjetki:baffled::confused: totalna nieodpowiedzialność:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry