mamolka biedaczko, ale wykończyłaś mnie opisem swoich myśli
przyjechała moja komoda, zaraz będę ją myć, a jutro kupię Dzidziusia i biorę się za pranie ciuszków, pościeli, kocyków
mąż wrócił z pracy z monitorem :-) rozmawiał tylko z ojcem, nie bardzo wiem o co chodzi już w tej chwili, ale ponoć monitor nie został oddany z łaską, tylko teść powiedział, że "chce mieć święty spokój" - a wiem, że w jego ustach ta kwestia znaczy tyle, że całą sytuację nakręciła teściowa, i że pewnie wczoraj cały dzień było biadolenie jaki to syn zły i teść chcąc mieć z głowy teściową oddał mężowi monitor, ona ma jakieś pierdzielca i pewnie z obrazą kazała oddać teściowi monitor żeby nie było, że ma coś naszego, jak ją znam to pewnie tak to wygląda,
i wyszło na to, że mąż się pokłócił z ojcem przez matkę, bo ona nakręciła całą chorą sytuację, pewnie mu wierciła dziurę w mózgu cały wczorajszy dzień, że ma oddać, bo ona nic od nas nie chce...
mąż teściowi tylko powiedział, że przykro mu jest, że oni ciągle wyjeżdżają, że nam pomogą, wesprą, a głównie kończy się na tym,że my mamy być na ich zawołanie, a jak coś nie po ich myśli to jest od razu afera i obrażanie się
i chyba tyle, zobaczymy jak się to rozwinie na przestrzeni dni,
Dzięki dziewczyny, posmaruję się wieczorem amolem tzn męża wykorzystam do tego celu

Jesli chodzi o koszule to ja teżś juz kupiłam 3 i jak pokazałam mężowi to myślałam, że padnie i stwierdził- może poszukamy czegoś jeszcze? A mi się nawet podobały jak na takie duże worki

Poza tym ma nam byc wygodnie i komfortowo. Poza tym te koszule później i tak będą do wyrzucenia. Jak przyjdzie czas znów będziemy spały w seksownych koszulkach
albo bez koszulek
bosche, cały dzień na bb, dobrze, że w przerwach obiad, zakupy i inne rzeczy porobiłam, to jest uzależnienie
