• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Czytałam o podobnej historii w grudniowym "M jak mama". To jest taka typowa sytuacja, która uczy nas, żeby nie sądzić po pozorach. Pewnie zrobiło się Tobie bardzo przyjemnie.

Ja mam takich chłopaczków w bloku :) Jak siedzą "stadami" na ławkach to wyglądają groźnie, ale zawsze podbiegną, żeby drzwi otworzyć, zawsze mówią dzień dobry i jak trzeba to wniosą siatki na górę :) Porządne chłopaki ;)

***
Kurcze, od dzisiejszej nocy mam jakiś dziwny smak w buzi jak po wymiotowaniu... Zgaga może się tak objawiać? Czy co to jest?...
 
Olcia to ja ostatnio miałam odwrotną sytuację,koleś przy kasie pierwszeństwa,wypite miał trochę i zaczoł sapać,jak mu mąż uwagę zwrócił że to kasa pierwszeństwa to z rękami na niego,ochrona go wyprowadzała,a ja miałam ochotę dać facetowi po gębie.
 
Cześć Dziewczynki :-):-)

ja dzisiaj w pracy :) wyszłam trochę do ludzi, bo już mi się nudzi w domu.
A męża zagoniłam do mycia okien :-):-)

Agaj trzymaj się dzielnie i nie daj się, masz ważniejszą sprawę na głowie - Lenkę.
Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło!!!

Miłego dzionka
 
to właśnie ewa zgaga się nazywa - ciesz się że dopiero teraz poznałaś jej "smak" ;)
dzięki dziewczyny za słowa otuchy - ja w sumie też się cieszę że może to już to a z drugiej strony zaczynam się bać - dobrze że dopiero teraz bo niektórzy to już od 6 -go miesiąca się boja :)
 
Olcia to ja ostatnio miałam odwrotną sytuację,koleś przy kasie pierwszeństwa,wypite miał trochę i zaczoł sapać,jak mu mąż uwagę zwrócił że to kasa pierwszeństwa to z rękami na niego,ochrona go wyprowadzała,a ja miałam ochotę dać facetowi po gębie.

Masz dobrego męża. ;-) Mój chłopak kiedyś powiedział,ze nie bedzie sie pchac i robić scen, ale wczoraj to mnie zadziwił jak powiedziałam, że po prostu podejdę do kasy jako pierwsza,jeśli będzie duzo ludzi. zapytał jaka to kasa. I juz z zakupami sam sie tam ustawił, heh.
Za to jak z dwa- trzy dni temu byłam z ojcem w Carfurze to powiedział, że jak chcę to ,żebym sama sie pchała,ale on nie będzie wcinał się. Moja siostra, która ma 22 lata powiedziała to samo i mój argument ,ze jestem w 9 miesiacu mogę zasłabnąć i sie przewrócić i tym samym może coś sie stać dla dziecka na nich nie podziałał. Znieczulica. Jeszcze cos tam mówili, że przesadzam. ;-/
 
Cześć i czołem!
Z trudem Was nadrobiłam :-)
Wczoraj miałam prawdziwy maraton - wyszłam z domu o 11, a wróciłam ok 22. Miałam nadzieję, że zaskutkuje to pozbyciem się małej z brzucha, ale nie dała się wygonić :-(
Na szczęście zakupy przedporodowe dokończone. Wózek i fotelik przywiezione, dokładnie obejrzane i wypróbowane. (Zdjęcia zaraz wrzucę na odpowiedni wątek.) A do tego miałam miłą niespodziankę, bo Małżonek zabrał mnie wczoraj spontanicznie do teatru, a o tym marzyłam od dawna.

Sunnflower - zazdroszczę cepelinów. Jadłam je tylko raz na Litwie i strasznie mi zasmakowały, ale sama nie zrobię, ba za dużo roboty. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało je dzisiaj zjeść.

Agaj - trzymaj się. Podobnie jak dziewczyny uważam, że małe wakacje z dala od tej wariatki dobrze by Ci zrobiły.

Wiolcia - kciuki zaciśnięte za szczęśliwy powrót z maleństwem na rękach.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry