• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Tunia tulkam mocko,ja myślę że twój mąż to wszystko ze stresu przed porodem,może nie czuje się jeszcze gotowy,tak jak mój jeszcze parę tygodni temu. Jutro będzie lepiej,trzymam za to kciuki.
Ja mykam do wyrka bo dziś po tym całym "remoncie" to wymęczona jestem straszliwie. Całuski dla was kochane,trzymajcie się. Do juterka:-)
 
reklama
Mój małżonek też marudził, że niepotrzebnie tyle do lekarza chodzę, że jego siostra nie chodziła tyle. Ale już mu przeszło, tym bardziej, że teraz "po ptakach", bo zaraz rodzić będę;) A o stanikach to tylko tyle pomarudził, że takie drogie. I stwierdził, że to dlatego, że wiedzą że kobietyi tak je kupią
 
Tunia i agaj44 współczuję nerwów, przykre sytuacje. I jak tu się nie starać nie być zależną od faceta :-(. Szkoda że w momencie kiedy dzidziuś ma się pojawić, to bardziej boli (pocieszam i przytulam).
Wczoraj śniła mi się moja Gosia, po raz pierwszy :-). Piękny sen.
A tak poza tym idzie dostać p...a przez te męki nocne. Prawy bok źle, lewy bok źle, na plecach odpada. I tak się kulam przez większość nocy. Dobrze że z córcią mogę odespać to w dzień bo bym się chyba przewróciła. Jeszcze 3 tygodnie i Gosia wychodź bo już nie wyrabiam.
Wyprawki nadal nie mam, torba do szpitala nie spakowana. Ciągle to jeszcze jakoś daleko i wcale mi się nie śpieszy. Teraz z Olą jest taka sielanka. Niedługo to się skończy. Szkoda że Gosia nie może mieć od razu dwóch lat, szkoda..., szkoda...
Idę się czegoś napić albo coś zjeść :baffled: znowu...
 
Hejka, ja znowu tylko na chwilę, bo dzisiaj "dobrej" passy ciąg dalszy...:-(:-(
Zaczęło się w środę, kiedy dostałam rachunek za prąd za ostatnie 2 miesiące na kwotę 1900zł... Długo by tłumaczyć, ale mieli rację, to była niedopłata z ostatnich 3 lat no i 2 tysie poszły się ....... Z wrażenia wylał mi się cały kubas mleka na laptopa... Suszy się już kolejny dzień, ale czarno to widzę, bo coś się przepaliło w monitorze:-(:-(:-(. No ale nic, wczoraj miałam takie dokładne usg z pomiarami, wszystko ok tylko zasłabłam, bo ja nie mogę leżeć ani chwili na plecach, mam jakiś ucisk i od razu ciemno przed oczami... Więc nawet gin stwierdziła, że już mogłabym urodzić, bo się przy mnie stresuje za bardzo.
Wróciłam do domku i wieczorem...zachciało mi się na kibelek. Nie będę Wam tego opisywać ze szczegółami, ale to było jedno z gorszych przeżyć w moim życiu.... Takie parcie, że myślałam, że mi wody pójdą, no bo macica oczywiście też brał w tym udział. Trwał ponad godzinę a potem cała noc skurczy... Aż mój mąż się przestraszył i kazał mi już dzisiaj tą torbę spakować (czego oczywiście nadal nie zrobiłam...). Ja raczej nie należę do panikar, ale wczoraj to sama się przestraszyłam...
Dzisiaj rano wstajemy, mamy dwa samochody, które stawiamy na parkingu pod blokiem: w obu poprzebijane opony (tylko w naszych autach)... Cóż uroki bycia żoną policjanta:-(:-(:-(. Ciekawe co przyniesie jutrzejszy dzień...
Dobranoc
 
Kategor normalnie szczęka mi opadła jak przeczytałam co ty biedulko przechodzić ostatnio. Strasznie ci współczuję ale ty się kochana troszkę odstresuj bo cię nerwy wykończą. Chociaż niecałe dwa tygodnie wysiedzieć w dwupaku i można spokojnie rodzić chociaż wyobrażam sobie jak ci ciężko musi być zwłaszcza z tym uciskiem. A nie powinnaś przez to mieć cesarki?
Swoją droga super wcześnie sobie przypomnieli o tej niedopłacie:/ ja też ciągle zawału dostaje jak ma przyjść rachunek za prąd bo ich wyrównania właśnie tyle sobie kosztują:/
 
Kategor bardzo mi przykro. Przecież niczym nie zawiniłaś.

Tunia znowuż mój coraz gada, żebym np: kupiła sobie biustonosz do karmienia, a najlepiej dwa odrazu. Jakoś nie ma problemu z zakupami dla mnie i dla dziecka, nie żałuje pieniędzy. Nawet jak uważam, że coś jest niepotrzebne to on i tak pakuje do koszyka. Albo słyszę ciąglę to kupmy coś jeszcze, lub czy wszystko mam do szpitala. Mój ojciec np: by skąpił. Chłopak nawet nie marudzi,że kupujemy oryginalne Pampersy. Najważniejsze, żeby wszystko było dobrze.

Tunia współczuję,moze faktycznie jak piszą dziewczyny to stres, a moze po prostu ma problemy i obawy, czy podoła.
Mój jak przychodzi z roboty to chce usiąść i bywa, że wiszczy,że wiecznie od niego ktoś coś chce,a on nie ma zamiaru pracować 24 godziny. Ma ciężką stresujacą robotę, ale uważam, że takie gadanie to przesada. Ja kiedys pracowałam po 10 godzin dziennie, każdego dnia sprzatałam w domu, uczyłam sie wtedy jeszcze, czasem coś gotowałam, a nawet miałam czas na znajomych i nie narzekałam. Mężczyźni są słabsi psychicznie. Przecież nie bez powodu mówi sie o nich dzieci.
Staraj sie nie brać do głowy.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny, już jest trochę lepiej, zaczął oglądać w necie karuzelki i torby dla mnie,
jak pogadaliśmy to wyszło, że jemu chodzi o to, ze ja o wszystkich tych zakupach decyduję, a on nie ma nic do powiedzenia, więc mu przypomniałam, że jak chciałam żeby powybierał ubranka, kolory pościeli, inne rzeczy to mówił, ze ja wiem lepiej i wszystko jest śliczne, i że właśnie chciałam żeby brał udział w zakupach żeby potem nie było., że tylko moje zdanie się liczy

no więc dam mu juz wolną rękę, niech te karuzelki wybiera, a jak będę w szpitalu to niech do końca wszystko przygotuje, zdejmie folie z materaca, przymocuje karuzele jak już ją kupi, założy ochraniacz na szczebelki, pościel i wyparzy wanienkę, smoczki itd

niech ma swój udział jak już tak chce:-D szkoda, że teraz się obudzil:-D


mam takie dziwne wrażenie jakby mi się biodra rozjechały i krocze... strasznie dziwne, autentycznie mam wrażenie, że mam biodra rozjechane i jakby między nogami się "luźniej" zrobiło, mam nadzieję, że to nie znaczy, że będę się wkrótce rozpakowywać, bo jeszcze min 4 tyg chce chodzić z brzuszkiem
 
Tunia dobrze że się wyjaśniło o co mu chodziło.
A ja właśnie oglądam Szkło kontaktowe i koleś przez tel mówił: MIESZANE UCZUCIA TO SĄ WTEDY GDY TEŚCIOWA WPADNIE DO ROWU MOIM NOWYM MARCEDESEM :-):-):-):-):-):-):-) prawie się posikałam ze śmiechu
 
Najważniejze Tunia, że sie wyjaśniło. Mężczyźni w takich sprawach lubią czuć się potrzebni. Mój to odrazu złożył wózek, skręcił łóżeczko,zeby zobaczyć jak będzie leżał materacyk. Poczuł się ojcem. Parę dni temu nawet powiedział, że nie może się doczekać już kiedy urodzę.
Ogólnie ja wszystko wybieram, ale staram sie też, żeby i on w tych sprawach podejmował jakieś decyzje, żeby nie czuł sie odtrącony, dlatego też razem jeździmy na zakupy. Nawet też gada ze swoim koleżką o produktach dla dzieci, opowiada to tam to. A to co kupujemy to odrazu rozpakowuje i ogląda.
 
reklama
Hejka :)

Chcialam sie pokazac tylko. Jestem po ciezkim dniu i wczesniej jeszcze ciezszej nocy. Wczoraj mielismy gosci i polozylam sie dopiero przed 2 spac - a o 4:20 sie obudzilam i juz nie zasnelam. Nadrabialam na forum watki do 5:30 a potem sie polozylam by o 9 sie zwlec na fotel z powodu zgagi. Efekt rano: niewyspanie i bol karku z powodu spania na fotelu. No i dzis dalsza czesc prania i 3 godzinne prasowanie :) Suszy sie kolejna partia, ale chce sie do wtorku ze wszystkim wyrobic juz :) Ide spac - na jutro mamy duzo planow wiec moze choc raz by sie udalo wiecej przespac...


Kurcze, od dzisiejszej nocy mam jakiś dziwny smak w buzi jak po wymiotowaniu... Zgaga może się tak objawiać? Czy co to jest?...

Ano zgaga. Mam tak prawie codziennie rano. Jak sie lezy plasko, moze co nieco wyplywac - polecam wieksza ilosc poduszek albo spanie w pozycji siedzacej.


Hejka, ja znowu tylko na chwilę, bo dzisiaj "dobrej" passy ciąg dalszy...:-(:-(
Zaczęło się w środę, kiedy dostałam rachunek za prąd za ostatnie 2 miesiące na kwotę 1900zł... Długo by tłumaczyć, ale mieli rację, to była niedopłata z ostatnich 3 lat no i 2 tysie poszły się ....... Z wrażenia wylał mi się cały kubas mleka na laptopa... Suszy się już kolejny dzień, ale czarno to widzę, bo coś się przepaliło w monitorze:-(:-(:-(. No ale nic, wczoraj miałam takie dokładne usg z pomiarami, wszystko ok tylko zasłabłam, bo ja nie mogę leżeć ani chwili na plecach, mam jakiś ucisk i od razu ciemno przed oczami... Więc nawet gin stwierdziła, że już mogłabym urodzić, bo się przy mnie stresuje za bardzo.

Dzisiaj rano wstajemy, mamy dwa samochody, które stawiamy na parkingu pod blokiem: w obu poprzebijane opony (tylko w naszych autach)... Cóż uroki bycia żoną policjanta:-(:-(:-(. Ciekawe co przyniesie jutrzejszy dzień...
Dobranoc

Mielismy kiedys z mezem pechowy miesiac taki. Zaczelo sie od zalania piwnicy. Dwa mandaty bezsensowne. Peknieta szyba w samochodzie, ktora strasznie ciezko dostac. Jak juz sprowadzilismy druga z konca Polski to pekla przy montazu. I inne takie. Na koniec pamietam jak siedzialam z mezem przy stole zalamana dosc. I mezowi na glowe spadl obraz, odbil sie i rogiem uderzyl w wyswietlacz telefonu, ktory na stole lezal. Telefon trzeba bylo naprawiac oczywiscie... To juz sie zaczelismy smiac z bezsilnosci. Mam nadzieje ze u was na tym sie skonczy - wspolczuje. Zawsze potem moze szczescie nadrobic. A przy dziecku szczescia bedzie co niemiara! :) Glowa do gory! :)

Sunnflower pisz co u ciebie :) Zazdroszcze ze to moze juz tuz tuz. Trzymam kciuki by bylo ok wszystko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry