lwiczka82
Oli i Sebuś-moje skarby:)
Tunia tulkam mocko,ja myślę że twój mąż to wszystko ze stresu przed porodem,może nie czuje się jeszcze gotowy,tak jak mój jeszcze parę tygodni temu. Jutro będzie lepiej,trzymam za to kciuki.
Ja mykam do wyrka bo dziś po tym całym "remoncie" to wymęczona jestem straszliwie. Całuski dla was kochane,trzymajcie się. Do juterka:-)
Ja mykam do wyrka bo dziś po tym całym "remoncie" to wymęczona jestem straszliwie. Całuski dla was kochane,trzymajcie się. Do juterka:-)
znowu...
szkoda, że teraz się obudzil