looo jezzuuuuuuuu
jak tak bede sie wzruszac przy kazdym porodzie to sie wykoncze heheh to chyba pierworodki tak maja bardziej.. heh
z drugiej strony historie kazdej wplywaja mi na emocje
Cristalrose - wieloletnie starania, badania az w koncu Cyprianek

Wiolcia - zespol p.jajnikow i zero nadzieji na dzidzie a teraz jest Krzys

Myangel - te wszystkie problemy.. szalejaca tarczyca.. a teraz bedzie Adas

No i Missiiss ktora ostatnio dostarczala nam sporo emocji - historia Antosia, teraz juz jest bezpiecznie i lada chwila bedzie Jas
Kazde dziecko jest cudem bo jak inaczej nazwac to ze spotykaja sie 2 komorki a z nich rozwija sie w nas czlowiek, to ze rosnie w nas tez jest dla mnie niesamowite

jednak mimo tych wszystkich cholerstw ktore mnie ostatnio dopadaja grrrrr uwazam ze szybko zaszlam w ciaze i przeszla ona w miare dobrze, dlatego takie sytuacjie kiedy z sytuacji praktycznie beznadziejnej raptem dochodzi do narodzin zdrowego czlowieczka niesamowicie mnie wzruszaja

i daje mi to nadzieje ze kilka moich kolezanek kiedys zostanie mamusiami mimo tego ze walcza juz strasznie dlugo.
Renczysia heheeh jakie sny, witaj w klubie

)))
a
Sunflower dobrze ze jest na zakupach bo juz myslalam ze zapodala sobie mieszanke z olejem rycynowym hehehe i nie moze wyjsc z kibelka
