• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Dzień dobry,
my dziś mamy wizyte w szpitalu - usg. Muszę dorwać mojego gina żeby sprawdził jak wyszły moje wyniki min. na posiew. Musi mi chyba wyznaczyć ktg. Żadnych oznak porodu, a z OM termin na 20.
 
reklama
Dzien Dobry:-)

buuu jak tu puściutko :(((( gdzie te czasy kiedy człowiek nadrobic nie mógł hehe

agaj miałam nosa, no i proszę - jest Lenka :-) Gratuluję jeszcze raz!:)

kasia niestety nie znam, nie słyszałam, nie umiem pomóc:no: ...współczuję:(

cwietka witaj w domciu, widzisz - doczekałaś się:-D w wolnej chwili skrobnij więcej;-)

cristalrose to się nazywa siła matczynej miłości:-D usmiałam się, ten palec to juz jakiś wyczyn hehehe, choć tak serio to widocznie to jakieś zarażliwe cholerstwo :/// jak Twoje samopoczucie???

Wiktor dziś ze mna w domku siedzi, musimy iść do fryzjera bo zarósł niemiłosiernie, a po południu odwiedzi mnie koleżanka:)
Wczoraj juz uporałam się z wyprawką juuuupi! i jak tak sobie to ładnie poukładałam w komodze to mi jakos tam pustawo, tak mało mi się tego wszystkiego wydaje i się zastanawiam czy nie za mało:szok:

Mamuśki brzuchate pisać pisac bo was tu zaraz rozpakuje heheh;-)
 
Sarka możesz mnie. Nie mam już sił, coraz częściej budzę się w nocy. Jestem juz tym wszystkim zmęczona. W dodatku jak mały się dzis z rańca poruszył, to aż mi strzyknęło. Ostatnio tak się nakręciłam, że w ciągu paru dni będę rodzić, a tu nic. Ale za to coraz więcej czopu wypada. Wiec może cos mnie zaskoczy.
 
Na pewno na dniach będziesz juz rodzić!!!! Coś się jednak dzieje:tak:
U mnie nic kompletnie, nie czuję wręcz ciąży ostatnio...a gin twierdził że w życiu 2 tyg. nie przechodzę wczoraj jak mnie zobaczył to sie zdziwił ...no i co! hehe:-D za tydzien jak pójde po zwolnienie i na kolejne ktg to mnie chyba nie wpuści:-D
 
My dziś po wizycie położnej :) Uspokoiłam się bardzo, bo wczoraj już dostawałam lekkiej gorączki od tego, że nie dam sobie rady, że nie wiem ile Franek je - czy odpowiednio dużo, że nie wiem czy go coś nie boli itd.

Mąż na pół dnia poszedł do pracy, ja robię pranie, Franek pojedzony i czuwa sobie przed spaniem. Oj, dostał czkawki...
 
melduję się oczywiście nadal w dwupaku :-D i tak na jutro umówilam się do fryzjera więc rodzić nadal nie planuje.
dzisiaj mały coś się nie rusza i mam trochę twardy brzuch ale to chyba już od nerwów. a powód - oczywiście mój głupi ojciec. wczoraj się z nim pokłóciłam i sobie wieczorem poryczałam bo mam już go serdecznie dosyć. wkurzył mnie też mój małż bo wiem, że jest po mojej stronie ale jakoś nie rozumie, że hormony tak na mnie działają i nie potrafię się teraz tak od razu uspokoić jak kiedyś. jeszcze mnie nawyzywał, że jego nie zawołałam jak się z ojcem kłóciłam bo przecież by mi pomógł. i w ten oto sposób nastrój mam nadal podły. do tego naprawdę zaczynam się obawiać porodu hehe

dziewczyny - fajnie, że jesteście już z maluszkami w domu. pozazdrościć :-)
 
agaj, cwietka - witajcie w domu :)

Elena - pociesz sie, ze do porodu na pewno masz blizej niz dalej ;)

u mnie nadal bez zmian - czuje sie bardzo dobrze i wpadlam w wir swiatecznych zakupow spozywczych oraz sprzatania. wczoraj zaliczylismy makro, dzis jeszcze jeden market. na przyszly tydzien zostana mi tylko miesne i warzywne. poza tym juz do mnie powoli zaczynaja wydzwaniac znajomi z pytaniem, czy juz rodze - zaczyna to byc lekko deprymujace ... ale na razie mam w czwratek wigilie pracowa, a w sobote jak sie uda to wpadniemy na impreze urodzinowa do znajomych :D

milego dzionka!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry